Pokazywanie postów oznaczonych etykietą omlet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą omlet. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 stycznia 2013

Omlet z nadzieniem "caprese"

Tradycyjny omlet "nadziewany" włoską sałatką caprese, czyli pomidorami, mozzarellą i bazylią. Nic prostszego ;).


Składniki (dla 2 osób - 3 małe omlety):
6 jajek
sól, pieprz
ok. 6-7 pomidorków koktajlowych
kawałek sera mozzarella (może być taka biała z zalewy, albo żółta jak do pizzy)
bazylia
rukola
kilka łyżek oliwy

Jajka roztrzepujemy doprawiając je solą i pieprzem.
Pomidorki kroimy na plasterki, mozzarellę ścieramy na tarce.
Na niewielkiej patelni podgrzewamy oliwę i wylewamy na nią pierwszą porcję jajka. Kiedy zetnie się na tyle aby na górze nic się nie rozpływało, delikatnym, szybkim ruchem przekręcamy na drugą stronę. Na połowie układamy pomidorki, mozzarellę i posiekaną bazylię (na zdjęciu poniżej tego "nadzienia" jest trochę za mało).



Po chwili składamy omlet na pół i gotowe :) ja podałam ze świeżą rukolą i dodatkową porcją pomidorków :)

sobota, 26 maja 2012

Omlet austriacki z truskawkami

Letnia wersja jednego z naszych ulubionych omletów :)



Składniki (dla 2 osób)
3/4 szklanki mąki
3/4 szklanki mleka
3 jajka
1- 2 łyżki cukru pudru

Masło do smażenia


Dodatki:
cukier puder, świeże truskawki i mus truskawkowy

Białka ubijamy z cukrem, a pozostałe składniki miksujemy ze sobą. Na koniec delikatnie mieszamy obie masy i smażymy puszyste omlety na niewielkiej ilości masła. Po usmażeniu wszystkich kroimy je na małe kawałki i podsmażamy jeszcze raz - z cukrem pudrem.
Część truskawek miksujemy w blenderze a część kroimy na  plasterki.

U nas dzisiaj była cała uczta truskawkowa ;)



niedziela, 19 lutego 2012

Omlet austriacki (cesarski) - Kaiserchmarrn

Dziś jedno z naszych ulubionych śniadań - banalny w wykonaniu i pyszny w smaku omlet austriacki.


Składniki (dla 2 osób)
3/4 szklanki mąki
3/4 szklanki mleka
3 jajka
1- 2 łyżki cukru pudru
ok. garść rodzynek
Masło do smażenia


Białka ubijamy z cukrem, a pozostałe składniki miksujemy ze sobą. Na koniec delikatnie mieszamy obie masy i dodajemy rodzynki.

Jeśli chodzi o smażenie - istnieje tu pełna dowolność - omlet można "rozwalać" na kawałki już w trakcie smażenia. Ja wolę wersję o regularniejszych kształtach, poza tym lubię kiedy do śniadania można zasiąść razem i obie osoby mają ciepłe posiłki na talerzu ;). Dlatego najpierw smażę wszystkie omlety układam je na sobie i później wszystkie razem kroję "w kratkę". Tak pokrojony omlet wrzucam jeszcze raz na patelnie i podsmażam przez chwilę.


Można podawać posypane cukrem pudrem, z powidłami, z syropem klonowym... Dla każdego coś dobrego ;)

P.s. moje dzisiejsze omlety nie są zbyt puszyste, bo miałam małą przygodę z rozdzielaniem jajek dwużółtkowych ;)