Trochę mi się zrobiło wstyd, kiedy w statystykach mojego bloga lifestylowego zauważyłam, że czytelnicy stamtąd przez banner przychodzą tutaj...
Zaniedbałam to miejsce, bo to taka moja prywatna książka kucharska i np. nie zapisywałam tu przepisów, które mam w książkach. A to błąd, bo czasami o jakiś przepis prosi mnie ktoś znajomy, kto u mnie coś jadł, albo sama chcę coś przygotować będąc gdzieś poza swoim domem i wtedy nie mam dostępu do przepisu z książki.
Nadrobię co nieco ;). Zacznę od kokosanek. To chyba moje ulubione domowe ciasteczka, ze względu na szybkość i łatwość ich przygotowania. A są przepyszne i co ważne - w szczelnie zamkniętym pudełku można je przechowywać nawet przez tydzień! Ale u mnie nigdy tyle nie wytrzymały ;).
Przepis pochodzi z książki Pyszne 25, a ja zmieniam w nim jedynie ilość cukru - zawsze stosuję mniej niż w przepisach.
Składniki:
250 g wiórków kokosowych
60 g masła
130 g cukru/jeśli stosujemy ksylitol to jeszcze mniej
1 łyżka soku z cytryny
3 białka
1 łyżka mąki ziemniaczanej
Przygotowanie
1. Rozpuszczamy masło i dodajemy do niego 100g cukru.
2. Do masła dodajemy wiórki, mieszamy to i odstawiamy do przestygnięcia
3. Ubijamy na sztywno białka pod koniec dodając stopniowo resztę cukru, mąkę ziemniaczaną i sok z cytryny
4. 1/3 masy z białek mieszamy z masą kokosową, a jej resztę dodajemy delikatnie i stopniowo
5. Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wykładamy kuleczki wyrabiane z masy. One trochę urosną, więc trzeba układać je z odstępami.
6. Pieczemy ok. 13-15 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deser. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deser. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 31 października 2013
niedziela, 15 września 2013
Domowy budyń waniliowy
Na blogach kulinarnych jest sporo przepisów na domowy budyń, ale ten jest najprostszy z jakim się spotkałam. Zawsze wybieram to, co najprostsze, nie lubię długo stać w kuchni a później mieć dziesiątki naczyń do zmywania.
Przepis pochodzi stąd i jest naprawdę banalny, szybki i zarazem efektowny. Ja zmieniłam w nim tylko ilość składników, bo tamte porcje wyszły mikroskopijne. To mój ratunek kiedy dopada mnie ochota na coś słodkiego.
Składniki (dla 2 osób)
2 szklanki mleka 2%
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki esencji waniliowej
2 łyżki cukru (również stosuję brzozowy)
2 żółtka
Jak widać to składniki, które zazwyczaj mamy w domu :).
Przygotowanie:
Pół szklanki zimnego mleka mieszamy z żółtkami, mąką ziemniaczaną i ekstraktem z wanilii. Pozostałe mleko gotujemy z cukrem. Kiedy zaczyna się gotować - zestawiamy je z ognia i (mieszając) wlewamy do niego mieszankę z zimnego mleka. Mieszamy i znowu wstawiamy na mały ogień, podgotowujemy jeszcze kilka minut cały czas mieszając aż odpowiednio zgęstnieje.
Cały proces przygotowania trwa ok. 10 minut :).
Przepis pochodzi stąd i jest naprawdę banalny, szybki i zarazem efektowny. Ja zmieniłam w nim tylko ilość składników, bo tamte porcje wyszły mikroskopijne. To mój ratunek kiedy dopada mnie ochota na coś słodkiego.
Składniki (dla 2 osób)
2 szklanki mleka 2%
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki esencji waniliowej
2 łyżki cukru (również stosuję brzozowy)
2 żółtka
Jak widać to składniki, które zazwyczaj mamy w domu :).
Przygotowanie:
Pół szklanki zimnego mleka mieszamy z żółtkami, mąką ziemniaczaną i ekstraktem z wanilii. Pozostałe mleko gotujemy z cukrem. Kiedy zaczyna się gotować - zestawiamy je z ognia i (mieszając) wlewamy do niego mieszankę z zimnego mleka. Mieszamy i znowu wstawiamy na mały ogień, podgotowujemy jeszcze kilka minut cały czas mieszając aż odpowiednio zgęstnieje.
Cały proces przygotowania trwa ok. 10 minut :).
niedziela, 16 czerwca 2013
Puszyste, kruche ciasto z truskawkami i rabarbarem
Jadłam w życiu już nie jedno pyszne ciasto z rabarbarem, ale kiedy spróbowałam u teściowej tego - poczułam prawdziwe niebo w gębie. Jest perfekcyjne - puszyste, a zarazem kruche. Rozpływa się w ustach. Musiałam zrobić je także u siebie w domu i oto jest ;)
Składniki:
1 kostka masła
2 szklanki mąki krupczatki
1 niepełna szklanka cukru pudru
2 jajka
czubata łyżeczka proszku do pieczenia
cukier waniliowy
2 łyżki kwaśnej, gęstej śmietany
Rabarbar i/lub truskawki (mogą być też inne owoce)
Na kruszonkę:
ok. pół szklanki mąki,
niepełne pół szklanki cukru pudru
pół kostki masła prosto z lodówki
(ja kruszonkę robię "na oko" więc to proporcje przybliżone)
Wykonanie:
Cukier puder i cukier waniliowy ucieram mikserem razem z lekko rozpuszczonym masłem na puszystą masę. Dodaję do niej jajka - po jednym cały czas ucierając. Do tej masy dosypuję przesianą przez sitko mąkę z proszkiem do pieczenia. Na końcu dodaję jeszcze dwie łyżki śmietany i miksuję wszystko razem jeszcze przez ok. minutę.
Gotową masę wykładam na blachę wysmarowaną tłuszczem i pokrywam owocami.
Szykuję kruszonkę siekając masło i łącząc je tym samym z mąką i cukrem pudrem. Pod koniec ugniatam ją już w palcach i posypuję nią ciasto.
Ciacho pieczemy przez ok. 45 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
Składniki:
1 kostka masła
2 szklanki mąki krupczatki
1 niepełna szklanka cukru pudru
2 jajka
czubata łyżeczka proszku do pieczenia
cukier waniliowy
2 łyżki kwaśnej, gęstej śmietany
Rabarbar i/lub truskawki (mogą być też inne owoce)
Na kruszonkę:
ok. pół szklanki mąki,
niepełne pół szklanki cukru pudru
pół kostki masła prosto z lodówki
(ja kruszonkę robię "na oko" więc to proporcje przybliżone)
Wykonanie:
Cukier puder i cukier waniliowy ucieram mikserem razem z lekko rozpuszczonym masłem na puszystą masę. Dodaję do niej jajka - po jednym cały czas ucierając. Do tej masy dosypuję przesianą przez sitko mąkę z proszkiem do pieczenia. Na końcu dodaję jeszcze dwie łyżki śmietany i miksuję wszystko razem jeszcze przez ok. minutę.
Gotową masę wykładam na blachę wysmarowaną tłuszczem i pokrywam owocami.
Szykuję kruszonkę siekając masło i łącząc je tym samym z mąką i cukrem pudrem. Pod koniec ugniatam ją już w palcach i posypuję nią ciasto.
Ciacho pieczemy przez ok. 45 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
niedziela, 28 kwietnia 2013
Ryż na mleku z karmelizowanymi jabłkami
Rozpoczynam poszukiwania smaku ryżu na mleku, który był moim ulubionym deserem podczas wakacji w Turcji... Dlatego kiedy w książce Pyszne 25 zobaczyłam ten przepis, wiedziałam, że na 100% go wypróbuję.
Plan wprowadziłam w życie i już wiem, że konieczna jest drobna modyfikacja tego przepisu, bo z oryginalnego wyszedł zbyt suchy ryż. Zwiększyłam więc ilość dodawanych płynów (w oryginale było po 200 ml).
Składniki (dla 2 osób):
ok. 100 g ryżu do risotto (arborio)
3-4 łyżki cukru (u mnie ksylitol)
ok. 220 ml mleka
ok. 220 ml śmietanki 30%
laska wanilii (zamiast niej może być cukier z wanilią zamiast zwykłego)
3 jabłka
2 łyżki cukru
2 łyżki masła
1 łyżka miodu
Ryż wsypujemy do rondelka, dodajemy cukier, mleko, śmietanę i przeciętą na pół laskę wanilii. Gotujemy ok. 20 minut mieszając co kilka minut.
W tym czasie karmelizujemy jabłka - na rozgrzaną patelnię wysypujemy cukier, kiedy się rozpuści i zmieni barwę na brązową, dodajemy masło. Wsypujemy pokrojone w kostkę jabłka i mieszamy. Dodajemy łyżkę miodu, znowu mieszamy i podsmażamy tak przez kilka minut.
Z ugotowanego ryżu wyjmujemy laskę wanilii. Wykładamy go do miseczki i podajemy z jabłkami. Pycha :)
Plan wprowadziłam w życie i już wiem, że konieczna jest drobna modyfikacja tego przepisu, bo z oryginalnego wyszedł zbyt suchy ryż. Zwiększyłam więc ilość dodawanych płynów (w oryginale było po 200 ml).
Składniki (dla 2 osób):
ok. 100 g ryżu do risotto (arborio)
3-4 łyżki cukru (u mnie ksylitol)
ok. 220 ml mleka
ok. 220 ml śmietanki 30%
laska wanilii (zamiast niej może być cukier z wanilią zamiast zwykłego)
3 jabłka
2 łyżki cukru
2 łyżki masła
1 łyżka miodu
Ryż wsypujemy do rondelka, dodajemy cukier, mleko, śmietanę i przeciętą na pół laskę wanilii. Gotujemy ok. 20 minut mieszając co kilka minut.
W tym czasie karmelizujemy jabłka - na rozgrzaną patelnię wysypujemy cukier, kiedy się rozpuści i zmieni barwę na brązową, dodajemy masło. Wsypujemy pokrojone w kostkę jabłka i mieszamy. Dodajemy łyżkę miodu, znowu mieszamy i podsmażamy tak przez kilka minut.
Z ugotowanego ryżu wyjmujemy laskę wanilii. Wykładamy go do miseczki i podajemy z jabłkami. Pycha :)
niedziela, 14 kwietnia 2013
Tarta Tatin
To ciasto z rodzaju tych, które można wykonać niemalże awaryjnie, kiedy zapowiedzą nam się niespodziewani wcześniej goście. Potrzebne jest tylko gotowe kruche ciasto i kilka jabłek. Bo masło i cukier zazwyczaj w domu są :)
Składniki:
4 jabłka
4 łyżki cukru
ok. 1-2 łyżki masła
kruche ciasto - gotowe lub np. z tego przepisu
Wykonanie:
Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni.
Jabłka obieramy i kroimy na ćwiartki a następnie na cieńsze plastry. Na rozgrzaną patelnię wysypujemy cukier. Kiedy zaczyna się karmelizować (rozpuszczać i lekko brązowieć), dorzucamy masło. Mieszamy i wsypujemy do tego jabłka. Mieszamy je tak, aby pokryły się karmelem i podsmażamy tak przez kilka minut.
Następnie wysypujemy jabłka do formy na tartę i przykrywamy je rozwałkowanym ciastem tak, aby przykryć całość. Brzegi ciasta lekko wciskamy do dołu, aby oddzielić jabłka od ścianek formy. Chodzi o to, że później ciasto będzie odwracane na drugą stronę.
Ciasto nacinamy lekko nożem np. na krzyż i pieczemy w rozgrzanym piekarniku z termoobiegiem przez ok. 17-20 minut.
Kiedy lekko przestygnie - na formę nakładamy talerz i wyjmujemy ciasto odwracając je na drugą stronę (jabłka powinny być na górze). Voila ;)
Aha. Przepis pochodzi z książki "Pyszne 25".
Składniki:
4 jabłka
4 łyżki cukru
ok. 1-2 łyżki masła
kruche ciasto - gotowe lub np. z tego przepisu
Wykonanie:
Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni.
Jabłka obieramy i kroimy na ćwiartki a następnie na cieńsze plastry. Na rozgrzaną patelnię wysypujemy cukier. Kiedy zaczyna się karmelizować (rozpuszczać i lekko brązowieć), dorzucamy masło. Mieszamy i wsypujemy do tego jabłka. Mieszamy je tak, aby pokryły się karmelem i podsmażamy tak przez kilka minut.
Następnie wysypujemy jabłka do formy na tartę i przykrywamy je rozwałkowanym ciastem tak, aby przykryć całość. Brzegi ciasta lekko wciskamy do dołu, aby oddzielić jabłka od ścianek formy. Chodzi o to, że później ciasto będzie odwracane na drugą stronę.
Ciasto nacinamy lekko nożem np. na krzyż i pieczemy w rozgrzanym piekarniku z termoobiegiem przez ok. 17-20 minut.
Kiedy lekko przestygnie - na formę nakładamy talerz i wyjmujemy ciasto odwracając je na drugą stronę (jabłka powinny być na górze). Voila ;)
Aha. Przepis pochodzi z książki "Pyszne 25".
czwartek, 22 listopada 2012
Tiramisu
To tradycyjny włoski deser... Puszysty, kremowy, słodki, delikatnie alkoholowy... Po prostu pyszny :).
W dodatku naprawdę bardzo prosty w wykonaniu, więc może go zrobić każdy.
Przedstawiam przepis na idealne tiramisu. Idealne dla mnie - nie za słodkie i bardzo kremowe. Już mam ochotę zrobić następne :).
Składniki (na 4 pucharki)
500 g sera mascarpone
4 jajka
ok. 30ml likieru Amaretto
ok. 150 ml posłodzonej kawy rozpuszczalnej
4 czubate łyżki cukru pudru
kakao
opakowanie biszkoptów (ja do pucharków dodaję okrągłe)
Można dodać też cukier z wanilią.
Zaparzamy kawę z cukrem i studzimy ją.
Jajka sparzamy wrzątkiem (ja zanurzam je w nim na ok. 10 sekund). Oddzielamy żółtka od białek - uwaga, ja zastosowałam wszystkie żółtka, ale białek tylko połowę, gdyż zależało mi aby krem był gęsty. Jeśli ktoś chce mieć więcej tiramisu, a nieco rzadszy krem mu nie przeszkadza - wtedy może zużyć wszystkie białka.
Żółtka ucieramy z 2 łyżkami cukru pudru na bardzo jasną, puszystą masę. To może potrwać nawet 5-15 minut. Dodajemy do niej mascarpone i miksujemy na gładki krem.
Ubijamy białka ze szczyptą soli, pod koniec dodając do nich stopniowo resztę cukru pudru. Kiedy będą sztywne, mieszamy to z masą mascarpone i dokładnie łączymy (mieszając łyżką).
Do kawy dodajemy amaretto i przystępujemy do moczenia biszkoptów. To ważne aby namoczyć je dobrze, ale aby nie nasiąkły całkowicie aż do rozpadnięcia się, bo rozrzedzą nam deser.
Następnie układamy w pucharkach/ płaskim naczyniu wszystkie składniki w kolejności:
namoczone biszkopty
krem mascarpone
przesiane kakao
namoczone biszkopty
krem mascarpone
Deser wstawiamy do lodówki na co najmniej 3 godziny.
Przed podaniem wierzch posypujemy przesianym kakao i przyozdabiamy np. melisą.
Smacznego!
W dodatku naprawdę bardzo prosty w wykonaniu, więc może go zrobić każdy.
Przedstawiam przepis na idealne tiramisu. Idealne dla mnie - nie za słodkie i bardzo kremowe. Już mam ochotę zrobić następne :).
Składniki (na 4 pucharki)
500 g sera mascarpone
4 jajka
ok. 30ml likieru Amaretto
ok. 150 ml posłodzonej kawy rozpuszczalnej
4 czubate łyżki cukru pudru
kakao
opakowanie biszkoptów (ja do pucharków dodaję okrągłe)
Można dodać też cukier z wanilią.
Zaparzamy kawę z cukrem i studzimy ją.
Jajka sparzamy wrzątkiem (ja zanurzam je w nim na ok. 10 sekund). Oddzielamy żółtka od białek - uwaga, ja zastosowałam wszystkie żółtka, ale białek tylko połowę, gdyż zależało mi aby krem był gęsty. Jeśli ktoś chce mieć więcej tiramisu, a nieco rzadszy krem mu nie przeszkadza - wtedy może zużyć wszystkie białka.
Żółtka ucieramy z 2 łyżkami cukru pudru na bardzo jasną, puszystą masę. To może potrwać nawet 5-15 minut. Dodajemy do niej mascarpone i miksujemy na gładki krem.
Ubijamy białka ze szczyptą soli, pod koniec dodając do nich stopniowo resztę cukru pudru. Kiedy będą sztywne, mieszamy to z masą mascarpone i dokładnie łączymy (mieszając łyżką).
Do kawy dodajemy amaretto i przystępujemy do moczenia biszkoptów. To ważne aby namoczyć je dobrze, ale aby nie nasiąkły całkowicie aż do rozpadnięcia się, bo rozrzedzą nam deser.
Następnie układamy w pucharkach/ płaskim naczyniu wszystkie składniki w kolejności:
namoczone biszkopty
krem mascarpone
przesiane kakao
namoczone biszkopty
krem mascarpone
Deser wstawiamy do lodówki na co najmniej 3 godziny.
Przed podaniem wierzch posypujemy przesianym kakao i przyozdabiamy np. melisą.
Smacznego!
poniedziałek, 12 listopada 2012
Ekspresowe ciasteczka
Zawsze warto mieć w lodówce ciasto francuskie. Można zrobić z niego wiele rzeczy, a w dodatku przydaje się kiedy nagle wpadają goście, albo kiedy na tygodniu, nie mając czasu na stanie w kuchni, mamy ochotę na upieczenie czegoś słodkiego.
To kolejny (i nie ostatni) przepis z programu Pyszne 25, który zdecydowałam się zrealizować u siebie w kuchni. Tym bardziej, że to naprawdę ekspresowe słodkości, jeśli ktoś zna inne, które robi się jeszcze szybciej - czekam na informację :)
Składniki:
1 ciasto francuskie
biały, mielony twaróg (ok. 200 g)
rodzynki (ile kto lubi)
jajko
cukier/ksylitol
Wykonanie:
Rozwinięty płat ciasta francuskiego smarujemy twarogiem, posypujemy rodzynkami i cukrem (ok. 2-3 łyżki). Zawijamy to w rulon i tniemy na plasterki. Tak powstałe "ślimaczki" układamy na papierze do pieczenia, smarujemy z wierzchu jajkiem i ewentualnie posypujemy cukrem. Jeśli ślimaczki rozwalają Wam się przy krojeniu - żaden problem, kładźcie je na blachę i lekko rozpłaszczajcie. Może nie wyjdą z tego idealne "ślimaczki z ciasta francuskiego" jak nazwała to autorka, ale też będą wyglądały apetycznie.
Pieczemy w temp. ok. 180, przez 15-18 minut.
To kolejny (i nie ostatni) przepis z programu Pyszne 25, który zdecydowałam się zrealizować u siebie w kuchni. Tym bardziej, że to naprawdę ekspresowe słodkości, jeśli ktoś zna inne, które robi się jeszcze szybciej - czekam na informację :)
Składniki:
1 ciasto francuskie
biały, mielony twaróg (ok. 200 g)
rodzynki (ile kto lubi)
jajko
cukier/ksylitol
Wykonanie:
Rozwinięty płat ciasta francuskiego smarujemy twarogiem, posypujemy rodzynkami i cukrem (ok. 2-3 łyżki). Zawijamy to w rulon i tniemy na plasterki. Tak powstałe "ślimaczki" układamy na papierze do pieczenia, smarujemy z wierzchu jajkiem i ewentualnie posypujemy cukrem. Jeśli ślimaczki rozwalają Wam się przy krojeniu - żaden problem, kładźcie je na blachę i lekko rozpłaszczajcie. Może nie wyjdą z tego idealne "ślimaczki z ciasta francuskiego" jak nazwała to autorka, ale też będą wyglądały apetycznie.
Pieczemy w temp. ok. 180, przez 15-18 minut.
czwartek, 23 sierpnia 2012
Tarta z letnimi owocami
Miesiąc mnie tu nie było ;) myślałam, że lato będzie sprzyjać temu blogowi, ale jakoś teraz szkoda czasu na siedzenie w kuchn...
Ale na dobre ciasto z owocami czasu nie szkoda, dlatego musi się ono tutaj znaleźć. Przepis pochodzi z bloga White Plate i wielu osobom na pewno jest znany. Ja przygotowuję tę tartę z różnymi owocami. Raz była z malinami, borówkami i odrobiną śliwek (duuuuużo owoców):
A wczoraj zawitała u mnie wersja śliwkowa:
Składniki na spód:
250 g mąki
125 g masła
szczypta soli
3-4 łyżki śmietany
Dowolne owoce w dowolnej ilości, byle przykryć całe ciasto ;)
Składniki na "zalewę" owoców
100 ml śmietany 30-36% (ja biorę 36% a z pozostałych 400 ml robię domowe lody :))
2 jajka
100 g cukru pudru
50 g mąki
Przygotowanie:
Z mąki, odrobiny soli i masła wyrabiamy ciasto, śmietanę dodając pod koniec.
Gotowym ciastem wykładamy formę do tarty i wstawiamy ją do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Ja podpiekam samo ciasto przez 15 minut. Następnie wykładam na nie owoce i zalewam płynną częścią ciasta, którą przygotowuję miksując wszystkie składniki.
Całość piekę jeszcze ok. 45 minut aż wierzch się ładnie przyrumieni.
Ale na dobre ciasto z owocami czasu nie szkoda, dlatego musi się ono tutaj znaleźć. Przepis pochodzi z bloga White Plate i wielu osobom na pewno jest znany. Ja przygotowuję tę tartę z różnymi owocami. Raz była z malinami, borówkami i odrobiną śliwek (duuuuużo owoców):
Składniki na spód:
250 g mąki
125 g masła
szczypta soli
3-4 łyżki śmietany
Dowolne owoce w dowolnej ilości, byle przykryć całe ciasto ;)
Składniki na "zalewę" owoców
100 ml śmietany 30-36% (ja biorę 36% a z pozostałych 400 ml robię domowe lody :))
2 jajka
100 g cukru pudru
50 g mąki
Przygotowanie:
Z mąki, odrobiny soli i masła wyrabiamy ciasto, śmietanę dodając pod koniec.
Gotowym ciastem wykładamy formę do tarty i wstawiamy ją do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Ja podpiekam samo ciasto przez 15 minut. Następnie wykładam na nie owoce i zalewam płynną częścią ciasta, którą przygotowuję miksując wszystkie składniki.
Całość piekę jeszcze ok. 45 minut aż wierzch się ładnie przyrumieni.
sobota, 21 lipca 2012
Domowe lody waniliowe (bez mieszania i maszynki)
Jestem wielką fanką dobrych lodów (np. Grycana) i w zasadzie nie znam umiaru w ich spożywaniu ;). Od dawna przymierzałam się do zrobienia własnych lodów w domu, ale zniechęcały mnie przepisy, w których (jeśli nie posiada się maszynki) co jakiś czas trzeba lody wyjmować i mieszać. To nie jest rozwiązanie dla zapracowanych. Aż pewnego pięknego dnia fanpage strony chabrowe pole podsunął mi ten przepis. Wreszcie przetestowałam i uważam, że jest genialny.
Składniki:
2 jajka
300 ml śmietanki 36%
10 dag cukru (w oryginale było 12 dag, wg mnie to trochę za dużo)
1-2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
1 łyżka ciepłej, przegotowanej wody.
Gotujemy wodę i sparzamy nią jajka. Oddzielamy żółtka od białek.
W jednym naczyniu ubijamy na sztywno białka, dodajemy połowę cukru i ubijamy ponownie.
W drugim naczyniu ubijamy śmietanę 36%.
W trzecim ucieramy żółtka z wodą przegotowaną i cukrem (niemalże do białości).
Zawartość trzech misek łączymy w jedną i delikatnie, ale dokładnie mieszamy. Przekładamy do pojemnika w którym będziemy mrozić. U mnie z tej ilości wyszło jedno opakowanie 500 ml i 6 lodów na patyku (takich).
Lody przygotowane wieczorem rano były gotowe do spożycia.
Mnie te lody zaskoczyły idealną, puszystą konsystencją - naprawdę wyglądają i smakują tak, jak oryginalne lody np. Grycan.
Składniki:
2 jajka
300 ml śmietanki 36%
10 dag cukru (w oryginale było 12 dag, wg mnie to trochę za dużo)
1-2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
1 łyżka ciepłej, przegotowanej wody.
Gotujemy wodę i sparzamy nią jajka. Oddzielamy żółtka od białek.
W jednym naczyniu ubijamy na sztywno białka, dodajemy połowę cukru i ubijamy ponownie.
W drugim naczyniu ubijamy śmietanę 36%.
W trzecim ucieramy żółtka z wodą przegotowaną i cukrem (niemalże do białości).
Zawartość trzech misek łączymy w jedną i delikatnie, ale dokładnie mieszamy. Przekładamy do pojemnika w którym będziemy mrozić. U mnie z tej ilości wyszło jedno opakowanie 500 ml i 6 lodów na patyku (takich).
Lody przygotowane wieczorem rano były gotowe do spożycia.
Mnie te lody zaskoczyły idealną, puszystą konsystencją - naprawdę wyglądają i smakują tak, jak oryginalne lody np. Grycan.
poniedziałek, 25 czerwca 2012
Muffiny truskawkowo-miętowe
Wróciłam wczoraj od babci z pełną łubianką truskawek, a jako że było dość późno i nie chciało mi się bawić w ciasto drożdżowe czy tartę, zdecydowałam, że odpowiednim wypiekiem będą muffiny :)
Składniki (na 12 sztuk):
2 szklanki mąki pełnoziarnistej
0.5 szklanki ksylitolu / cukru
1 szklanka mleka
2 jajka
0.5 kostki masła
łyżeczka proszku do pieczenia
kilka gałązek mięty
kilka garści truskawek
Składniki (na 12 sztuk):
2 szklanki mąki pełnoziarnistej
0.5 szklanki ksylitolu / cukru
1 szklanka mleka
2 jajka
0.5 kostki masła
łyżeczka proszku do pieczenia
kilka gałązek mięty
kilka garści truskawek
Wszystkie składniki sypkie mieszamy w jednej misce, a mokre w drugiej (po uprzednim rozpuszczeniu i wystudzeniu masła). Następnie wszystko łączymy i mieszamy do połączenia składników. Miętę możemy dodać do mokrych składników, albo już na końcu do gotowej mieszanki. Nakładamy do foremek, do każdej wciskamy truskawki i wierzch posypujemy odrobiną posiekanej mięty.
Pieczemy ok. 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni :).
niedziela, 27 maja 2012
Tarta z mascarpone i truskawkami
Ja też nie byłam wczoraj oryginalna i podobnie jak wiele innych osób (co widzę chociażby po wczorajszych wpisach na durszlaku), podarowałam mamie coś słodkiego z dodatkiem truskawek. A że miałam bardzo mało czasu na przygotowanie czegoś, to postawiłam na bardzo prostą i szybką w wykonaniu tartę.
Składniki:
1,5 szklanki mąki pszennej
ok. 125 g masła prosto z lodówki
1 żółtko
ok. 50 ml zimnej wody
kilka łyżek cukru pudru
Masa:
1 opakowanie serka mascarpone
ok. 2 łyżki cukru pudru
1 łyżka domowego cukru z wanilią
+ truskawki
Ciasto kruche przygotowałam z tego przepisu, zamieniłam w nim tylko mąkę pełnoziarnistą na zwykłą pszenną i oczywiście przygotowałam w wersji słodkiej, czyli z cukrem pudrem. I piekłam je trochę dłużej 15 + 10 minut, żeby dobrze się przyrumieniło, bo w przeciwieństwie do tart z pieczonymi dodatkami - dla tego to był jedyny czas w piekarniku.
Serek mascarpone zmiksowałam z cukrem pudrem (ilość "do smaku", żeby nie było za słodkie) i domowym cukrem waniliowym.
Masę z mascarpone wyłożyłam na upieczone i wystudzone ciasto, na to truskawki i gotowe :).
Mama powiedziała, że niebo w gębie ;)
Składniki:
1,5 szklanki mąki pszennej
ok. 125 g masła prosto z lodówki
1 żółtko
ok. 50 ml zimnej wody
kilka łyżek cukru pudru
Masa:
1 opakowanie serka mascarpone
ok. 2 łyżki cukru pudru
1 łyżka domowego cukru z wanilią
+ truskawki
Ciasto kruche przygotowałam z tego przepisu, zamieniłam w nim tylko mąkę pełnoziarnistą na zwykłą pszenną i oczywiście przygotowałam w wersji słodkiej, czyli z cukrem pudrem. I piekłam je trochę dłużej 15 + 10 minut, żeby dobrze się przyrumieniło, bo w przeciwieństwie do tart z pieczonymi dodatkami - dla tego to był jedyny czas w piekarniku.
Serek mascarpone zmiksowałam z cukrem pudrem (ilość "do smaku", żeby nie było za słodkie) i domowym cukrem waniliowym.
Masę z mascarpone wyłożyłam na upieczone i wystudzone ciasto, na to truskawki i gotowe :).
Mama powiedziała, że niebo w gębie ;)
czwartek, 24 maja 2012
Pełnoziarniste muffiny z rabarbarem
Niezwykle proste, niestety sezonowe... Bardzo smaczne muffiny z rabarbarem, jako alternatywa dla bardziej czasochłonnego ciasta. Ot, wersja dla zapracowanych ;).
Składniki:
2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej (oczywiście może być też zwykła)
1/2 szklanki cukru
łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 kostki masła
1 szklanka mleka
2 jajka
ok. 500 g rabarbaru + brązowy cukier do posypania
Zaczynam od pokrojenia rabarbaru w kostkę (jeśli skóra jest cienka i ładna to nawet go nie obieram). Zasypuję go kilkoma łyżkami brązowego cukru i odstawiam na co najmniej pół godziny.
W tym czasie szykuję ciasto - wszystkie sypkie składniki mieszam ze sobą w jednym naczyniu, a mokre w drugim (masło wcześniej roztapiam i studzę). Następnie je łączę, mieszam, dodaję pokrojony rabarbar i oczywiście znowu mieszam :).
Wykładam do foremek i piekę ok. 20-25 minut w temp. 180 stopni.
Składniki:
2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej (oczywiście może być też zwykła)
1/2 szklanki cukru
łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 kostki masła
1 szklanka mleka
2 jajka
ok. 500 g rabarbaru + brązowy cukier do posypania
Zaczynam od pokrojenia rabarbaru w kostkę (jeśli skóra jest cienka i ładna to nawet go nie obieram). Zasypuję go kilkoma łyżkami brązowego cukru i odstawiam na co najmniej pół godziny.
W tym czasie szykuję ciasto - wszystkie sypkie składniki mieszam ze sobą w jednym naczyniu, a mokre w drugim (masło wcześniej roztapiam i studzę). Następnie je łączę, mieszam, dodaję pokrojony rabarbar i oczywiście znowu mieszam :).
Wykładam do foremek i piekę ok. 20-25 minut w temp. 180 stopni.
piątek, 6 kwietnia 2012
Kruche ciastka z dżemem
Nie ma to jak się zorientować, że można wrzucić przepis na bloga, kiedy zostaje już tylko jedno ciastko ;).
Przepis pochodzi stąd, chociaż ja musiałam go dostosować pod swoją dietę i dlatego zastosowałam mąkę pełnoziarnistą, a zamiast cukru ksylitol. Nie miałam też śmietany 12%, więc użyłam osiemnastki :). A więc...
Składniki:
1,5 szklanki mąki pełnoziarnistej
1/2 kostki masła prosto z lodówki
1 żółtko
1/5 łyżki śmietany 18%
kilka łyżek ksylitolu
dżem malinowy
Z wszystkich składników (poza dżemem oczywiście ;)) energicznie wyrabiamy ciasto, które wkładamy do lodówki na ok. pół godziny. Następnie rozwałkowujemy ciasto i wycinamy kształty, np. foremkami. Ciastka piec w temperaturze 180-200 stopni przez ok. 10 minut.
Gotowe ciacha można poprzekładać konfiturą lub dżemem, ja chowałam je na noc do lodówki, aby dobrze się skleiły ;).
Pozdrawiam osobę, z którą dziś jadłam te ciastka :))
Przepis pochodzi stąd, chociaż ja musiałam go dostosować pod swoją dietę i dlatego zastosowałam mąkę pełnoziarnistą, a zamiast cukru ksylitol. Nie miałam też śmietany 12%, więc użyłam osiemnastki :). A więc...
Składniki:
1,5 szklanki mąki pełnoziarnistej
1/2 kostki masła prosto z lodówki
1 żółtko
1/5 łyżki śmietany 18%
kilka łyżek ksylitolu
dżem malinowy
Z wszystkich składników (poza dżemem oczywiście ;)) energicznie wyrabiamy ciasto, które wkładamy do lodówki na ok. pół godziny. Następnie rozwałkowujemy ciasto i wycinamy kształty, np. foremkami. Ciastka piec w temperaturze 180-200 stopni przez ok. 10 minut.
Gotowe ciacha można poprzekładać konfiturą lub dżemem, ja chowałam je na noc do lodówki, aby dobrze się skleiły ;).
Pozdrawiam osobę, z którą dziś jadłam te ciastka :))
niedziela, 1 kwietnia 2012
Muffiny z zieloną herbatą
Podobno przedwczoraj był dzień muffina? To wypadałoby to uczcić... Okazja dobra, bo ogólnie muffiny ostatnio rzadko u mnie goszczą.
Dziś postawiłam na wersję z zieloną herbatą, bardzo byłam ciekawa, czy ta herbaciana nuta będzie w nich wyczuwalna... I jest, choć nienachalnie.
Składniki
1 szklanka ugotowanego mleka
2 łyżeczki sypkiej zielonej herbaty
pół kostki roztopionego i wystudzonego masła
1 jajko
2 szklanki mąki pełnoziarnistej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 niepełna szklanka ksylitolu
Oczywiście zamiast ksylitolu może być zwykły cukier (tylko wtedy sugerowałabym dodać go mniej), a zamiast mąki pszennej pełnoziarnistej może być zwykła. Ja stosuję takie zamienniki aby obniżyć indeks glikemiczny.
Sposób wykonania:
Herbatę parzymy w gorącym mleku przez ok. 10 minut, następnie odstawiamy to do przestudzenia.
Wszystkie suche składniki mieszamy ze sobą w jednej misce, a mokre w drugiej. Na koniec je łączymy i po wymieszaniu przekładamy do foremek. Pieczemy w 180 stopniach przez 20 minut.
Przepis bierze udział w babeczkowej akcji na Durszlaku :)
Dziś postawiłam na wersję z zieloną herbatą, bardzo byłam ciekawa, czy ta herbaciana nuta będzie w nich wyczuwalna... I jest, choć nienachalnie.
Składniki
1 szklanka ugotowanego mleka
2 łyżeczki sypkiej zielonej herbaty
pół kostki roztopionego i wystudzonego masła
1 jajko
2 szklanki mąki pełnoziarnistej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 niepełna szklanka ksylitolu
Oczywiście zamiast ksylitolu może być zwykły cukier (tylko wtedy sugerowałabym dodać go mniej), a zamiast mąki pszennej pełnoziarnistej może być zwykła. Ja stosuję takie zamienniki aby obniżyć indeks glikemiczny.
Sposób wykonania:
Herbatę parzymy w gorącym mleku przez ok. 10 minut, następnie odstawiamy to do przestudzenia.
Wszystkie suche składniki mieszamy ze sobą w jednej misce, a mokre w drugiej. Na koniec je łączymy i po wymieszaniu przekładamy do foremek. Pieczemy w 180 stopniach przez 20 minut.
Przepis bierze udział w babeczkowej akcji na Durszlaku :)
środa, 22 lutego 2012
Kakaowe ciastka owsiane z bakaliami
Wybawienie dla osób, które z pewnych powodów nie mogą jeść słodyczy, szczególnie tych ze sklepowych półek.
Takie ciastka to zdrowsza alternatywa dla sklepowej przesłodzonej chemii.
Składniki (na jedną sporą blachę)
2 szklanki płatków owsianych
1 jajko
1/4 kostki masła
1/4 szklanki cukru (który najlepiej zastąpić ksylitolem)
2 łyżki kakao
płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1-2 łyżki śmietany
1 łyżka ekstraktu waniliowego
posiekane bakalie - rodzynki, żurawina itp. - ilość dowolna
ok. 1/2 szklanki mąki pełnoziarnistej
Masło utrzeć z cukrem (ksylitolem), w trakcie dodać jajko. Dodać do tego kakao i płatki owsiane, a potem śmietanę wymieszaną z ekstraktem waniliowym i proszkiem do pieczenia. Wymieszać wszystko dokładnie i jeśli jest za rzadkie - zagęszczać mąką, aż z masy dadzą się ulepić ciastka.
W przepisie na którym się wzorowałam nie było mąki, ale bez niej masa w ogóle się nie lepiła. Jeśli komuś się uda zrobić te ciacha bez mąki to gratuluję ;).
Uformowane "placuszki" piec w temp. 180 stopni przez ok. 15-20 minut.
Ciastka wychodzą dość twarde, ale smaczne i w ogóle fajne ;) no i pasują do durszlakowej akcji:
Takie ciastka to zdrowsza alternatywa dla sklepowej przesłodzonej chemii.
Składniki (na jedną sporą blachę)
2 szklanki płatków owsianych
1 jajko
1/4 kostki masła
1/4 szklanki cukru (który najlepiej zastąpić ksylitolem)
2 łyżki kakao
płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1-2 łyżki śmietany
1 łyżka ekstraktu waniliowego
posiekane bakalie - rodzynki, żurawina itp. - ilość dowolna
ok. 1/2 szklanki mąki pełnoziarnistej
Masło utrzeć z cukrem (ksylitolem), w trakcie dodać jajko. Dodać do tego kakao i płatki owsiane, a potem śmietanę wymieszaną z ekstraktem waniliowym i proszkiem do pieczenia. Wymieszać wszystko dokładnie i jeśli jest za rzadkie - zagęszczać mąką, aż z masy dadzą się ulepić ciastka.
W przepisie na którym się wzorowałam nie było mąki, ale bez niej masa w ogóle się nie lepiła. Jeśli komuś się uda zrobić te ciacha bez mąki to gratuluję ;).
Uformowane "placuszki" piec w temp. 180 stopni przez ok. 15-20 minut.
Ciastka wychodzą dość twarde, ale smaczne i w ogóle fajne ;) no i pasują do durszlakowej akcji:
niedziela, 5 lutego 2012
Pyszny sernik
Przepis na ten sernik pochodzi z bloga Raspberries & Cream. Pomimo że nigdy nie udało mi się jeszcze zrobić mu dobrego zdjęcia w dziennym świetle, to i tak musiałam ten przepis tutaj zamieścić. A to dlatego, że sernik ten jest bardzo prosty do wykonania, a wygląda i smakuje rewelacyjnie.
Wprowadziłam do tego przepisu małą modyfikację, a mianowicie zamiast zwykłych herbatników stosuję jakieś nieco zdrowsze ciastka, np. owsiane, digestive, a dodatkowo daję do nich kilka pokruszonych pierników, aby "nuta piernikowa" była także na dole.
Ja zmniejszam też ilość cukru w przepisie i dodaję do masy serowej odrobinę przypraw ;)
Składniki:
ok. 250 g ciastek pełnoziarnistych + kilka kruchych pierniczków (wszystko pokruszyć, np. tłuczkiem, po wcześniejszym zapakowaniu ciastek do foliowej torebki i owinięciu ściereczką)
ok. 125 g rozpuszczonego masła
Składniki te mieszamy, "wyklejamy" nimi tortownicę i wkładamy do lodówki.
Bierzemy się za masę serową:
4 jajka,
niepełne pół szklanki cukru
pół kg śmietankowego twarogu mielonego
1-2 łyżki skórki cytrynowej
łyżeczka cukru waniliowego (tzn. z prawdziwą wanilią)
szczypta kardamonu
Jajka ucieramy z cukrem, następnie dodajemy je do pozostałych wymieszanych składników.
Pieczemy w 160 stopniach przez ok. 50 minut. Po wystudzeniu wstawiamy do lodówki, najlepiej na całą noc.
Przed podaniem można posypać przyprawą do piernika.
Wprowadziłam do tego przepisu małą modyfikację, a mianowicie zamiast zwykłych herbatników stosuję jakieś nieco zdrowsze ciastka, np. owsiane, digestive, a dodatkowo daję do nich kilka pokruszonych pierników, aby "nuta piernikowa" była także na dole.
Ja zmniejszam też ilość cukru w przepisie i dodaję do masy serowej odrobinę przypraw ;)
Składniki:
ok. 250 g ciastek pełnoziarnistych + kilka kruchych pierniczków (wszystko pokruszyć, np. tłuczkiem, po wcześniejszym zapakowaniu ciastek do foliowej torebki i owinięciu ściereczką)
ok. 125 g rozpuszczonego masła
Składniki te mieszamy, "wyklejamy" nimi tortownicę i wkładamy do lodówki.
Bierzemy się za masę serową:
4 jajka,
niepełne pół szklanki cukru
pół kg śmietankowego twarogu mielonego
1-2 łyżki skórki cytrynowej
łyżeczka cukru waniliowego (tzn. z prawdziwą wanilią)
szczypta kardamonu
Jajka ucieramy z cukrem, następnie dodajemy je do pozostałych wymieszanych składników.
Pieczemy w 160 stopniach przez ok. 50 minut. Po wystudzeniu wstawiamy do lodówki, najlepiej na całą noc.
Przed podaniem można posypać przyprawą do piernika.
niedziela, 20 listopada 2011
Muffiny jabłkowo-cynamonowe
Po ostatnim eksperymencie z muffinami wytrawnymi, postanowiłam jednak pozostać przy tych na słodko ;).
Te z jabłkami zrobione są według przepisu na muffinki czekoladowe, z tym że tutaj zmniejszyłam ilość mąki (do 1,5 szklanki) i cukru (pół szklanki), dodałam 2 jajka (dzięki temu były rzadsze i łatwiej się nakładały), a kakao i czekoladę zamieniłam na cynamon i 1,5 jabłka (dodawane w ostatniej fazie, już po wymieszaniu składników mokrych z suchymi).
Są równie pyszne jak te czekoladowe :).
Te z jabłkami zrobione są według przepisu na muffinki czekoladowe, z tym że tutaj zmniejszyłam ilość mąki (do 1,5 szklanki) i cukru (pół szklanki), dodałam 2 jajka (dzięki temu były rzadsze i łatwiej się nakładały), a kakao i czekoladę zamieniłam na cynamon i 1,5 jabłka (dodawane w ostatniej fazie, już po wymieszaniu składników mokrych z suchymi).
Są równie pyszne jak te czekoladowe :).
czwartek, 3 listopada 2011
Muffiny z czekoladą
To niewiarygodne, jak coś tak prostego może być tak pyszne ;).
Składniki na 12 sztuk:
2 szklanki mąki
1 szklanka brązowego cukru (może być biały, ale wtedy dodałabym go mniej)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka kakao (jak ktoś lubi bardzo czekoladowe to może dać dwie)
1 szklanka mleka
1 jajko
ok. 100 g roztopionego i wystudzonego masła
kilka(naście) kostek czekolady z niespodzianką
Wykonanie jest banalne - w jednym naczyniu mieszamy wszystkie składniki suche, w drugim płynne. Później całość mieszamy ze sobą (nie musi być jakoś super precyzyjnie, więc można to zrobić bez miksera) i nakładamy do foremek.
Czekoladę kruszymy i wciskamy w masę czekoladową w każdej foremce.
Osobiście najbardziej polecam czekoladę z niespodzianką, np. Wedel o smaku truskawki a potem mięty. Ja dodałam właśnie taką i to połączenie smaków doskonale się komponowało.
Muffiny pieczemy ok. 20-25 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni.
No, z takim deserem to można się relaksować :)
Składniki na 12 sztuk:
2 szklanki mąki
1 szklanka brązowego cukru (może być biały, ale wtedy dodałabym go mniej)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka kakao (jak ktoś lubi bardzo czekoladowe to może dać dwie)
1 szklanka mleka
1 jajko
ok. 100 g roztopionego i wystudzonego masła
kilka(naście) kostek czekolady z niespodzianką
Wykonanie jest banalne - w jednym naczyniu mieszamy wszystkie składniki suche, w drugim płynne. Później całość mieszamy ze sobą (nie musi być jakoś super precyzyjnie, więc można to zrobić bez miksera) i nakładamy do foremek.
Czekoladę kruszymy i wciskamy w masę czekoladową w każdej foremce.
Osobiście najbardziej polecam czekoladę z niespodzianką, np. Wedel o smaku truskawki a potem mięty. Ja dodałam właśnie taką i to połączenie smaków doskonale się komponowało.
Muffiny pieczemy ok. 20-25 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni.
No, z takim deserem to można się relaksować :)
środa, 6 kwietnia 2011
Deser malinowy
Przepis niektórym być może znany, bo wzięłam go z bloga makecookingeasier.pl.
Nie mogłam przejść obok niego obojętnie, bo uwielbiam maliny. Teraz jesteśmy skazani na mrożone, ale dla mnie lepsze to niż nic.
Banalne, a bardzo smaczne, polecam z czystym sumieniem :)
Nie mogłam przejść obok niego obojętnie, bo uwielbiam maliny. Teraz jesteśmy skazani na mrożone, ale dla mnie lepsze to niż nic.
Składniki na 4 niewielkie miseczki (dla więcej niż 2 osób polecam podwojenie ilości składników):
ok. 200 g malin
ok. 1-2 łyżki miodu
ok. łyżeczka soku z cytryny
ok. 1/4 szklanki cukru pudru
2 żółtka
250 g serka mascarpone
Żółtka ucieramy z cukrem pudrem, dodajemy serek mascarpone i miksujemy do uzyskania puszystej masy.
Maliny podgrzewamy, dodajemy miód i sok z cytryny. Próbujemy czy odpowiada nam smak malin - mój był zdecydowanie za kwaśny, dosłodziłam go więc cukrem pudrem. Gotowy mus malinowy przy pomocy sitka oddzielamy od soku. Sok odstawiamy, przyda się na później, a maliny wykładamy na spód miseczek (trochę musu warto zostawić dla ozdoby). Na to kładziemy masę z mascarpone.
Deser wstawiamy na co najmniej godzinę do lodówki. Przed spożyciem można go dodatkowo polać pozostałym sokiem malinowym.
poniedziałek, 4 kwietnia 2011
Szyszki
Smak szyszek kojarzy mi się z dzieciństwem, chociaż nie przypominam sobie aby u mnie w domu jakoś specjalnie zajadano się tym przysmakiem. Ale co tu dużo mówić, lubię je!
Te z załączonego obrazka są trochę oszukane ;) może przesłodzone, ale odtłuszczone. Tradycyjny przepis na szyszki to
ryż preparowany
roztopione cukierki krówki lub toffi
ok. 0.5 kostki masła
opcjonalnie ok. 2 łyżek kakao
Ja zrezygnowałam z masła i kakao, a zamiast cukierków użyłam masy kajmakowej (lekko rozpuszczonej w ciepłej kąpieli wodnej). Lojalnie ostrzegam, że taka odtłuszczona wersja jest słodsza i nie zastygnie "do suchości" nawet po kilku(nastu) godzinach spędzonych w lodówce.
Ale coś za coś :).
Te z załączonego obrazka są trochę oszukane ;) może przesłodzone, ale odtłuszczone. Tradycyjny przepis na szyszki to
ryż preparowany
roztopione cukierki krówki lub toffi
ok. 0.5 kostki masła
opcjonalnie ok. 2 łyżek kakao
Ja zrezygnowałam z masła i kakao, a zamiast cukierków użyłam masy kajmakowej (lekko rozpuszczonej w ciepłej kąpieli wodnej). Lojalnie ostrzegam, że taka odtłuszczona wersja jest słodsza i nie zastygnie "do suchości" nawet po kilku(nastu) godzinach spędzonych w lodówce.
Ale coś za coś :).
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























