Nie mogę się nacieszyć tymi pysznymi pomidorami, na które trwa właśnie sezon. Muszę zrobić z nich jakąś zupę krem, a póki co skusiłam się na makaron z sosem arrabbiata. Zimą można iść na łatwiznę z pomidorami z puszki, latem warto zainwestować te 2 minuty czasu na pokrojenie świeżych :).
Czy ktoś nie zna tego wspaniałego sosu?
Składniki (dla 2 osób)
4 pomidory
2-3 duże ząbki czosnku
kilka łyżek oliwy z oliwek
kawałek świeżej papryczki chili lub - jak w moim przypadku - 2 małe, suszone papryczki peperoncino
kilka gałązek bazylii
dowolny makaron pełnoziarnisty - porcja dla dwóch osób
parmezan do posypania
Podgrzewamy oliwę i wrzucamy na nią czosnek, tak aby lekko zmiękł i oddał swój aromat. Wrzucamy pokrojone pomidory oraz posiekaną papryczkę i bazylię. Dusimy na niewielkim ogniu ok. 5 minut pod przykryciem. Następnie zdejmujemy przykrywkę i tak smażymy to jeszcze przez chwilę aby trochę wody odparowało.
Sos mieszamy z ugotowanym al dente makaronem, posypujemy świeżo startym parmezanem i dekorujemy bazylią. Mniam mniam :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wege. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wege. Pokaż wszystkie posty
piątek, 23 sierpnia 2013
środa, 8 maja 2013
Spaghetti z pesto ze szparagów i rukoli
Przepis znaleziony w gazecie Biedronki (Smaki życia), która właśnie dzięki zawartym w niej przepisom zasługuje na zainteresowanie. Sezon na szparagi jest krótki, więc koniecznie trzeba z niego skorzystać :).
Składniki (dla 3 osób):
Pęczek zielonych szparagów,
Makaron spaghetti
50 g parmezanu/grana padano/itp.
Sok z 1/2 cytryny
Ząbek czosnku
Kilka łyżek oliwy z oliwek
Dwie garście rukoli
Sól i pieprz
Przygotowanie:
Szparagi myjemy i usuwamy zdrewniałe końcówki. Odcinamy też główki, a pozostałą cześć kroimy na kawałki 2-3 cm.
Gotujemy wodę z solą (ilość jak na makaron) i do wrzącej wrzucamy szparagi (łodygi bez główek). Gotujemy przez ok. 3 minuty po czym odcedzamy, a do gotującej się wody po szparagach wrzucamy makaron. W ostatniej minucie gotowania makaronu (al dente!) wrzucamy główki szparagów.
W czasie kiedy gotuje się makaron przygotowujemy pesto: łączymy ze sobą starty parmezan, sok z cytryny, garść rukoli, ugotowane łodyżki szparagów, oliwę z oliwek i pieprz. Blendujemy na gładką masę.
Odcedzony makaron z główkami szparagów wrzucamy z powrotem do garnka i mieszamy z pesto. I tutaj radzę aby z ugotowanego makaronu wybrać kilka główek szparagów i zostawić sobie do dekoracji, bo upaćkane w pesto trochę giną, co widać na moim zdjęciu.
Wpis bierze udział w akcji:
Składniki (dla 3 osób):
Pęczek zielonych szparagów,
Makaron spaghetti
50 g parmezanu/grana padano/itp.
Sok z 1/2 cytryny
Ząbek czosnku
Kilka łyżek oliwy z oliwek
Dwie garście rukoli
Sól i pieprz
Przygotowanie:
Szparagi myjemy i usuwamy zdrewniałe końcówki. Odcinamy też główki, a pozostałą cześć kroimy na kawałki 2-3 cm.
Gotujemy wodę z solą (ilość jak na makaron) i do wrzącej wrzucamy szparagi (łodygi bez główek). Gotujemy przez ok. 3 minuty po czym odcedzamy, a do gotującej się wody po szparagach wrzucamy makaron. W ostatniej minucie gotowania makaronu (al dente!) wrzucamy główki szparagów.
W czasie kiedy gotuje się makaron przygotowujemy pesto: łączymy ze sobą starty parmezan, sok z cytryny, garść rukoli, ugotowane łodyżki szparagów, oliwę z oliwek i pieprz. Blendujemy na gładką masę.
Odcedzony makaron z główkami szparagów wrzucamy z powrotem do garnka i mieszamy z pesto. I tutaj radzę aby z ugotowanego makaronu wybrać kilka główek szparagów i zostawić sobie do dekoracji, bo upaćkane w pesto trochę giną, co widać na moim zdjęciu.
Wpis bierze udział w akcji:
niedziela, 11 listopada 2012
Smalec wegetariański
Smalec wegetariański, czy też pasta z białej fasoli, to dobra alternatywa dla wegetarian lub osób, które nie jedzą smalcu ze względów zdrowotnych.
Niestety, smak prawdziwego smalcu jest nie do podrobienia, ale tutaj możemy nieco "oszukać" nasz organizm taką samą konsystencją i bardzo podobnym wyglądem.
Przepis ten wypatrzyłam u Witaminki kiedy zawitałam na jej blogu przy okazji realizacji jednego z moich projektów marketingowych. Już wtedy pisałam autorce, że koniecznie muszę ten przepis wypróbować, a tym czasem... Udało mi się to dopiero teraz :).
Składniki (na 2 słoiki, dla 2 osób raczej nie do przejedzenia :))
1 szklanka białej, drobnej fasoli
1 cebula
1 jabłko (najlepiej kwaśne, jeśli dodamy słodkie, pasta też będzie miała słodki posmak)
majeranek i cząber
sól i pieprz
olej rzepakowy do smażenia
Polecam również pasztet wegetariański.
Niestety, smak prawdziwego smalcu jest nie do podrobienia, ale tutaj możemy nieco "oszukać" nasz organizm taką samą konsystencją i bardzo podobnym wyglądem.
Przepis ten wypatrzyłam u Witaminki kiedy zawitałam na jej blogu przy okazji realizacji jednego z moich projektów marketingowych. Już wtedy pisałam autorce, że koniecznie muszę ten przepis wypróbować, a tym czasem... Udało mi się to dopiero teraz :).
Składniki (na 2 słoiki, dla 2 osób raczej nie do przejedzenia :))
1 szklanka białej, drobnej fasoli
1 cebula
1 jabłko (najlepiej kwaśne, jeśli dodamy słodkie, pasta też będzie miała słodki posmak)
majeranek i cząber
sól i pieprz
olej rzepakowy do smażenia
Fasolę namaczamy na ok.7-8 godzin. Następnie gotujemy ją do miękkości przez ok. godzinę.
Cebulę kroimy w kosteczkę i podsmażamy na oleju. Jabłko ścieramy na tarce o dużych oczkach i dodajemy do zarumienionej cebuli. Całość dusimy przez ok. 10 minut.
Ugotowaną fasolę odcedzamy, odlewając do osobnego naczynia wodę pozostałą z jej gotowania. Następnie miksujemy ją blenderem na krem, dodając przy tym ok. 3 łyżki wody z jej gotowania.
Doprawiamy suszonymi ziołami i solą oraz pieprzem. Dodajemy cebulę i jabłka z patelni i całość mieszamy lub jeszcze przez chwilę blendujemy.
Gotowe :)Polecam również pasztet wegetariański.
niedziela, 7 października 2012
Tosty francuskie
Wracam, bo i wraca u mnie sezon na gotowanie :) mniej włóczenia się po mieście, mniej weekendów w plenerze = czas na siedzenie w kuchni ;).
I czas na leniwe poranki, na które latem szkoda czasu, bo przecież trzeba korzystać z pięknej pogody :).
A leniwe poranki to smaczne śniadania, którymi można się delektować.
Na dobry początek sezonu ;) znane chyba wszystkim tosty francuskie.
Nie jest to niestety zdrowe śniadanie, ale czasami stawiam na smak, a nie na wartości odżywcze.
Potrzebujemy (dla 2 osób):
Białego pieczywa, np. bułki wrocławskiej, ale może być to też bagietka, chleb czy pokrojona na mniejsze kawałki kajzerka
3 jajek
niepełnej szklanki mleka
kilku łyżeczek esencji waniliowej lub cukru waniliowego (ja dodałam i to i to :D)
Tłuszczu do smażenia
Dodatków do gotowych tostów, np. konfitura, cukier puder, syrop klonowy, miód...
Przygotowanie:
W misce lub na głębokim talerzu wymieszać jajka, mleko i dodatek waniliowy. Maczać w tym kromki pieczywa z obu stron, następnie usmażyć je do zarumienienia na przykład na maśle.
Następnie oprószyć cukrem pudrem, polać miodem, syropem, konfiturą... Wedle upodobań :).
I czas na leniwe poranki, na które latem szkoda czasu, bo przecież trzeba korzystać z pięknej pogody :).
A leniwe poranki to smaczne śniadania, którymi można się delektować.
Na dobry początek sezonu ;) znane chyba wszystkim tosty francuskie.
Nie jest to niestety zdrowe śniadanie, ale czasami stawiam na smak, a nie na wartości odżywcze.
Potrzebujemy (dla 2 osób):
Białego pieczywa, np. bułki wrocławskiej, ale może być to też bagietka, chleb czy pokrojona na mniejsze kawałki kajzerka
3 jajek
niepełnej szklanki mleka
kilku łyżeczek esencji waniliowej lub cukru waniliowego (ja dodałam i to i to :D)
Tłuszczu do smażenia
Dodatków do gotowych tostów, np. konfitura, cukier puder, syrop klonowy, miód...
Przygotowanie:
W misce lub na głębokim talerzu wymieszać jajka, mleko i dodatek waniliowy. Maczać w tym kromki pieczywa z obu stron, następnie usmażyć je do zarumienienia na przykład na maśle.
Następnie oprószyć cukrem pudrem, polać miodem, syropem, konfiturą... Wedle upodobań :).
czwartek, 17 maja 2012
Zupa szczawiowa
Banalnie prosta zupa szczawiowa. Tak niewiele pracy, tylko kilka garści niepozornej zieleniny i tyle smaku...
Składniki:
ok. 300 g świeżego szczawiu
ok. 2 litry bulionu warzywnego
kilka ziemniaków
przyprawy: sól, pieprz, opcjonalnie ziele angielskie i liść laurowy
kilka łyżek śmietany 18%
Do podania:
jajko na twardo
Szczaw umyć, przebrać i pokroić. Ziemniaki obrać i pokroić na małe, odpowiednie dla zupy kawałki.
Ziemniaki wrzucić do gotującego się bulionu z przyprawami. Kiedy lekko zmiękną, dodać szczaw i gotować to jeszcze przez ok. 10-20 minut.
Śmietanę wlać do kubka i stopniowo dodawać do niej po łyżce gotowej już zupy i mieszać do uzyskania gładkiej konsystencji. Tak przygotowaną mieszanką zabielić zupę.
Zupę podawać z ugotowanym bezpośrednio przed podaniem i ułożonym na talerzyku jajkiem. Można posypać koperkiem.
Składniki:
ok. 300 g świeżego szczawiu
ok. 2 litry bulionu warzywnego
kilka ziemniaków
przyprawy: sól, pieprz, opcjonalnie ziele angielskie i liść laurowy
kilka łyżek śmietany 18%
Do podania:
jajko na twardo
Szczaw umyć, przebrać i pokroić. Ziemniaki obrać i pokroić na małe, odpowiednie dla zupy kawałki.
Ziemniaki wrzucić do gotującego się bulionu z przyprawami. Kiedy lekko zmiękną, dodać szczaw i gotować to jeszcze przez ok. 10-20 minut.
Śmietanę wlać do kubka i stopniowo dodawać do niej po łyżce gotowej już zupy i mieszać do uzyskania gładkiej konsystencji. Tak przygotowaną mieszanką zabielić zupę.
Zupę podawać z ugotowanym bezpośrednio przed podaniem i ułożonym na talerzyku jajkiem. Można posypać koperkiem.
poniedziałek, 14 maja 2012
Sałatka brokułowa
Kolorystycznie bardzo wiosenna i bardzo zdrowa.
Podzielone na różyczki brokuły ugotować na parze (wówczas nie stracą cennych wartości odżywczych tak jak w wodzie), dosłownie kilka minut aby nie były zbyt miękkie.
Składniki (dla 2-3 osób):
1 duży brokuł
2 jajka
1/2 dużego, zielonego ogórka
kilka gałązek świeżego koperku
sól, pieprz
Sos:
nisko-tłuszczowa śmietana lub jogurt naturalny
1 duży ząbek czosnku (lub dwa małe)
suszone zioła, np. cząber, tymianek i oregano
W międzyczasie pokroić w kostkę ogórka zielonego, posiekać koperek i ugotować jajka.
Przygotować też sos czosnkowy z jogurtu, czosnku i ziół.
Wszystkie zielone składniki dokładnie wymieszać ze sobą, z sosem i przyprawami (sól i pieprz). Na końcu dodać pokrojone jajka i też delikatnie wymieszać (aby jajka za bardzo się nie rozwaliły).
Gotowe :)
P.s. do tej sałatki pasuje też ugotowany ziemniak lub kukurydza. Ja nie dodawałam, bo zależało mi na w miarę niskim indeksie glikemicznym.
sobota, 12 maja 2012
Tagliatelle ze szparagami
A ściślej mówiąc - orkiszowe tagliatelle ze szparagami, parmezanem i orzechami.
Do tego dania zainspirował mnie jeden z komentarzy podczas mojej ostatniej wędrówki po blogach.
W swojej kulinarnej karierze nie miałam zbyt wiele do czynienia ze szparagami, pamiętam tylko, że jak jadłam je pierwszy raz, to niczym mnie do siebie nie przekonały. W tym roku robię "drugie podejście", ale póki co daleko mi do obdarzenia ich taką miłością, jaką darzę np. cukinię :).
Niemniej - szparagi są zdrowe i sezon na nie trwa dość krótko, więc warto z tego skorzystać i je przyrządzić.
Składniki:
500 g szparagów
garść orzechów (mieszanki, np. laskowych, włoskich, piniowych)
oliwa do smażenia
ok. 1-2 łyżki octu balsamicznego
parmezan lub inny, podobny, twardy ser, np. grana padano
sól i pieprz
makaron np. tagiatelle
Radzę zacząć od wstawienia wody na makaron ;).
Szparagi umyć, odłamać zdrewniałe końcówki, pokroić na mniejsze kawałki.
Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić na nią szparagi, polać octem balsamicznym i doprawić. Podsmażyć ok. 10 minut, aż szparagi będą miękkie ale nie rozwalone, czyli al dente.
Rozdrobnić orzechy (oprócz piniowych), uprażyć je na patelni.
Na ugotowany makaron położyć usmażone szparagi, posypać je orzechami i tartym serem.
Łatwizna ;)
Do tego dania zainspirował mnie jeden z komentarzy podczas mojej ostatniej wędrówki po blogach.
W swojej kulinarnej karierze nie miałam zbyt wiele do czynienia ze szparagami, pamiętam tylko, że jak jadłam je pierwszy raz, to niczym mnie do siebie nie przekonały. W tym roku robię "drugie podejście", ale póki co daleko mi do obdarzenia ich taką miłością, jaką darzę np. cukinię :).
Niemniej - szparagi są zdrowe i sezon na nie trwa dość krótko, więc warto z tego skorzystać i je przyrządzić.
Składniki:
500 g szparagów
garść orzechów (mieszanki, np. laskowych, włoskich, piniowych)
oliwa do smażenia
ok. 1-2 łyżki octu balsamicznego
parmezan lub inny, podobny, twardy ser, np. grana padano
sól i pieprz
makaron np. tagiatelle
Radzę zacząć od wstawienia wody na makaron ;).
Szparagi umyć, odłamać zdrewniałe końcówki, pokroić na mniejsze kawałki.
Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić na nią szparagi, polać octem balsamicznym i doprawić. Podsmażyć ok. 10 minut, aż szparagi będą miękkie ale nie rozwalone, czyli al dente.
Rozdrobnić orzechy (oprócz piniowych), uprażyć je na patelni.
Na ugotowany makaron położyć usmażone szparagi, posypać je orzechami i tartym serem.
środa, 9 maja 2012
Ziemniaki zapieczone z parmezanem
Jak tu nie kochać prostych przepisów na banalnie proste jedzenie... Kiedy to jest takie pyszne! Ziemniaki w mojej kuchni goszczą rzadko, z powodu swojego wysokiego IG. Łatwiej mi było wyeliminować z diety ziemniaki niż słodycze, ale ostatnio stwierdziłam, że skoro pozwalam sobie na słodycze to czemu rezygnuję z moich ulubionych kartofelków?
I tak oto najpierw najadłam się ziemniaków z grilla. Najpierw podgotowanych, potem ułożonych na folii, przekrojonych na pół, do środka odrobina masła i mieszanki przypraw do ziemniaków... Potem zawinąć w folię i na ruszt. Dopadłam się do nich jakbym z miesiąc nie miała w ustach żadnego posiłku ;)
A kilka dni temu w domu pozwoliłam sobie na kolejną ziemniaczaną rozpustę, do której zainspirował mnie znaleziony na innym blogu przepis.
I tak do szczęścia potrzebne są tylko:
ziemniaki
tłuszcz (masło + olej rzepakowy)
odrobina soli
rozmaryn (u mnie niestety suszony)
ok. pół szklanki parmezanu (może być też np. grana padano)
Ziemniaki kroimy na niewielkie, podłużne kawałki, mieszamy je w misce razem z tłuszczem i posiekanym / suszonym (utartym w moździerzu) rozmarynem. Pieczemy w temp. ok. 200 stopni do miękkości (ok. 20-30 minut). Na końcu posypujemy je parmezanem i zapiekamy jeszcze przez ok. 5-10 minut.
Doskonały dodatek do obiadu, ale świetnie smakują też samodzielnie :)
I tak oto najpierw najadłam się ziemniaków z grilla. Najpierw podgotowanych, potem ułożonych na folii, przekrojonych na pół, do środka odrobina masła i mieszanki przypraw do ziemniaków... Potem zawinąć w folię i na ruszt. Dopadłam się do nich jakbym z miesiąc nie miała w ustach żadnego posiłku ;)
A kilka dni temu w domu pozwoliłam sobie na kolejną ziemniaczaną rozpustę, do której zainspirował mnie znaleziony na innym blogu przepis.
I tak do szczęścia potrzebne są tylko:
ziemniaki
tłuszcz (masło + olej rzepakowy)
odrobina soli
rozmaryn (u mnie niestety suszony)
ok. pół szklanki parmezanu (może być też np. grana padano)
Ziemniaki kroimy na niewielkie, podłużne kawałki, mieszamy je w misce razem z tłuszczem i posiekanym / suszonym (utartym w moździerzu) rozmarynem. Pieczemy w temp. ok. 200 stopni do miękkości (ok. 20-30 minut). Na końcu posypujemy je parmezanem i zapiekamy jeszcze przez ok. 5-10 minut.
Doskonały dodatek do obiadu, ale świetnie smakują też samodzielnie :)
niedziela, 6 maja 2012
Tarta z warzywami
Kolejna tarta do kolekcji, teoretycznie podobna do tej, ale jednak inaczej przygotowana.
Po pierwsze ciasto - kruche, pełnoziarniste.
Po drugie nadzienie - tutaj postawiłam na podobne warzywa, ale smakowało inaczej, dzięki masie do zalania farszu, do której zainspirował mnie przepis na kotlet.tv.
Składniki (nadzienie)
1 cukinia
1 papryka
1 por
1 cebula
tłuszcz do smażenia (u mnie olej rzepakowy)
2/3 szklanki śmietany kremówki
1 łyżka mąki (ja użyłam pełnoziarnistej, ale ona nadaje charakterystyczny smak, który nie każdemu będzie pasował)
2 jajka
sól, pieprz
ser żółty
dowolne zioła, mogą być suszone
Po pierwsze ciasto - kruche, pełnoziarniste.
Po drugie nadzienie - tutaj postawiłam na podobne warzywa, ale smakowało inaczej, dzięki masie do zalania farszu, do której zainspirował mnie przepis na kotlet.tv.
Składniki (nadzienie)
1 cukinia
1 papryka
1 por
1 cebula
tłuszcz do smażenia (u mnie olej rzepakowy)
2/3 szklanki śmietany kremówki
1 łyżka mąki (ja użyłam pełnoziarnistej, ale ona nadaje charakterystyczny smak, który nie każdemu będzie pasował)
2 jajka
sól, pieprz
ser żółty
dowolne zioła, mogą być suszone
Cukinię pokroić w słupki, paprykę w paski, cebulę w piórka, pora w plastry.Ja dodałabym do tego jeszcze odrobinę świeżej papryczki chili, ale akurat takiej nie miałam.
Warzywa podsmażyć na dowolnym tłuszczu (ważne, aby nie były całkiem miękkie).
W miseczce wymieszać śmietanę, jajka, mąkę i dowolne przyprawy, aż powstanie z tego jednolita masa.
Warzywa wyłożyć na upieczone ciasto, zalać to masą śmietanowo-jajeczną, posypać ulubionymi ziołami i wyłożyć plasterkami żółtego sera. Zapiekać w temp. 180 stopni około 20 minut.
Tarta rewelacyjnie smakuje na ciepło, ale na zimno też dobrze się sprawdzi, dlatego polecam ją również na pikniki.
sobota, 21 kwietnia 2012
Placuszki z płatkami owsianymi i jabłkiem
Kolejna propozycja na weekendowe śniadanie. Placki wyglądem bardzo przypominają ziemniaczane, ale z ziamniakami nie mają nic wspólnego ;). Przepis pochodzi z bloga, o którym już wspominałam i którego Autorkę serdecznie pozdrawiam :).
Nic w tym przepisie nie modyfikowałam, tylko zrezygnowałam z sody oczyszczonej uznając, że proszek do pieczenia wystarczy :). I zmniejszyłam ilość składników o połowę, co dało 9 sporych placków, w sam raz na 2 osoby.
A zatem, składniki:
1/2 szklanki mąki pełnoziarnistej
1/2 szklanki płatków owsianych
1/2 szklanki mleka
2 łyżki ksylitolu/cukru
1 jajko
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 jabłko
całkiem sporo cynamonu ;)
Wykonanie:
Mąkę, płatki owsiane, mleko, ksylitol, żółtko, cynamon i proszek do pieczenia zmiksować. Dodać do tego starte na tarce (duże oczka) jabłko i ubite białko. Wymieszać.
Smażyć na niewielkiej ilości tłuszczu, ja również na czas smażenia przykrywałam patelnię przykrywką :).
Nic w tym przepisie nie modyfikowałam, tylko zrezygnowałam z sody oczyszczonej uznając, że proszek do pieczenia wystarczy :). I zmniejszyłam ilość składników o połowę, co dało 9 sporych placków, w sam raz na 2 osoby.
A zatem, składniki:
1/2 szklanki mąki pełnoziarnistej
1/2 szklanki płatków owsianych
1/2 szklanki mleka
2 łyżki ksylitolu/cukru
1 jajko
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 jabłko
całkiem sporo cynamonu ;)
Wykonanie:
Mąkę, płatki owsiane, mleko, ksylitol, żółtko, cynamon i proszek do pieczenia zmiksować. Dodać do tego starte na tarce (duże oczka) jabłko i ubite białko. Wymieszać.
Smażyć na niewielkiej ilości tłuszczu, ja również na czas smażenia przykrywałam patelnię przykrywką :).
niedziela, 15 kwietnia 2012
Tarta ze szpinakiem
Można powiedzieć, że to wersja dietetyczna, bo ciasto pełnoziarniste, brak dużej ilości sera i śmietany...
Przepis na ciasto znajduje się w poniższej notce, czyli tutaj.
Pozostałe składniki to:
ok. 250 g świeżego szpinaku
1 cebula
kilka ząbków czosnku
1/2 opakowania sera typu feta
suszone pomidory w oleju (ok. pół słoika)
kawałek papryczki chili
pieprz, gałka muszkatołowa
1 jajko
Zaczynam od umycia i segregacji listków szpinaku (wielka mi segregacja ;) parę podejrzanych listków ląduje w koszu). Na oleju rzepakowym podsmażam posiekaną cebulę i czosnek. Dodaję do tego szpinak, papryczkę i suszone pomidory. Kiedy szpinak zdecydowanie zmniejszy swoją objętość, dodaję fetę, całość doprawiam pieprzem i gałką muszkatołową. Wyłączam kuchenkę.
W osobnym naczyniu rozbijam jajko i mieszam je z pozostałym po wykonania ciasta białkiem. Dodaję to do farszu, który jest na patelni i dokładnie mieszam.
Taką mieszankę nakładam na ciasto i wkładam do piekarnika nagrzanego do ok. 180 stopni na ok. 15 minut.
Taka tarta doskonale smakuje również z mozzarellą (dodaną w tym samym momencie co jajko). Latem suszone pomidory zastępuję świeżymi pokrojonymi w plastry, położonymi na samym końcu, przed włożeniem do piekarnika.
U mnie dziś szpinakowy dzień ;) na kolację będzie ta sałatka (którą też bardzo polecam).
Przepis na ciasto znajduje się w poniższej notce, czyli tutaj.
Pozostałe składniki to:
ok. 250 g świeżego szpinaku
1 cebula
kilka ząbków czosnku
1/2 opakowania sera typu feta
suszone pomidory w oleju (ok. pół słoika)
kawałek papryczki chili
pieprz, gałka muszkatołowa
1 jajko
Zaczynam od umycia i segregacji listków szpinaku (wielka mi segregacja ;) parę podejrzanych listków ląduje w koszu). Na oleju rzepakowym podsmażam posiekaną cebulę i czosnek. Dodaję do tego szpinak, papryczkę i suszone pomidory. Kiedy szpinak zdecydowanie zmniejszy swoją objętość, dodaję fetę, całość doprawiam pieprzem i gałką muszkatołową. Wyłączam kuchenkę.
W osobnym naczyniu rozbijam jajko i mieszam je z pozostałym po wykonania ciasta białkiem. Dodaję to do farszu, który jest na patelni i dokładnie mieszam.
Taką mieszankę nakładam na ciasto i wkładam do piekarnika nagrzanego do ok. 180 stopni na ok. 15 minut.
Taka tarta doskonale smakuje również z mozzarellą (dodaną w tym samym momencie co jajko). Latem suszone pomidory zastępuję świeżymi pokrojonymi w plastry, położonymi na samym końcu, przed włożeniem do piekarnika.
U mnie dziś szpinakowy dzień ;) na kolację będzie ta sałatka (którą też bardzo polecam).
sobota, 7 kwietnia 2012
Zupa ogórkowa
W dzieciństwie to była moja ulubiona zupa. Chyba do tej pory jest... Dzisiaj w wydaniu wegetariańskim i bardzo szybkim. Pokrojenie warzyw zajmuje max 10 minut, gotowanie 20.
Bulion z kostki, ale od kiedy zajrzałam do sklepu ze zdrową, ekologiczną żywnością i nabyłam tam nie-chemiczne kostki rosołowe, nie mam już wyrzutów sumienia gotując taką zupę :)
Składniki (na ok. 4 porcje)
2 kostki rosołowe warzywne (bez soli)
1 pietruszka
1/4 selera
1 duża marchew
4 spore ogórki kiszone
1/2 pora
sól, pieprz, koperek
Zupa aż się prosi o dodanie ziemniaków, ale u mnie ich nie ma bo nie jem ziemniaków z powodu ich wysokiego IG.
Zagotować ok. 1 litr wody, rozpuścić w nim kostki rosołowe. Warzywa pokroić w kostkę (pora w talarki), ogórki zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Wrzucić do zupy, doprawić...
Ja gotuję niecałe 20 minut, bo nie chcę aby warzywa były zbyt miękkie. Przed podaniem posypać koperkiem.
Bulion z kostki, ale od kiedy zajrzałam do sklepu ze zdrową, ekologiczną żywnością i nabyłam tam nie-chemiczne kostki rosołowe, nie mam już wyrzutów sumienia gotując taką zupę :)
Składniki (na ok. 4 porcje)
2 kostki rosołowe warzywne (bez soli)
1 pietruszka
1/4 selera
1 duża marchew
4 spore ogórki kiszone
1/2 pora
sól, pieprz, koperek
Zupa aż się prosi o dodanie ziemniaków, ale u mnie ich nie ma bo nie jem ziemniaków z powodu ich wysokiego IG.
Zagotować ok. 1 litr wody, rozpuścić w nim kostki rosołowe. Warzywa pokroić w kostkę (pora w talarki), ogórki zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Wrzucić do zupy, doprawić...
Ja gotuję niecałe 20 minut, bo nie chcę aby warzywa były zbyt miękkie. Przed podaniem posypać koperkiem.
niedziela, 11 marca 2012
Prosta i pyszna zupa z czerwoną soczewicą
Nie mogę się powstrzymać przed dodaniem tych dwóch przymiotników na "p" w tytule, bo wydają mi się one szalenie istotne. Dodam jeszcze, że tę zupę bardzo szybko się robi i to też jest jej dużym plusem.
Przepis pochodzi z jednego z moich ulubionych blogów kulinarnych "Lepszy smak". Jeśli ktoś nie zna to serdecznie polecam, sama bardzo cenię autorkę za zdrowe i dietetyczne potrawy.
Ale do rzeczy:
Składniki (dla 4-5 osób):
3/4 szklanki czerwonej soczewicy
litr bulionu warzywnego
puszka pomidorów w kawałkach
1 duża cebula / 2 małe
2-3 ząbki czosnku
kawałek selera naciowego
sól, pieprz
papryka mielona słodka
chili
Posiekaną cebulę i czosnek smażymy na oleju rzepakowym, solimy i pieprzymy, dodajemy do tego soczewicę, pomidory z puszki i pokrojony w plasterki seler naciowy. Wszystko podsmażamy ze sobą przez kilka minut, po czym zalewamy to bulionem warzywnym. Całość dusimy na niewielkim ogniu przez około 20 minut. Pod koniec dodajemy paprykę i chili.
Zupa jest bardzo rozgrzewająca, szczególnie kiedy nie pożałujemy jej chili ;) naprawdę polecam, bo czas przygotowania to w sumie ok. 30 minut, a czego większość "robi się sama" :)
Przepis pochodzi z jednego z moich ulubionych blogów kulinarnych "Lepszy smak". Jeśli ktoś nie zna to serdecznie polecam, sama bardzo cenię autorkę za zdrowe i dietetyczne potrawy.
Ale do rzeczy:
Składniki (dla 4-5 osób):
3/4 szklanki czerwonej soczewicy
litr bulionu warzywnego
puszka pomidorów w kawałkach
1 duża cebula / 2 małe
2-3 ząbki czosnku
kawałek selera naciowego
sól, pieprz
papryka mielona słodka
chili
Posiekaną cebulę i czosnek smażymy na oleju rzepakowym, solimy i pieprzymy, dodajemy do tego soczewicę, pomidory z puszki i pokrojony w plasterki seler naciowy. Wszystko podsmażamy ze sobą przez kilka minut, po czym zalewamy to bulionem warzywnym. Całość dusimy na niewielkim ogniu przez około 20 minut. Pod koniec dodajemy paprykę i chili.
Zupa jest bardzo rozgrzewająca, szczególnie kiedy nie pożałujemy jej chili ;) naprawdę polecam, bo czas przygotowania to w sumie ok. 30 minut, a czego większość "robi się sama" :)
wtorek, 6 marca 2012
Zapiekanka wieeelowarzywna
Po uczcie owocowej, czas na ucztę warzywną.
Zapiekanka ta jest dość pracochłonna, bo warzywa trzeba przygotować, ugotować, pokroić... Ale warto, bo jest bardzo smaczna i zdrowa (pod warunkiem, że nie przesadzimy z żółtym serem ;)).
Mnie najbardziej w niej podoba się to, że każdy kęs smakuje inaczej :)
Składniki (dla 3 osób):
3 ziemniaki
pół dużej marchewki
1 por
1 cebula
2 ząbki czosnku
pół cukinii
kawałek brokuła
kawałek kalafiora (u mnie mrożony)
kawałek selera naciowego
brukselka - ok. 5-10 sztuk
ok. 200 ml mleka
mieszanka serów żółtych - u mnie tarta gouda i biraghi
3 łyżki mąki
Warzywa gotujemy w posolonej wodzie. Na początku wrzucamy ziemniaki (najlepiej w mundurkach) i marchewkę. Kiedy trochę zmiękną, można dorzucić kawałek brokuła, kalafiora i brukselkę. Na końcu, dosłownie na 2 minuty wrzucamy pokrojoną w plasterki cukinię.
W międzyczasie kroimy cebulę, pora, czosnek i kawałek selera naciowego. Wszystko to podsmażamy na patelni do miękkości. Na końcu zalewamy to mlekiem, zagęszczamy mąką i odrobiną sera żółtego (resztę zostawiamy na koniec).
Ugotowane warzywa układamy warstwowo w naczyniu żaroodpornym. Najpierw płaskie warzywa czyli marchew, cukinię i ziemniaka.
Posypujemy dowolnymi przyprawami, nakładamy warstwę sosu z patelni, posypujemy serem żółtym. Kolejna warstwa to warzywa bardziej kanciaste ;) czyli kalafior, brokuł i brukselka.
To również przykrywamy sosem i serem żółtym. Na górze znowu układamy warzywa płaskie i także przykrywamy je sosem i posypujemy serem żółtym.
Całość zapiekamy przez ok. 20 minut w 180 stopniach.
Zapiekanka ta jest dość pracochłonna, bo warzywa trzeba przygotować, ugotować, pokroić... Ale warto, bo jest bardzo smaczna i zdrowa (pod warunkiem, że nie przesadzimy z żółtym serem ;)).
Mnie najbardziej w niej podoba się to, że każdy kęs smakuje inaczej :)
Składniki (dla 3 osób):
3 ziemniaki
pół dużej marchewki
1 por
1 cebula
2 ząbki czosnku
pół cukinii
kawałek brokuła
kawałek kalafiora (u mnie mrożony)
kawałek selera naciowego
brukselka - ok. 5-10 sztuk
ok. 200 ml mleka
mieszanka serów żółtych - u mnie tarta gouda i biraghi
3 łyżki mąki
Warzywa gotujemy w posolonej wodzie. Na początku wrzucamy ziemniaki (najlepiej w mundurkach) i marchewkę. Kiedy trochę zmiękną, można dorzucić kawałek brokuła, kalafiora i brukselkę. Na końcu, dosłownie na 2 minuty wrzucamy pokrojoną w plasterki cukinię.
W międzyczasie kroimy cebulę, pora, czosnek i kawałek selera naciowego. Wszystko to podsmażamy na patelni do miękkości. Na końcu zalewamy to mlekiem, zagęszczamy mąką i odrobiną sera żółtego (resztę zostawiamy na koniec).
Ugotowane warzywa układamy warstwowo w naczyniu żaroodpornym. Najpierw płaskie warzywa czyli marchew, cukinię i ziemniaka.
Posypujemy dowolnymi przyprawami, nakładamy warstwę sosu z patelni, posypujemy serem żółtym. Kolejna warstwa to warzywa bardziej kanciaste ;) czyli kalafior, brokuł i brukselka.
To również przykrywamy sosem i serem żółtym. Na górze znowu układamy warzywa płaskie i także przykrywamy je sosem i posypujemy serem żółtym.
Całość zapiekamy przez ok. 20 minut w 180 stopniach.
niedziela, 4 marca 2012
Sałatka owocowa
Śniadaniowa bomba witaminowa. Dlaczego śniadaniowa a nie np. deserowa?
Wyczytałam gdzieś i według mnie ma to sens, że owoce powinno się jeść na pusty żołądek. To dlatego, że są one bardzo szybko trawione przez organizm (0,5 - 1h) i dobrze kiedy trafiają do jeszcze nie zajętego innymi posiłkami żołądka. Wtedy ten ekspresowo je trawi i wszystkie witaminy trafiają tam gdzie trzeba. Kiedy natomiast zjemy owoce jako deser, po posiłku, brzydko mówiąc "przemielają" się one z tym, co zostało zjedzone wcześniej i trudno tu mówić o ich szybkim przetrawieniu. Owoc zalega wówczas w naszym układzie pokarmowym i po prostu gnije... Nie wiem na ile ta teoria jest prawdziwa, ale jak już wspomniałam - dla mnie ma ona sens, dlatego owoce zawsze jem przed posiłkiem.
A sałatka owocowa jest fajna, bo zawsze nazywa się tak samo, ale za każdym razem może inaczej smakować ;).
W mojej są:
jabłko
pomarańcza
winogrono jasne
ananas z puszki
kiwi
mięta
Dodatkowo odrobina oleju z pestek winogron (jak wiadomo, niektóre witaminy rozpuszczają się w tłuszczach, więc warto im taki "nośnik" dostarczyć wraz z tym posiłkiem).
Taką sałatkę można modyfikować na 100 różnych sposobów. Oprócz zmiany owoców można np.:
- delikatnie skropić ją jakimś alkoholem (białe wino, rum itp.)
- dodać rodzynki, płatki migdałowe, orzechy, owoce suszone...
- dodać zioła, np. miętę lub/i melisę
- polać jogurtem naturalnym
- jeśli owoce są mało słodkie, można delikatnie oprószyć cukrem pudrem
Macie jeszcze jakieś pomysły?
Wyczytałam gdzieś i według mnie ma to sens, że owoce powinno się jeść na pusty żołądek. To dlatego, że są one bardzo szybko trawione przez organizm (0,5 - 1h) i dobrze kiedy trafiają do jeszcze nie zajętego innymi posiłkami żołądka. Wtedy ten ekspresowo je trawi i wszystkie witaminy trafiają tam gdzie trzeba. Kiedy natomiast zjemy owoce jako deser, po posiłku, brzydko mówiąc "przemielają" się one z tym, co zostało zjedzone wcześniej i trudno tu mówić o ich szybkim przetrawieniu. Owoc zalega wówczas w naszym układzie pokarmowym i po prostu gnije... Nie wiem na ile ta teoria jest prawdziwa, ale jak już wspomniałam - dla mnie ma ona sens, dlatego owoce zawsze jem przed posiłkiem.
A sałatka owocowa jest fajna, bo zawsze nazywa się tak samo, ale za każdym razem może inaczej smakować ;).
W mojej są:
jabłko
pomarańcza
winogrono jasne
ananas z puszki
kiwi
mięta
Dodatkowo odrobina oleju z pestek winogron (jak wiadomo, niektóre witaminy rozpuszczają się w tłuszczach, więc warto im taki "nośnik" dostarczyć wraz z tym posiłkiem).
Taką sałatkę można modyfikować na 100 różnych sposobów. Oprócz zmiany owoców można np.:
- delikatnie skropić ją jakimś alkoholem (białe wino, rum itp.)
- dodać rodzynki, płatki migdałowe, orzechy, owoce suszone...
- dodać zioła, np. miętę lub/i melisę
- polać jogurtem naturalnym
- jeśli owoce są mało słodkie, można delikatnie oprószyć cukrem pudrem
Macie jeszcze jakieś pomysły?
niedziela, 26 lutego 2012
Sałatka ze szpinakiem i bobem
To druga odsłona sałatki ze szpinakiem w roli głównej. Przepis ten zapadł mi w pamięć już kilka lat temu, kiedy to spróbowałam tej sałatki w jednej knajpce. Posmakowała zarówno mnie jak i koleżankom i później odtwarzałyśmy ją w domowych czy też nawet biurowych warunkach.
Składniki (na ok. 3-4 porcje)
pół torebki szpinaku
pół puszki bobu (o tej porze roku może być też mrożony ugotowany)
ok. 3/4 gruszki
garść pestek ze słonecznika, dyni i orzeszków piniowych
kawałek parmezanu/grana padano/pecorino, dobrze smakuje też gran biraghi, który ma lekko słodkawy, owocowy smak
kilka łyżek octu balsamicznego
odrobina oliwy z oliwek
Szpinak myjemy, delikatnie osuszamy i wyrzucamy najbrzydsze listki.
Bób obieramy ze skórki i dzielimy na połówki.
Gruszkę kroimy na niewielkie plasterki.
Pestki prażymy na suchej, rozgrzanej patelni i dosypujemy do pozostałych składników.
Później na tę samą patelnię wlewamy ocet balsamiczny i podgrzewamy go na małym ogniu przez kilka minut aż wyparuje ocet i pozostanie sam esencjonalny sos balsamiczny (to uwalnia niezbyt przyjemny zapach octu, ale warto się poświęcić ;)).
Sałatkę delikatnie skrapiamy oliwą i sosem balsamicznym. Dodajemy krojone np. obieraczką do warzyw "wiórki" twardego sera.
Pychotka!
A przepis doskonale pasuje do durszlakowej akcji "Fit na wiosnę"
Składniki (na ok. 3-4 porcje)
pół torebki szpinaku
pół puszki bobu (o tej porze roku może być też mrożony ugotowany)
ok. 3/4 gruszki
garść pestek ze słonecznika, dyni i orzeszków piniowych
kawałek parmezanu/grana padano/pecorino, dobrze smakuje też gran biraghi, który ma lekko słodkawy, owocowy smak
kilka łyżek octu balsamicznego
odrobina oliwy z oliwek
Szpinak myjemy, delikatnie osuszamy i wyrzucamy najbrzydsze listki.
Bób obieramy ze skórki i dzielimy na połówki.
Gruszkę kroimy na niewielkie plasterki.
Pestki prażymy na suchej, rozgrzanej patelni i dosypujemy do pozostałych składników.
Później na tę samą patelnię wlewamy ocet balsamiczny i podgrzewamy go na małym ogniu przez kilka minut aż wyparuje ocet i pozostanie sam esencjonalny sos balsamiczny (to uwalnia niezbyt przyjemny zapach octu, ale warto się poświęcić ;)).
Sałatkę delikatnie skrapiamy oliwą i sosem balsamicznym. Dodajemy krojone np. obieraczką do warzyw "wiórki" twardego sera.
Pychotka!
A przepis doskonale pasuje do durszlakowej akcji "Fit na wiosnę"
wtorek, 7 lutego 2012
Naleśniki pełnoziarniste (razowe)
Staram się stopniowo eliminować białą mąkę ze swojej diety. Nie zawsze będzie to możliwe, ale tam gdzie jest - korzystam.
Dziś w roli głównej naleśniki z mąki pełnoziarnistej.
Składniki:
2 szklanki mąki pełnoziarnistej
2 jajka
1 szklanka mleka
1 szklanka wody (może być też gazowana)
szczypta soli
ok. 3 łyżek oleju
Składniki oczywiście miksujemy na gładką masę. Ciasto musi być dość rzadkie, tylko wtedy ładnie rozprowadzi się po patelni. Jeśli rozprowadza się źle - dodajemy mleko lub wodę i ponownie mieszamy.
Smażyć ok. 1-2 minuty z jednej strony na średnim ogniu, bez tłuszczu.
U mnie dziś naleśniki na słodko - z powidłami albo z twarogiem śmietankowym z domowym cukrem waniliowym.
Moje naleśniki biorą udział w durszlakowej akcji :)
Dziś w roli głównej naleśniki z mąki pełnoziarnistej.
Składniki:
2 szklanki mąki pełnoziarnistej
2 jajka
1 szklanka mleka
1 szklanka wody (może być też gazowana)
szczypta soli
ok. 3 łyżek oleju
Składniki oczywiście miksujemy na gładką masę. Ciasto musi być dość rzadkie, tylko wtedy ładnie rozprowadzi się po patelni. Jeśli rozprowadza się źle - dodajemy mleko lub wodę i ponownie mieszamy.
Smażyć ok. 1-2 minuty z jednej strony na średnim ogniu, bez tłuszczu.
U mnie dziś naleśniki na słodko - z powidłami albo z twarogiem śmietankowym z domowym cukrem waniliowym.
Moje naleśniki biorą udział w durszlakowej akcji :)
piątek, 25 listopada 2011
Makaron z cukinią i parmezanem
Dzisiejszy przepis pochodzi z książki, którą dostałam jako prezent na nowe mieszkanie. Bardzo trafiony prezent :).
O książce na pewno powstanie oddzielny wpis, gdyż niewątpliwie ona na to zasługuje. A póki co, zamieszczam przepis na coś bardzo prostego i bardzo pysznego. Zgodnie z ideą książki, która to skupia w sobie przepisy kuchni włoskiej dla zabieganych.
Przepis odrobinę zmodyfikowałam, bo przecież Włosi kochają parmezan i dodają go do prawie każdego dania ;). Tutaj parmezan idealnie pasuje, bo wspaniale łączy się z cukinią. Również surową ;)
Składniki (dla 2 osób)
dowolny płaski makaron, np. farfalle, ruote
1 cukinia
ostra papryczka
sól, pieprz, zioła
2-3 ząbki czosnku
oliwa
parmezan/grana padano/pecorino
1. Makaron gotujemy al dente
2. Na oliwie smażymy cukinię, pokrojony w plasterki czosnek i posiekaną papryczkę (ilość według upodobań, ja daję połowę)
3. Na koniec do tego co na patelni dodajemy suszone zioła i makaron. Podsmażamy przez chwilę wszystko razem
4. Wykładamy makaron z cukinią na talerz i obficie posypujemy świeżo startym twardym serem włoskim.
Pyszności. Serio :) co więcej - zamierzam dzisiaj powtórzyć ten wczorajszy obiad ;)
O książce na pewno powstanie oddzielny wpis, gdyż niewątpliwie ona na to zasługuje. A póki co, zamieszczam przepis na coś bardzo prostego i bardzo pysznego. Zgodnie z ideą książki, która to skupia w sobie przepisy kuchni włoskiej dla zabieganych.
Przepis odrobinę zmodyfikowałam, bo przecież Włosi kochają parmezan i dodają go do prawie każdego dania ;). Tutaj parmezan idealnie pasuje, bo wspaniale łączy się z cukinią. Również surową ;)
Składniki (dla 2 osób)
dowolny płaski makaron, np. farfalle, ruote
1 cukinia
ostra papryczka
sól, pieprz, zioła
2-3 ząbki czosnku
oliwa
parmezan/grana padano/pecorino
1. Makaron gotujemy al dente
2. Na oliwie smażymy cukinię, pokrojony w plasterki czosnek i posiekaną papryczkę (ilość według upodobań, ja daję połowę)
3. Na koniec do tego co na patelni dodajemy suszone zioła i makaron. Podsmażamy przez chwilę wszystko razem
4. Wykładamy makaron z cukinią na talerz i obficie posypujemy świeżo startym twardym serem włoskim.
Pyszności. Serio :) co więcej - zamierzam dzisiaj powtórzyć ten wczorajszy obiad ;)
piątek, 4 listopada 2011
Pasztet wegetariański
Dziś przepis dla osób lubiących eksperymentować i nie obawiających się nowych smaków. Chociaż jak dla mnie, pasztet warzywny jest nawet podobny w smaku do tradycyjnego. Tyle tylko, że jest dużo zdrowszy i bezmięsny, a dla mnie ma to duże znaczenie.
Składniki:
ok. 2 szklanki fasoli
1 ziemniak
1 marchew
1 pietruszka
1/4 dużego selera
1 duża cebula
1 por
2 jajka
oliwa z oliwek
sól, pieprz
suszony imbir,
gałka muszkatołowa,
majeranek,
chilli
1-2 ząbki czosnku
suszone pomidory
oliwki
natka pietruszki
Tak naprawdę to jeśli chodzi o warzywa i przyprawy to wszystko zależy od Waszych kubków smakowych. Ja dodałam to co wymieniłam wyżej, ale spokojnie można zrezygnować z niektórych warzyw, albo zamienić je innymi (chociaż o to trudno, bo ja dodałam prawie wszystkie możliwe :D). Można dodać też inne warzywa strączkowe, np. soczewicę.
1. Fasolę dzień wcześniej płuczemy i namaczamy wodą. Po 12 godzinach powinna porządnie nasiąknąć.
2. Fasolę i pozostałe warzywa gotujemy w osolonej wodzie (fasola potrzebuje dużo więcej czasu niż pozostałe warzywa)
3. Wszystkie warzywa dokładnie odcedzamy i odsączamy, aby nie miały w sobie zbyt wiele wody
4. Warzywa mielimy np. w maszynce do mielenia mięsa lub przy użyciu blendera
5. Całość dokładnie mieszamy, doprawiamy (nie żałować przypraw!), dodajemy do tego jajka, wyciskamy czosnek i znowu mieszamy
6. Jeśli masa jest bardzo gęsta, możemy dodać do niej też odrobinę oliwy z oliwek
7. Opcjonalnie można dodać np. paprykę, oliwki, suszone pomidory, natkę pietruszki.
8. Dokładnie wymieszaną masę przekładamy do podłużnej formy wysmarowanej wcześniej masłem i posypanej bułką tartą
9. Pasztet pieczemy w piekarniku nagrzanym do 170 stopni przez ok. 40 minut.
Jak widać na załączonym obrazku - wychodzi nam całkiem sporo pasztetu, dlatego polecam przygotować go przed wizytą gości lub kiedy mamy z kim się nim podzielić. Dla dwóch osób jest nie do przejedzenia ;).
Składniki:
ok. 2 szklanki fasoli
1 ziemniak
1 marchew
1 pietruszka
1/4 dużego selera
1 duża cebula
1 por
2 jajka
oliwa z oliwek
sól, pieprz
suszony imbir,
gałka muszkatołowa,
majeranek,
chilli
1-2 ząbki czosnku
suszone pomidory
oliwki
natka pietruszki
Tak naprawdę to jeśli chodzi o warzywa i przyprawy to wszystko zależy od Waszych kubków smakowych. Ja dodałam to co wymieniłam wyżej, ale spokojnie można zrezygnować z niektórych warzyw, albo zamienić je innymi (chociaż o to trudno, bo ja dodałam prawie wszystkie możliwe :D). Można dodać też inne warzywa strączkowe, np. soczewicę.
1. Fasolę dzień wcześniej płuczemy i namaczamy wodą. Po 12 godzinach powinna porządnie nasiąknąć.
2. Fasolę i pozostałe warzywa gotujemy w osolonej wodzie (fasola potrzebuje dużo więcej czasu niż pozostałe warzywa)
3. Wszystkie warzywa dokładnie odcedzamy i odsączamy, aby nie miały w sobie zbyt wiele wody
4. Warzywa mielimy np. w maszynce do mielenia mięsa lub przy użyciu blendera
5. Całość dokładnie mieszamy, doprawiamy (nie żałować przypraw!), dodajemy do tego jajka, wyciskamy czosnek i znowu mieszamy
6. Jeśli masa jest bardzo gęsta, możemy dodać do niej też odrobinę oliwy z oliwek
7. Opcjonalnie można dodać np. paprykę, oliwki, suszone pomidory, natkę pietruszki.
8. Dokładnie wymieszaną masę przekładamy do podłużnej formy wysmarowanej wcześniej masłem i posypanej bułką tartą
9. Pasztet pieczemy w piekarniku nagrzanym do 170 stopni przez ok. 40 minut.
Jak widać na załączonym obrazku - wychodzi nam całkiem sporo pasztetu, dlatego polecam przygotować go przed wizytą gości lub kiedy mamy z kim się nim podzielić. Dla dwóch osób jest nie do przejedzenia ;).
wtorek, 1 listopada 2011
Brokuły w panierce
Doskonały dodatek do obiadu. Niestety dodając do brokuła panierkę i smażąc go na oleju trochę obniżamy jego wartość zdrowotną. Ale czasami można sobie dogodzić i postawić na smak ;).
Składniki:
1 brokuł
1-2 jajka
bułka tarta, suszone zioła, curry
sól, pieprz
olej do smażenia
1. Brokuł gotujemy w osolonej wodzie do miękkości
2. Przygotowujemy jajko i bułkę tartą z przyprawami, np. chilli, ziołami prowansalskimi i curry.
3. Ugotowane różyczki brokuła maczamy w jajku, a następnie w bułce tartej z przyprawami.
4. Smażymy przez ok. 2 minuty na głębokim oleju.
Najlepiej smakują z sosem czosnkowym. Można go przygotować np. z mieszanki śmietany i majonezu, albo w lżejszej wersji z jogurtu naturalnego. Do tego wyciśnięty ząbek lub dwa czosnku i suszone zioła, np. tymianek, oregano i cząber.
Składniki:
1 brokuł
1-2 jajka
bułka tarta, suszone zioła, curry
sól, pieprz
olej do smażenia
1. Brokuł gotujemy w osolonej wodzie do miękkości
2. Przygotowujemy jajko i bułkę tartą z przyprawami, np. chilli, ziołami prowansalskimi i curry.
3. Ugotowane różyczki brokuła maczamy w jajku, a następnie w bułce tartej z przyprawami.
4. Smażymy przez ok. 2 minuty na głębokim oleju.
Najlepiej smakują z sosem czosnkowym. Można go przygotować np. z mieszanki śmietany i majonezu, albo w lżejszej wersji z jogurtu naturalnego. Do tego wyciśnięty ząbek lub dwa czosnku i suszone zioła, np. tymianek, oregano i cząber.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








































