Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szybko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szybko. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 października 2013

Kokosanki

Trochę mi się zrobiło wstyd, kiedy w statystykach mojego bloga lifestylowego zauważyłam, że czytelnicy stamtąd przez banner przychodzą tutaj...
Zaniedbałam to miejsce, bo to taka moja prywatna książka kucharska i np. nie zapisywałam tu przepisów, które mam w książkach. A to błąd, bo czasami o jakiś przepis prosi mnie ktoś znajomy, kto u mnie coś jadł, albo sama chcę coś przygotować będąc gdzieś poza swoim domem i wtedy nie mam dostępu do przepisu z książki.

Nadrobię co nieco ;). Zacznę od kokosanek. To chyba moje ulubione domowe ciasteczka, ze względu na szybkość i łatwość ich przygotowania. A są przepyszne i co ważne - w szczelnie zamkniętym pudełku można je przechowywać nawet przez tydzień! Ale u mnie nigdy tyle nie wytrzymały ;).
Przepis pochodzi z książki Pyszne 25, a ja zmieniam w nim jedynie ilość cukru - zawsze stosuję mniej niż w przepisach. 



Składniki:
250 g wiórków kokosowych
60 g masła
130 g cukru/jeśli stosujemy ksylitol to jeszcze mniej
1 łyżka soku z cytryny
3 białka
1 łyżka mąki ziemniaczanej

Przygotowanie
1. Rozpuszczamy masło i dodajemy do niego 100g cukru.
2. Do masła dodajemy wiórki, mieszamy to i odstawiamy do przestygnięcia
3. Ubijamy na sztywno białka pod koniec dodając stopniowo resztę cukru, mąkę ziemniaczaną i sok z cytryny
4. 1/3 masy z białek mieszamy z masą kokosową, a jej resztę dodajemy delikatnie i stopniowo
5. Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wykładamy kuleczki wyrabiane z masy. One trochę urosną, więc trzeba układać je z odstępami.
6. Pieczemy ok. 13-15 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni

niedziela, 15 września 2013

Domowy budyń waniliowy

Na blogach kulinarnych jest sporo przepisów na domowy budyń, ale ten jest najprostszy z jakim się spotkałam. Zawsze wybieram to, co najprostsze, nie lubię długo stać w kuchni a później mieć dziesiątki naczyń do zmywania.
Przepis pochodzi stąd i jest naprawdę banalny, szybki i zarazem efektowny. Ja zmieniłam w nim tylko ilość składników, bo tamte porcje wyszły mikroskopijne. To mój ratunek kiedy dopada mnie ochota na coś słodkiego.



Składniki (dla 2 osób)
2 szklanki mleka 2%
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki esencji waniliowej
2 łyżki cukru (również stosuję brzozowy)
2 żółtka 

Jak widać to składniki, które zazwyczaj mamy w domu :).

Przygotowanie:
Pół szklanki zimnego mleka mieszamy z żółtkami, mąką ziemniaczaną i ekstraktem z wanilii. Pozostałe mleko gotujemy z cukrem. Kiedy zaczyna się gotować - zestawiamy je z ognia i (mieszając) wlewamy do niego mieszankę z zimnego mleka. Mieszamy i znowu wstawiamy na mały ogień, podgotowujemy jeszcze kilka minut cały czas mieszając aż odpowiednio zgęstnieje.
Cały proces przygotowania trwa ok. 10 minut :).

piątek, 23 sierpnia 2013

Pasta all'arrabbiata

Nie mogę się nacieszyć tymi pysznymi pomidorami, na które trwa właśnie sezon. Muszę zrobić z nich jakąś zupę krem, a póki co skusiłam się na makaron z sosem arrabbiata. Zimą można iść na łatwiznę z pomidorami z puszki, latem warto zainwestować te 2 minuty czasu na pokrojenie świeżych :).
Czy ktoś nie zna tego wspaniałego sosu?


Składniki (dla 2 osób)
4 pomidory
2-3 duże ząbki czosnku
kilka łyżek oliwy z oliwek
kawałek świeżej papryczki chili lub - jak w moim przypadku - 2 małe, suszone papryczki peperoncino
kilka gałązek bazylii
dowolny makaron pełnoziarnisty - porcja dla dwóch osób
parmezan do posypania


Podgrzewamy oliwę i wrzucamy na nią czosnek, tak aby lekko zmiękł i oddał swój aromat. Wrzucamy pokrojone pomidory oraz posiekaną papryczkę i bazylię. Dusimy na niewielkim ogniu ok. 5 minut pod przykryciem. Następnie zdejmujemy przykrywkę i tak smażymy to jeszcze przez chwilę aby trochę wody odparowało.
Sos mieszamy z ugotowanym al dente makaronem, posypujemy świeżo startym parmezanem i dekorujemy bazylią. Mniam mniam :)

środa, 17 kwietnia 2013

Sałatka z fasoli i tuńczyka

Bardzo prosta, smaczna i szybka sałatka. Co się będę rozpisywać, przejdę do składników ;)


Składniki:
Puszka białej fasoli
Puszka tuńczyka w oliwie
Kawałek papryki
Ogórek kiszony
Natka pietruszki
Pieprz
Cząber (może być suszony)

Wykonanie:
Odsączamy i przepłukujemy wodą fasolę, z tuńczyka wylewamy oliwę. Mieszamy. Dodajemy cząber (ograniczy rozrastanie się brzucha po zjedzeniu fasoli ;)).
Kroimy paprykę i ogórka, siekamy natkę. Dodajemy do sałatki, przyprawiamy pieprzem. I gotowe!

niedziela, 27 stycznia 2013

Omlet z nadzieniem "caprese"

Tradycyjny omlet "nadziewany" włoską sałatką caprese, czyli pomidorami, mozzarellą i bazylią. Nic prostszego ;).


Składniki (dla 2 osób - 3 małe omlety):
6 jajek
sól, pieprz
ok. 6-7 pomidorków koktajlowych
kawałek sera mozzarella (może być taka biała z zalewy, albo żółta jak do pizzy)
bazylia
rukola
kilka łyżek oliwy

Jajka roztrzepujemy doprawiając je solą i pieprzem.
Pomidorki kroimy na plasterki, mozzarellę ścieramy na tarce.
Na niewielkiej patelni podgrzewamy oliwę i wylewamy na nią pierwszą porcję jajka. Kiedy zetnie się na tyle aby na górze nic się nie rozpływało, delikatnym, szybkim ruchem przekręcamy na drugą stronę. Na połowie układamy pomidorki, mozzarellę i posiekaną bazylię (na zdjęciu poniżej tego "nadzienia" jest trochę za mało).



Po chwili składamy omlet na pół i gotowe :) ja podałam ze świeżą rukolą i dodatkową porcją pomidorków :)

poniedziałek, 12 listopada 2012

Ekspresowe ciasteczka

Zawsze warto mieć w lodówce ciasto francuskie. Można zrobić z niego wiele rzeczy, a w dodatku przydaje się kiedy nagle wpadają goście, albo kiedy na tygodniu, nie mając czasu na stanie w kuchni, mamy ochotę na upieczenie czegoś słodkiego.
To kolejny (i nie ostatni) przepis z programu Pyszne 25, który zdecydowałam się zrealizować u siebie w kuchni. Tym bardziej, że to naprawdę ekspresowe słodkości, jeśli ktoś zna inne, które robi się jeszcze szybciej - czekam na informację :)


Składniki:
1 ciasto francuskie
biały, mielony twaróg (ok. 200 g)
rodzynki (ile kto lubi)
jajko
cukier/ksylitol

Wykonanie:
Rozwinięty płat ciasta francuskiego smarujemy twarogiem, posypujemy rodzynkami i cukrem (ok. 2-3 łyżki). Zawijamy to w rulon i tniemy na plasterki. Tak powstałe "ślimaczki" układamy na papierze do pieczenia, smarujemy z wierzchu jajkiem i ewentualnie posypujemy cukrem. Jeśli ślimaczki rozwalają Wam się przy krojeniu - żaden problem, kładźcie je na blachę i lekko rozpłaszczajcie. Może nie wyjdą z tego idealne "ślimaczki z ciasta francuskiego" jak nazwała to autorka, ale też będą wyglądały apetycznie.

Pieczemy w temp. ok. 180, przez 15-18 minut.

środa, 7 listopada 2012

Makaron z dynią i ricottą

Przepis wypatrzony bodajże w pierwszym odcinku programu "Pyszne 25". Mnie jego realizacja zajęła ciut więcej niż 25 minut - pokroiłam dynię w zbyt dużą kostkę i najwięcej czasu zajęło mi doprowadzenie jej do miękkości.


Składniki (dla 2 osób):
makaron
ok. 500 g dyni (bez miękkiego miąższu i pestek)
kilka szalotek (3-4 szt.)
ok. 3 łyżki masła
150 g sera ricotta
sól, pieprz
tymianek, najlepiej świeży

Gotujemy makaron. Dynię i szalotkę kroimy w drobną kostkę, następnie smażymy na maśle ok. 10 -15 minut (do miękkości). Doprawiamy solą, pieprzem i tymiankiem. Na końcu dodajemy ricottę i jeśli nie zależy nam na ładnym wyglądzie - także makaron. Całość mieszamy i można jeść :))

P.s. W oryginalnym przepisie jest też parmezan i ja także go dodawałam. Ale szczerze mówiąc w ogóle nie czuć jego smaku, więc ja następnym razem na pewno sobie go daruję.

Wpis bierze udział w akcji:

niedziela, 7 października 2012

Tosty francuskie

Wracam, bo i wraca u mnie sezon na gotowanie :) mniej włóczenia się po mieście, mniej weekendów w plenerze = czas na siedzenie w kuchni ;).
I czas na leniwe poranki, na które latem szkoda czasu, bo przecież trzeba korzystać z pięknej pogody :).
A leniwe poranki to smaczne śniadania, którymi można się delektować.
Na dobry początek sezonu ;) znane chyba wszystkim tosty francuskie.
Nie jest to niestety zdrowe śniadanie, ale czasami stawiam na smak, a nie na wartości odżywcze.


Potrzebujemy (dla 2 osób):
Białego pieczywa, np. bułki wrocławskiej, ale może być to też bagietka, chleb czy pokrojona na mniejsze kawałki kajzerka
3 jajek
niepełnej szklanki mleka
kilku łyżeczek esencji waniliowej lub cukru waniliowego (ja dodałam i to i to :D)

Tłuszczu do smażenia 
Dodatków do gotowych tostów, np. konfitura, cukier puder, syrop klonowy, miód... 

Przygotowanie:
W misce lub na głębokim talerzu wymieszać jajka, mleko i dodatek waniliowy. Maczać w tym kromki pieczywa z obu stron, następnie usmażyć je do zarumienienia na przykład na maśle.
Następnie oprószyć cukrem pudrem, polać miodem, syropem, konfiturą... Wedle upodobań :).




sobota, 30 czerwca 2012

Makaron z jagodami

Po raz trzeci z rzędu owoce sezonowe w roli głównej, tym razem są to jagody. Obiad bardzo prosty i ekspresowy w wykonaniu. Mnie kojarzący się z dzieciństwem.


Składniki:
Makaron wstążki
ok. szklanka świeżych jagód
cukier - do smaku, ok. kilka łyżek ale każdy może mieć inny smak
łyżka śmietany

Gotujemy makaron. Jagody rozgniatamy i podgrzewamy w garnku razem z cukrem, aż zaczną lekko bulgotać. 
Podajemy z kleksem śmietany. Ot ;)

 

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Muffiny truskawkowo-miętowe

Wróciłam wczoraj od babci z pełną łubianką truskawek, a jako że było dość późno i nie chciało mi się bawić w ciasto drożdżowe czy tartę, zdecydowałam, że odpowiednim wypiekiem będą muffiny :)


Składniki (na 12 sztuk):
2 szklanki mąki pełnoziarnistej
0.5 szklanki ksylitolu / cukru
1 szklanka mleka
2 jajka
0.5 kostki masła
łyżeczka proszku do pieczenia
kilka gałązek mięty
kilka garści truskawek


Wszystkie składniki sypkie mieszamy w jednej misce, a mokre w drugiej (po uprzednim rozpuszczeniu i wystudzeniu masła). Następnie wszystko łączymy i mieszamy do połączenia składników. Miętę możemy dodać do mokrych składników, albo już na końcu do gotowej mieszanki. Nakładamy do foremek, do każdej wciskamy truskawki i wierzch posypujemy odrobiną posiekanej mięty.

Pieczemy ok. 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni :).

niedziela, 27 maja 2012

Tarta z mascarpone i truskawkami

Ja też nie byłam wczoraj oryginalna i podobnie jak wiele innych osób (co widzę chociażby po wczorajszych wpisach na durszlaku), podarowałam mamie coś słodkiego z dodatkiem truskawek. A że miałam bardzo mało czasu na przygotowanie czegoś, to postawiłam na bardzo prostą i szybką w wykonaniu tartę.


Składniki:
1,5 szklanki mąki pszennej
ok. 125 g masła prosto z lodówki
1 żółtko
ok. 50 ml zimnej wody
kilka łyżek cukru pudru


Masa:
1 opakowanie serka mascarpone
ok. 2 łyżki cukru pudru
1 łyżka domowego cukru z wanilią


+ truskawki

Ciasto kruche przygotowałam z tego przepisu, zamieniłam w nim tylko mąkę pełnoziarnistą na zwykłą pszenną i oczywiście przygotowałam w wersji słodkiej, czyli z cukrem pudrem. I piekłam je trochę dłużej 15 + 10 minut, żeby dobrze się przyrumieniło, bo w przeciwieństwie do tart z pieczonymi dodatkami - dla tego to był jedyny czas w piekarniku.



Serek mascarpone zmiksowałam z cukrem pudrem (ilość "do smaku", żeby nie było za słodkie) i domowym cukrem waniliowym.
Masę z mascarpone wyłożyłam na upieczone i wystudzone ciasto, na to truskawki i gotowe :).

Mama powiedziała, że niebo w gębie ;)


czwartek, 24 maja 2012

Pełnoziarniste muffiny z rabarbarem

Niezwykle proste, niestety sezonowe... Bardzo smaczne muffiny z rabarbarem, jako alternatywa dla bardziej czasochłonnego ciasta. Ot, wersja dla zapracowanych ;).


Składniki:
2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej (oczywiście może być też zwykła)
1/2 szklanki cukru
łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 kostki masła
1 szklanka mleka
2 jajka
ok. 500 g rabarbaru + brązowy cukier do posypania

Zaczynam od pokrojenia rabarbaru w kostkę (jeśli skóra jest cienka i ładna to nawet go nie obieram). Zasypuję go kilkoma łyżkami brązowego cukru i odstawiam na co najmniej pół godziny.
W tym czasie szykuję ciasto - wszystkie sypkie składniki mieszam ze sobą w jednym naczyniu, a mokre w drugim (masło wcześniej roztapiam i studzę). Następnie je łączę, mieszam, dodaję pokrojony rabarbar i oczywiście znowu mieszam :).
Wykładam do foremek i piekę ok. 20-25 minut w temp. 180 stopni. 




sobota, 19 maja 2012

Domowy fast food - hamburger

Faktem jest, że jeśli mamy ochotę na zdrowszą wersję "fast fooda", to już raczej nie ma co liczyć, że będzie ona taka "fast" jak ta oryginalna, kupiona na mieście. Żeby było super hiper zdrowo, wypadałoby samemu upiec pieczywo (pełnoziarniste) i oczywiście samemu przygotować mięso. W przypadku hot doga raczej trudno będzie znaleźć zdrowy zamiennik parówki (chyba że sojowa!) ale hamburger? Łatwizna :).


Składniki:
300 g mielonej wołowiny (może być też cielęcina)
1 średnia, drobno posiekana cebula
kilka posiekanych gałązek natki pietruszki
2 łyżki oliwy z oliwek o smaku chili*
1 jajko
2 łyżki bułki tartej
Przyprawy
sól, pieprz, kumin

*Jeśli nie mamy w domu takiej odstanej, można ją zrobić nawet w wersji "fast", wystarczy zatopić w oliwie posiekaną, suszoną papryczkę chili.

Wszystkie składniki mieszamy i wyrabiamy ręką na okrągłe, płaskie placki. "Smażymy" bez użycia tłuszczu na patelni grillowej lub tradycyjnym grillu.
Podajemy z dowolnymi warzywami, sosami i w bułce. Oczywiście nie bułce specjalnie przeznaczonej do hamburgerów, bo więcej w niej chemii niż mąki. My polecamy ciabattę, podgrzaną razem z mięsem na patelni.

A hot dogi? Te chyba mogę pozostawić bez komentarza ;) grunt to dodać duuużo warzyw i użyć jakiegoś bardziej wartościowego pieczywa ;).




Wybaczcie jakość zdjęć - fast food = fast picture ;)

czwartek, 17 maja 2012

Zupa szczawiowa

Banalnie prosta zupa szczawiowa. Tak niewiele pracy, tylko kilka garści niepozornej zieleniny i tyle smaku...


Składniki:
ok. 300 g świeżego szczawiu
ok. 2 litry bulionu warzywnego
kilka ziemniaków
przyprawy: sól, pieprz, opcjonalnie ziele angielskie i liść laurowy
kilka łyżek śmietany 18%

Do podania:
jajko na twardo


Szczaw umyć, przebrać i pokroić. Ziemniaki obrać i pokroić na małe, odpowiednie dla zupy kawałki.
Ziemniaki wrzucić do gotującego się bulionu z przyprawami. Kiedy lekko zmiękną, dodać szczaw i gotować to jeszcze przez ok. 10-20 minut.
Śmietanę wlać do kubka i stopniowo dodawać do niej po łyżce gotowej już zupy i mieszać do uzyskania gładkiej konsystencji. Tak przygotowaną mieszanką zabielić zupę.

Zupę podawać z ugotowanym bezpośrednio przed podaniem i ułożonym na talerzyku jajkiem. Można posypać koperkiem.

poniedziałek, 14 maja 2012

Sałatka brokułowa

Kolorystycznie bardzo wiosenna i bardzo zdrowa.


Składniki (dla 2-3 osób):
1 duży brokuł
2 jajka
1/2 dużego, zielonego ogórka
kilka gałązek świeżego koperku
sól, pieprz
Sos:
nisko-tłuszczowa śmietana lub jogurt naturalny
1 duży ząbek czosnku (lub dwa małe)
suszone zioła, np. cząber, tymianek i oregano



Podzielone na różyczki brokuły ugotować na parze (wówczas nie stracą cennych wartości odżywczych tak jak w wodzie), dosłownie kilka minut aby nie były zbyt miękkie.
W międzyczasie pokroić w kostkę ogórka zielonego, posiekać koperek i ugotować jajka. 
Przygotować też sos czosnkowy z jogurtu, czosnku i ziół. 

Wszystkie zielone składniki dokładnie wymieszać ze sobą, z sosem i przyprawami (sól i pieprz). Na końcu dodać pokrojone jajka i też delikatnie wymieszać (aby jajka za bardzo się nie rozwaliły). 
Gotowe :)

P.s. do tej sałatki pasuje też ugotowany ziemniak lub kukurydza. Ja nie dodawałam, bo zależało mi na w miarę niskim indeksie glikemicznym.

piątek, 27 kwietnia 2012

Makaron z tuńczykiem

Ta potrawa jest w mojej czołówce jeśli chodzi o następujące cechy:
1. Bardzo smaczna
2. Ekspresowa w wykonaniu
3. Najbardziej... niefotogeniczna ;)
O ile nad tym ostatnim punktem ubolewam, tak dwa pierwsze bardzo mnie cieszą. To po prostu pomysł na obiad w 15 minut, w dodatku świetnie sprawdzający się w sytuacji kiedy lodówka świeci pustkami (a makaron, puszka tuńczyka i cebula są u mnie w domu zawsze).


Składniki (na 2 osoby)
1 dość duża cebula
puszka tuńczyka w sosie własnym
tymianek (oczywiście może być zarówno świeży jak i suszony)
sól, pieprz
makaron pełnoziarnisty
1 łyżka śmietany/majonezu (można dodać więcej)
Olej do smażenia

Wykonanie jest oczywiście banalne - wstawiamy makaron, kroimy i szklimy na oleju cebulę, doprawiamy ją pieprzem (ja dodaję go bardzo dużo, lubię jak jest dobrze wyczuwalny), tymianek (również nie żałuję), dodajemy tuńczyka z puszki i łyżkę śmietany/majonezu.Mieszamy i chwilę podsmażamy :) sos gotowy. Jeśli nie zależy nam na estetycznym wyglądzie potrawy, dobrze wymieszać makaron z sosem jeszcze na patelni i tak przez chwilę podsmażyć.

To zestawienie świetnie komponuje się też z warzywami, np. papryką i cukinią. Ale że jestem fanką prostoty i szybkiego gotowania, to właśnie ta "uboga" wersja gości u mnie najczęściej :).

sobota, 21 kwietnia 2012

Placuszki z płatkami owsianymi i jabłkiem

Kolejna propozycja na weekendowe śniadanie. Placki wyglądem bardzo przypominają ziemniaczane, ale z ziamniakami nie mają nic wspólnego ;). Przepis pochodzi z bloga, o którym już wspominałam i którego Autorkę serdecznie pozdrawiam :).
Nic w tym przepisie nie modyfikowałam, tylko zrezygnowałam z sody oczyszczonej uznając, że proszek do pieczenia wystarczy :). I zmniejszyłam ilość składników o połowę, co dało 9 sporych placków, w sam raz na 2 osoby.


A zatem, składniki:
1/2 szklanki mąki pełnoziarnistej
1/2 szklanki płatków owsianych
1/2 szklanki mleka
2 łyżki ksylitolu/cukru
1 jajko
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 jabłko
całkiem sporo cynamonu ;)

Wykonanie:
Mąkę, płatki owsiane, mleko, ksylitol, żółtko, cynamon i proszek do pieczenia zmiksować. Dodać do tego starte na tarce (duże oczka) jabłko i ubite białko. Wymieszać.
Smażyć na niewielkiej ilości tłuszczu, ja również na czas smażenia przykrywałam patelnię przykrywką :).


niedziela, 1 kwietnia 2012

Muffiny z zieloną herbatą

Podobno przedwczoraj był dzień muffina? To wypadałoby to uczcić... Okazja dobra, bo ogólnie muffiny ostatnio rzadko u mnie goszczą.

Dziś postawiłam na wersję z zieloną herbatą, bardzo byłam ciekawa, czy ta herbaciana nuta będzie w nich wyczuwalna... I jest, choć nienachalnie.


Składniki
1 szklanka ugotowanego mleka
2 łyżeczki sypkiej zielonej herbaty
pół kostki roztopionego i wystudzonego masła
1 jajko
2 szklanki mąki pełnoziarnistej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 niepełna szklanka ksylitolu


Oczywiście zamiast ksylitolu może być zwykły cukier (tylko wtedy sugerowałabym dodać go mniej), a zamiast mąki pszennej pełnoziarnistej może być zwykła. Ja stosuję takie zamienniki aby obniżyć indeks glikemiczny.

Sposób wykonania:
Herbatę parzymy w gorącym mleku przez ok. 10 minut, następnie odstawiamy to do przestudzenia.
Wszystkie suche składniki mieszamy ze sobą w jednej misce, a mokre w drugiej. Na koniec je łączymy i po wymieszaniu przekładamy do foremek. Pieczemy w 180 stopniach przez 20 minut.


Przepis bierze udział w babeczkowej akcji na Durszlaku :)

niedziela, 11 marca 2012

Prosta i pyszna zupa z czerwoną soczewicą

Nie mogę się powstrzymać przed dodaniem tych dwóch przymiotników na "p" w tytule, bo wydają mi się one szalenie istotne. Dodam jeszcze, że tę zupę bardzo szybko się robi i to też jest jej dużym plusem.
Przepis pochodzi z jednego z moich ulubionych blogów kulinarnych "Lepszy smak". Jeśli ktoś nie zna to serdecznie polecam, sama bardzo cenię autorkę za zdrowe i dietetyczne potrawy.

Ale do rzeczy:


Składniki (dla 4-5 osób):
3/4 szklanki czerwonej soczewicy
litr bulionu warzywnego
puszka pomidorów w kawałkach
1 duża cebula / 2 małe
2-3 ząbki czosnku
kawałek selera naciowego
sól, pieprz
papryka mielona słodka
chili



Posiekaną cebulę i czosnek smażymy na oleju rzepakowym, solimy i pieprzymy, dodajemy do tego soczewicę, pomidory z puszki i pokrojony w plasterki seler naciowy. Wszystko podsmażamy ze sobą przez kilka minut, po czym zalewamy to bulionem warzywnym. Całość dusimy na niewielkim ogniu przez około 20 minut. Pod koniec dodajemy paprykę i chili.

Zupa jest bardzo rozgrzewająca, szczególnie kiedy nie pożałujemy jej chili ;) naprawdę polecam, bo czas przygotowania to w sumie ok. 30 minut, a czego większość "robi się sama" :)

niedziela, 4 marca 2012

Sałatka owocowa

Śniadaniowa bomba witaminowa. Dlaczego śniadaniowa a nie np. deserowa?
Wyczytałam gdzieś i według mnie ma to sens, że owoce powinno się jeść na pusty żołądek. To dlatego, że są one bardzo szybko trawione przez organizm (0,5 - 1h) i dobrze kiedy trafiają do jeszcze nie zajętego innymi posiłkami żołądka. Wtedy ten ekspresowo je trawi i wszystkie witaminy trafiają tam gdzie trzeba. Kiedy natomiast zjemy owoce jako deser, po posiłku, brzydko mówiąc "przemielają" się one z tym, co zostało zjedzone wcześniej i trudno tu mówić o ich szybkim przetrawieniu. Owoc zalega wówczas w naszym układzie pokarmowym i po prostu gnije... Nie wiem na ile ta teoria jest prawdziwa, ale jak już wspomniałam - dla mnie ma ona sens, dlatego owoce zawsze jem przed posiłkiem.

A sałatka owocowa jest fajna, bo zawsze nazywa się tak samo, ale za każdym razem może inaczej smakować ;).


W mojej są:
jabłko
pomarańcza
winogrono jasne
ananas z puszki
kiwi
mięta

Dodatkowo odrobina oleju z pestek winogron (jak wiadomo, niektóre witaminy rozpuszczają się w tłuszczach, więc warto im taki "nośnik" dostarczyć wraz z tym posiłkiem).


Taką sałatkę można modyfikować na 100 różnych sposobów. Oprócz zmiany owoców można np.:
- delikatnie skropić ją jakimś alkoholem (białe wino, rum itp.)
- dodać rodzynki, płatki migdałowe, orzechy, owoce suszone...
- dodać zioła, np. miętę lub/i melisę
- polać jogurtem naturalnym
- jeśli owoce są mało słodkie, można delikatnie oprószyć cukrem pudrem

Macie jeszcze jakieś pomysły?