Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niski IG. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niski IG. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Zupa z botwinki

Zastój w kuchni, zastój na blogu... Takie są efekty mojego paskudnego przeziębienia. Nie spodziewałam się takiego "ataku" wirusów o tej porze roku, dlatego nawet nie wpadłam na to, aby przy pierwszym bólu gardła profilaktycznie upomnieć się u mężczyzny o magiczną miksturę, która zimą zawsze stawiała mnie na nogi.
No i teraz mam.

A dla zapełnienia miejsca przepis, którego miało tu nie być, czyli zupa z botwinki.


Składniki:
Ok. 1,5 l bulionu warzywnego
Pęczek botwinki (z małymi buraczkami)
Kilka ziemniaków
Przyprawy dodawane na początku gotowania: ziele angielskie, liść laurowy, 
Przyprawy dodawane na końcu gotowania: sok z cytryny (ok. 2 łyżki), pieprz, opcjonalnie trochę cukru (łyżka - dwie, zupa jest wtedy smaczniejsza)
Kilka łyżek śmietany 18% 


Do podania: 
świeży koperek
jajko na twardo ugotowane tuż przed podaniem

Bulion zagotowujemy z kilkoma ziarenkami ziela angielskiego i listkami laurowymi. Umytą botwinkę kroję i dzielę na 3 partie - buraczki, łodygi i liście. W pierwszej kolejności do bulionu wędrują buraczki, w drugiej (po ok. 10 minutach) pokrojone na mniejsze kawałki, obrane ziemniaki. Po kolejnych 10 minutach wrzucam łodygi, a już na sam koniec (powiedzmy, że to kolejne 10 minut ;)) liście.
Dlaczego wrzucam te składniki partiami? Jako że staram się obniżać indeks glikemiczny swoich obiadów, wszystko co gotuję musi być "al dente". Nie chcę przesadnie rozgotowanych ziemniaków, czy nawet łodyżek botwinki.
W trakcie gotowania przyprawiam zupę pieprzem i sokiem z cytryny.

Na samym końcu dodaję śmietanę - śmietanę należy wlać do kubka i stopniowo dodawać do niej po łyżce gotowej już zupy i mieszać do uzyskania gładkiej konsystencji. Tak przygotowaną mieszanką zabielić zupę.

Podawać z ugotowanym jajkiem i świeżym koperkiem.

poniedziałek, 14 maja 2012

Sałatka brokułowa

Kolorystycznie bardzo wiosenna i bardzo zdrowa.


Składniki (dla 2-3 osób):
1 duży brokuł
2 jajka
1/2 dużego, zielonego ogórka
kilka gałązek świeżego koperku
sól, pieprz
Sos:
nisko-tłuszczowa śmietana lub jogurt naturalny
1 duży ząbek czosnku (lub dwa małe)
suszone zioła, np. cząber, tymianek i oregano



Podzielone na różyczki brokuły ugotować na parze (wówczas nie stracą cennych wartości odżywczych tak jak w wodzie), dosłownie kilka minut aby nie były zbyt miękkie.
W międzyczasie pokroić w kostkę ogórka zielonego, posiekać koperek i ugotować jajka. 
Przygotować też sos czosnkowy z jogurtu, czosnku i ziół. 

Wszystkie zielone składniki dokładnie wymieszać ze sobą, z sosem i przyprawami (sól i pieprz). Na końcu dodać pokrojone jajka i też delikatnie wymieszać (aby jajka za bardzo się nie rozwaliły). 
Gotowe :)

P.s. do tej sałatki pasuje też ugotowany ziemniak lub kukurydza. Ja nie dodawałam, bo zależało mi na w miarę niskim indeksie glikemicznym.

sobota, 12 maja 2012

Tagliatelle ze szparagami

A ściślej mówiąc - orkiszowe tagliatelle ze szparagami, parmezanem i orzechami.
Do tego dania zainspirował mnie jeden z komentarzy podczas mojej ostatniej wędrówki po blogach.


W swojej kulinarnej karierze nie miałam zbyt wiele do czynienia ze szparagami, pamiętam tylko, że jak jadłam je pierwszy raz, to niczym mnie do siebie nie przekonały. W tym roku robię "drugie podejście", ale póki co daleko mi do obdarzenia ich taką miłością, jaką darzę np. cukinię :).
Niemniej - szparagi są zdrowe i sezon na nie trwa dość krótko, więc warto z tego skorzystać i je przyrządzić.

Składniki:
500 g szparagów
garść orzechów (mieszanki, np. laskowych, włoskich, piniowych)
oliwa do smażenia
ok. 1-2 łyżki octu balsamicznego
parmezan lub inny, podobny, twardy ser, np. grana padano
sól i pieprz
makaron np. tagiatelle


Radzę zacząć od wstawienia wody na makaron ;).
Szparagi umyć, odłamać zdrewniałe końcówki, pokroić na mniejsze kawałki.
Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić na nią szparagi, polać octem balsamicznym i doprawić. Podsmażyć ok. 10 minut, aż szparagi będą miękkie ale nie rozwalone, czyli al dente.
Rozdrobnić orzechy (oprócz piniowych), uprażyć je na patelni.

Na ugotowany makaron położyć usmażone szparagi, posypać je orzechami i tartym serem.


Łatwizna ;)

niedziela, 15 kwietnia 2012

Tarta ze szpinakiem

Można powiedzieć, że to wersja dietetyczna, bo ciasto pełnoziarniste, brak dużej ilości sera i śmietany...


Przepis na ciasto znajduje się w poniższej notce, czyli tutaj.

Pozostałe składniki to:
ok. 250 g świeżego szpinaku
1 cebula
kilka ząbków czosnku
1/2 opakowania sera typu feta
suszone pomidory w oleju (ok. pół słoika)
kawałek papryczki chili
pieprz, gałka muszkatołowa
1 jajko



Zaczynam od umycia i segregacji listków szpinaku (wielka mi segregacja ;) parę podejrzanych listków ląduje w koszu). Na oleju rzepakowym podsmażam posiekaną cebulę i czosnek. Dodaję do tego szpinak, papryczkę i suszone pomidory. Kiedy szpinak zdecydowanie zmniejszy swoją objętość, dodaję fetę, całość doprawiam pieprzem i gałką muszkatołową. Wyłączam kuchenkę.
W osobnym naczyniu rozbijam jajko i mieszam je z pozostałym po wykonania ciasta białkiem. Dodaję to do farszu, który jest na patelni i dokładnie mieszam.


Taką mieszankę nakładam na ciasto i wkładam do piekarnika nagrzanego do ok. 180 stopni na ok. 15 minut.

Taka tarta doskonale smakuje również z mozzarellą (dodaną w tym samym momencie co jajko). Latem suszone pomidory zastępuję świeżymi pokrojonymi w plastry, położonymi na samym końcu, przed włożeniem do piekarnika.

U mnie dziś szpinakowy dzień ;) na kolację będzie ta sałatka (którą też bardzo polecam).

sobota, 7 kwietnia 2012

Zupa ogórkowa

W dzieciństwie to była moja ulubiona zupa. Chyba do tej pory jest... Dzisiaj w wydaniu wegetariańskim i bardzo szybkim. Pokrojenie warzyw zajmuje max 10 minut, gotowanie 20.
Bulion z kostki, ale od kiedy zajrzałam do sklepu ze zdrową, ekologiczną żywnością i nabyłam tam nie-chemiczne kostki rosołowe, nie mam już wyrzutów sumienia gotując taką zupę :)


Składniki (na ok. 4 porcje)
2 kostki rosołowe warzywne (bez soli)
1 pietruszka
1/4 selera
1 duża marchew
4 spore ogórki kiszone
1/2 pora
sól, pieprz, koperek

Zupa aż się prosi o dodanie ziemniaków, ale u mnie ich nie ma bo nie jem ziemniaków z powodu ich wysokiego IG.


Zagotować ok. 1 litr wody, rozpuścić w nim kostki rosołowe. Warzywa pokroić w kostkę (pora w talarki), ogórki zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Wrzucić do zupy, doprawić...
Ja gotuję niecałe 20 minut, bo nie chcę aby warzywa były zbyt miękkie. Przed podaniem posypać koperkiem.

piątek, 6 kwietnia 2012

Kruche ciastka z dżemem

Nie ma to jak się zorientować, że można wrzucić przepis na bloga, kiedy zostaje już tylko jedno ciastko ;).


Przepis pochodzi stąd, chociaż ja musiałam go dostosować pod swoją dietę i dlatego zastosowałam mąkę pełnoziarnistą, a zamiast cukru ksylitol. Nie miałam też śmietany 12%, więc użyłam osiemnastki :). A więc...
Składniki:
1,5 szklanki mąki pełnoziarnistej
1/2 kostki masła prosto z lodówki
1 żółtko
1/5 łyżki śmietany 18%
kilka łyżek ksylitolu
dżem malinowy


Z wszystkich składników (poza dżemem oczywiście ;)) energicznie wyrabiamy ciasto, które wkładamy do lodówki na ok. pół godziny. Następnie rozwałkowujemy ciasto i wycinamy kształty, np. foremkami. Ciastka piec w temperaturze 180-200 stopni przez ok. 10 minut.

Gotowe ciacha można poprzekładać konfiturą lub dżemem, ja chowałam je na noc do lodówki, aby dobrze się skleiły ;).

Pozdrawiam osobę, z którą dziś jadłam te ciastka :))

niedziela, 1 kwietnia 2012

Muffiny z zieloną herbatą

Podobno przedwczoraj był dzień muffina? To wypadałoby to uczcić... Okazja dobra, bo ogólnie muffiny ostatnio rzadko u mnie goszczą.

Dziś postawiłam na wersję z zieloną herbatą, bardzo byłam ciekawa, czy ta herbaciana nuta będzie w nich wyczuwalna... I jest, choć nienachalnie.


Składniki
1 szklanka ugotowanego mleka
2 łyżeczki sypkiej zielonej herbaty
pół kostki roztopionego i wystudzonego masła
1 jajko
2 szklanki mąki pełnoziarnistej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 niepełna szklanka ksylitolu


Oczywiście zamiast ksylitolu może być zwykły cukier (tylko wtedy sugerowałabym dodać go mniej), a zamiast mąki pszennej pełnoziarnistej może być zwykła. Ja stosuję takie zamienniki aby obniżyć indeks glikemiczny.

Sposób wykonania:
Herbatę parzymy w gorącym mleku przez ok. 10 minut, następnie odstawiamy to do przestudzenia.
Wszystkie suche składniki mieszamy ze sobą w jednej misce, a mokre w drugiej. Na koniec je łączymy i po wymieszaniu przekładamy do foremek. Pieczemy w 180 stopniach przez 20 minut.


Przepis bierze udział w babeczkowej akcji na Durszlaku :)

niedziela, 11 marca 2012

Prosta i pyszna zupa z czerwoną soczewicą

Nie mogę się powstrzymać przed dodaniem tych dwóch przymiotników na "p" w tytule, bo wydają mi się one szalenie istotne. Dodam jeszcze, że tę zupę bardzo szybko się robi i to też jest jej dużym plusem.
Przepis pochodzi z jednego z moich ulubionych blogów kulinarnych "Lepszy smak". Jeśli ktoś nie zna to serdecznie polecam, sama bardzo cenię autorkę za zdrowe i dietetyczne potrawy.

Ale do rzeczy:


Składniki (dla 4-5 osób):
3/4 szklanki czerwonej soczewicy
litr bulionu warzywnego
puszka pomidorów w kawałkach
1 duża cebula / 2 małe
2-3 ząbki czosnku
kawałek selera naciowego
sól, pieprz
papryka mielona słodka
chili



Posiekaną cebulę i czosnek smażymy na oleju rzepakowym, solimy i pieprzymy, dodajemy do tego soczewicę, pomidory z puszki i pokrojony w plasterki seler naciowy. Wszystko podsmażamy ze sobą przez kilka minut, po czym zalewamy to bulionem warzywnym. Całość dusimy na niewielkim ogniu przez około 20 minut. Pod koniec dodajemy paprykę i chili.

Zupa jest bardzo rozgrzewająca, szczególnie kiedy nie pożałujemy jej chili ;) naprawdę polecam, bo czas przygotowania to w sumie ok. 30 minut, a czego większość "robi się sama" :)

czwartek, 23 lutego 2012

Pasta z soczewicy

A ściślej mówiąc... Farsz do pierogów. Zostało mi trochę, bo zrobiłam dwa różne farsze i nie wycelowałam idealnie w ilość ciasta.


Składniki:
Soczewica
Cebula
Boczek wędzony
Sól, pieprz, dowolne suszone zioła (u mnie cząber, tymianek i majeranek)


Soczewicę ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu (ok. 30 min.), cebulę i boczek pokroić na niewielkie kawałki i podsmażyć. Wszystkie składniki zmiksować blenderem (niezbyt dokładnie) i doprawić.

Apetycznie to to nie wygląda, ale kto by tam się przejmował ;) taki farsz świetnie nadaje się do pierogów, naleśników i na kanapki.

Wpis bierze udział w durszlakowej akcji:

niedziela, 8 stycznia 2012

Pasta z makreli + kebab

Doskonałe urozmaicenie codziennych kanapek. Taką pastę można oczywiście robić na wiele sposobów - z gotowanymi jajkami, z cebulką... ja postawiłam na ekspresową, bardzo prostą ale też bardzo smaczną wersję.


Składniki:
wędzona makrela
ogórek kiszony
natka pietruszki
sól, pieprz
odrobina majonezu do "sklejenia" składników



Jak widać na załączonych obrazkach - ja zamiast masła użyłam grubych plastrów miękkiego awokado. W miarę możliwości jak najczęściej zastępuję nim tłuszcz do smarowania pieczywa, gdyż zawiera dużo tłuszczów nienasyconych, dużo zdrowszych niż te zawarte np. w maśle.
Ogólnie taka kanapka z awokado i makrelą to samo zdrowie dla serca ;).

A na obiad... Już może odrobinę mniej zdrowo, ale wciąż smacznie:


Domowy kebab :) mięso robione według przepisu z kotlet.tv. Ale my daliśmy więcej warzyw - oprócz kapusty pekińskiej i pomidora jeszcze paprykę, czerwoną cebulę i natkę pietruszki.
Bardzo polecam ten przepis, naprawdę bardzo przypomina kebab kupowany na mieście (w najlepszych lokalach ;)).
Jeśli ktoś preferuje ostry sos - może dodać do sosu czosnkowego odrobinę papryczki chili lub jakiegoś sosu typu tabasco.

poniedziałek, 24 października 2011

Carpaccio z cukinii

Jako że jestem totalną antyfanką surowego mięsa, myślałam że nigdy nie będzie mi tu dane użyć słowa 'carpaccio'. A jednak. Surowe może być nie tylko mięso.

A zatem przedstawiam carpaccio z młodej cukinii.

Składniki (dla 2 osób):
młoda cukinia
tarty parmezan/grana padano
zioła - suszone lub posiekane świeże
oliwa z oliwek



Cukinię kroimy na bardzo cienkie plastry (może być też wzdłuż na cienkie paski), przydaje się do tego łopatka do krojenia sera żółtego.
Posypujemy ją ziołami, skrapiamy oliwą i posypujemy tartym serem. Można wstawić do lodówki aby się przegryzło.

niedziela, 3 lipca 2011

Horiatiki, czyli sałatka grecka po grecku

Bardzo często spotykam się z nazywaniem sałatką grecką każdej sałatki, która zawiera ser (typu) feta. Osobiście nie przepadam za "profanacją" pewnych potraw, które urozmaicone przestają być sobą ;) dotyczy to też np. włoskiej bruschetty, która według moich rygorystycznych przekonań urozmaicona np. tuńczykiem przestaje być bruschettą, a staje się zapiekanką czy też grzanką z pomidorem i tuńczykiem.

Sama kiedyś bardzo często sałatki składające się z ogórka, pomidora, papryki, oliwek, sałaty i "fety" nazywałam "sałatką grecką". Na pewno nie ma w tym nic złego, ale po wizytach w Grecji i zajadaniu się prawdziwą grecką sałatką niemal codziennie, już wiem jak wygląda ta prawdziwa "greek salad", po grecku zwana też horiatiki.


Skład właściwie wszędzie był ten sam - pomidory, zielona papryka, ogórek zielony, czarne oliwki (a właściwie fioletowe ;), z pestkami!), czerwona cebula. Na pokrojone niedbale warzywa położony był plaster fety. Ta prawdziwa feta smakuje zupełnie inaczej niż ta, którą można kupić w każdym sklepie.
Tylko w niektórych knajpkach w sałatce można było znaleźć sałatę i służyła ona raczej jako dekoracja, a nie składnik sałatki.
Co więcej - w niektórych miejscach sałatka w ogóle nie była doprawiona suszonymi ziołami. Można było już samodzielnie polać ją sobie octem winnym i oliwą z oliwek, ale o innych przyprawach trzeba było zapomnieć ;).
W znalezionych przeze mnie w internecie przepisach na horiatiki jako przyprawy wymieniane są sól, pieprz, oregano i natka pietruszki. Ja jednak preferuję tę "gołą" wersję.

Ta sałatka i tzatziki z pitą to dwa moje ulubione smaki Grecji! Mogę się niemi żywić przez cały wyjazd ;).

środa, 1 czerwca 2011

Ekspresowy chłodnik

Przerwa w nadawaniu potrwa jeszcze jakieś 2-3 tygodnie, ale później mam nadzieję szybko nadrobię ten stracony czas :).

Dzisiaj coś na upalny dzień, ekspresowy chłodnik, którym w poprzednie lato często zajadałam się również w pracy. Na pewno nie jest to zbyt sycące danie, ale kiedy na zewnątrz lato w pełni, mój organizm nie domaga się treściwszego jedzenia.


 Przepis swoją prostotą przebija nawet makaron z pesto (swoją drogą - dawno nie jadłam). Ogórki i rzodkiewkę ścieramy na tarce (grube oczka), koperek siekamy, zalewamy kefirem, doprawiamy solą i pieprzem. Odstawiamy do lodówki w celu "przegryzienia się" składników i porządnego schłodzenia.

piątek, 1 kwietnia 2011

Wiosenny twarożek

Uwielbiam leniwe poranki, kiedy mogę przygotować sobie pełnowartościowe śniadanie i w spokoju je zjeść... Jednym z moich ulubionych "dań" śniadaniowych jest twarożek z dowolnymi dodatkami.


Podstawą jest oczywiście:
twaróg
odrobina śmietany
sól i pieprz
U mnie w roli dodatków najczęściej występuje kukurydza z puszki, ogórek zielony, rzodkiewka, papryka, czasami szczypiorek lub/i cebula.

A wy co do niego dodajecie?

Ja tym razem postawiłam na
paprykę
rzodkiewkę
rukolę
bazylię


 Wczoraj podobny twarożek (tylko bez papryki) posłużył mi jako dodatek do grillowanej cukinii :)