Nie mogę się nacieszyć tymi pysznymi pomidorami, na które trwa właśnie sezon. Muszę zrobić z nich jakąś zupę krem, a póki co skusiłam się na makaron z sosem arrabbiata. Zimą można iść na łatwiznę z pomidorami z puszki, latem warto zainwestować te 2 minuty czasu na pokrojenie świeżych :).
Czy ktoś nie zna tego wspaniałego sosu?
Składniki (dla 2 osób)
4 pomidory
2-3 duże ząbki czosnku
kilka łyżek oliwy z oliwek
kawałek świeżej papryczki chili lub - jak w moim przypadku - 2 małe, suszone papryczki peperoncino
kilka gałązek bazylii
dowolny makaron pełnoziarnisty - porcja dla dwóch osób
parmezan do posypania
Podgrzewamy oliwę i wrzucamy na nią czosnek, tak aby lekko zmiękł i oddał swój aromat. Wrzucamy pokrojone pomidory oraz posiekaną papryczkę i bazylię. Dusimy na niewielkim ogniu ok. 5 minut pod przykryciem. Następnie zdejmujemy przykrywkę i tak smażymy to jeszcze przez chwilę aby trochę wody odparowało.
Sos mieszamy z ugotowanym al dente makaronem, posypujemy świeżo startym parmezanem i dekorujemy bazylią. Mniam mniam :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiad. Pokaż wszystkie posty
piątek, 23 sierpnia 2013
środa, 7 listopada 2012
Makaron z dynią i ricottą
Przepis wypatrzony bodajże w pierwszym odcinku programu "Pyszne 25". Mnie jego realizacja zajęła ciut więcej niż 25 minut - pokroiłam dynię w zbyt dużą kostkę i najwięcej czasu zajęło mi doprowadzenie jej do miękkości.
Składniki (dla 2 osób):
makaron
ok. 500 g dyni (bez miękkiego miąższu i pestek)
kilka szalotek (3-4 szt.)
ok. 3 łyżki masła
150 g sera ricotta
sól, pieprz
tymianek, najlepiej świeży
Gotujemy makaron. Dynię i szalotkę kroimy w drobną kostkę, następnie smażymy na maśle ok. 10 -15 minut (do miękkości). Doprawiamy solą, pieprzem i tymiankiem. Na końcu dodajemy ricottę i jeśli nie zależy nam na ładnym wyglądzie - także makaron. Całość mieszamy i można jeść :))
P.s. W oryginalnym przepisie jest też parmezan i ja także go dodawałam. Ale szczerze mówiąc w ogóle nie czuć jego smaku, więc ja następnym razem na pewno sobie go daruję.
Wpis bierze udział w akcji:
Składniki (dla 2 osób):
makaron
ok. 500 g dyni (bez miękkiego miąższu i pestek)
kilka szalotek (3-4 szt.)
ok. 3 łyżki masła
150 g sera ricotta
sól, pieprz
tymianek, najlepiej świeży
Gotujemy makaron. Dynię i szalotkę kroimy w drobną kostkę, następnie smażymy na maśle ok. 10 -15 minut (do miękkości). Doprawiamy solą, pieprzem i tymiankiem. Na końcu dodajemy ricottę i jeśli nie zależy nam na ładnym wyglądzie - także makaron. Całość mieszamy i można jeść :))
P.s. W oryginalnym przepisie jest też parmezan i ja także go dodawałam. Ale szczerze mówiąc w ogóle nie czuć jego smaku, więc ja następnym razem na pewno sobie go daruję.
Wpis bierze udział w akcji:
niedziela, 4 listopada 2012
Cukinia faszerowana mięsem
Z góry przepraszam za jakość zdjęcia... Śpieszyło mi się aby to danie zjeść ;) poza tym to sztuczne światło...
Przepis pochodzi z książki "Prosto, presto".
Składniki (dla 2 osób):
1 dość duża cukinia
ok. 200 gr mielonego mięsa wołowego
jajko
starty parmezan (ok. pół szklanki)
natka pietruszki
2 ząbki czosnku
oliwa
sól, gałka muszkatołowa
opcjonalnie: ostra papryczka lub sproszkowane chili
Wykonanie:
Cukinię kroimy wzdłuż na dwie połowy i wydrążamy z niej miąższ.
Mięso mielone mieszamy z natką pietruszki, posiekanym lub wyciśniętym czosnkiem, połową startego parmezanu, jajkiem i przyprawami.
Cukinię smarujemy delikatnie oliwą z oliwek, faszerujemy mięsem i na wierzchu też skrapiamy delikatnie oliwą oraz posypujemy parmezanem (warto trochę sera zostawić sobie do posypania już po upieczeniu).
Zapiekamy w temp. 200 stopni przez ok. 20 minut.
Wskazówka autorki książki - obok cukinii można w piekarniku położyć kilka ziemniaków, wcześniej trochę podgotowanych. Będą stanowić dobry dodatek do tego obiadu.
Przepis pochodzi z książki "Prosto, presto".
Składniki (dla 2 osób):
1 dość duża cukinia
ok. 200 gr mielonego mięsa wołowego
jajko
starty parmezan (ok. pół szklanki)
natka pietruszki
2 ząbki czosnku
oliwa
sól, gałka muszkatołowa
opcjonalnie: ostra papryczka lub sproszkowane chili
Wykonanie:
Cukinię kroimy wzdłuż na dwie połowy i wydrążamy z niej miąższ.
Mięso mielone mieszamy z natką pietruszki, posiekanym lub wyciśniętym czosnkiem, połową startego parmezanu, jajkiem i przyprawami.
Cukinię smarujemy delikatnie oliwą z oliwek, faszerujemy mięsem i na wierzchu też skrapiamy delikatnie oliwą oraz posypujemy parmezanem (warto trochę sera zostawić sobie do posypania już po upieczeniu).
Zapiekamy w temp. 200 stopni przez ok. 20 minut.
Wskazówka autorki książki - obok cukinii można w piekarniku położyć kilka ziemniaków, wcześniej trochę podgotowanych. Będą stanowić dobry dodatek do tego obiadu.
niedziela, 8 lipca 2012
Ratatouille
Ratatouille to jedno z moich ulubionych dań obiadowych, czy też dodatków do obiadu (jeśli ktoś nie zadowoli się samymi warzywami ;)). Bajecznie proste w wykonaniu, przesycone smakiem letnich warzyw... Po prostu pycha.
Do szczęścia potrzebne nam są:
1 bakłażan
1 duża lub dwie małe cukinie
3 papryki (u mnie po 1 z każdego koloru)
2 duże pomidory
2 duże cebule
kilka ząbków czosnku
oliwa z oliwek
sól, pieprz
tymianek, bazylia, natka pietruszki
Do szczęścia potrzebne nam są:
1 bakłażan
1 duża lub dwie małe cukinie
3 papryki (u mnie po 1 z każdego koloru)
2 duże pomidory
2 duże cebule
kilka ząbków czosnku
oliwa z oliwek
sól, pieprz
tymianek, bazylia, natka pietruszki
Zaczynamy od pokrojenia wszystkich warzyw - bakłażana i cukinii w plastry, papryki w paski, pomidorów w ósemki, czosnku i cebuli (w kostkę lub piórka).
W dużym garnku podgrzewamy oliwę z oliwek i wrzucamy na nią cukinię i bakłażana. Podsmażamy przez chwilę. Następnie dodajemy paprykę, cebulę, czosnek i pomidory. Jeżeli tymianek jest suszony, również dodajemy go na tym etapie. Całość dusimy na małym ogniu przez ok. 20 minut. Po tym czasie odkrywamy i pozwalamy wodzie odparować. Pod koniec gotowania dodajemy sól, pieprz i świeże, posiekane zioła. Gotowe :)
poniedziałek, 4 czerwca 2012
Zupa z botwinki
Zastój w kuchni, zastój na blogu... Takie są efekty mojego paskudnego przeziębienia. Nie spodziewałam się takiego "ataku" wirusów o tej porze roku, dlatego nawet nie wpadłam na to, aby przy pierwszym bólu gardła profilaktycznie upomnieć się u mężczyzny o magiczną miksturę, która zimą zawsze stawiała mnie na nogi.
No i teraz mam.
A dla zapełnienia miejsca przepis, którego miało tu nie być, czyli zupa z botwinki.
Składniki:
Ok. 1,5 l bulionu warzywnego
Pęczek botwinki (z małymi buraczkami)
Kilka ziemniaków
Przyprawy dodawane na początku gotowania: ziele angielskie, liść laurowy,
Przyprawy dodawane na końcu gotowania: sok z cytryny (ok. 2 łyżki), pieprz, opcjonalnie trochę cukru (łyżka - dwie, zupa jest wtedy smaczniejsza)
Kilka łyżek śmietany 18%
Do podania:
świeży koperek
jajko na twardo ugotowane tuż przed podaniem
Bulion zagotowujemy z kilkoma ziarenkami ziela angielskiego i listkami laurowymi. Umytą botwinkę kroję i dzielę na 3 partie - buraczki, łodygi i liście. W pierwszej kolejności do bulionu wędrują buraczki, w drugiej (po ok. 10 minutach) pokrojone na mniejsze kawałki, obrane ziemniaki. Po kolejnych 10 minutach wrzucam łodygi, a już na sam koniec (powiedzmy, że to kolejne 10 minut ;)) liście.
Dlaczego wrzucam te składniki partiami? Jako że staram się obniżać indeks glikemiczny swoich obiadów, wszystko co gotuję musi być "al dente". Nie chcę przesadnie rozgotowanych ziemniaków, czy nawet łodyżek botwinki.
W trakcie gotowania przyprawiam zupę pieprzem i sokiem z cytryny.
Na samym końcu dodaję śmietanę - śmietanę należy wlać do kubka i stopniowo dodawać do niej po łyżce gotowej już zupy i mieszać do uzyskania gładkiej konsystencji. Tak przygotowaną mieszanką zabielić zupę.
Podawać z ugotowanym jajkiem i świeżym koperkiem.
No i teraz mam.
A dla zapełnienia miejsca przepis, którego miało tu nie być, czyli zupa z botwinki.
Składniki:
Ok. 1,5 l bulionu warzywnego
Pęczek botwinki (z małymi buraczkami)
Kilka ziemniaków
Przyprawy dodawane na początku gotowania: ziele angielskie, liść laurowy,
Przyprawy dodawane na końcu gotowania: sok z cytryny (ok. 2 łyżki), pieprz, opcjonalnie trochę cukru (łyżka - dwie, zupa jest wtedy smaczniejsza)
Kilka łyżek śmietany 18%
Do podania:
świeży koperek
jajko na twardo ugotowane tuż przed podaniem
Bulion zagotowujemy z kilkoma ziarenkami ziela angielskiego i listkami laurowymi. Umytą botwinkę kroję i dzielę na 3 partie - buraczki, łodygi i liście. W pierwszej kolejności do bulionu wędrują buraczki, w drugiej (po ok. 10 minutach) pokrojone na mniejsze kawałki, obrane ziemniaki. Po kolejnych 10 minutach wrzucam łodygi, a już na sam koniec (powiedzmy, że to kolejne 10 minut ;)) liście.
Dlaczego wrzucam te składniki partiami? Jako że staram się obniżać indeks glikemiczny swoich obiadów, wszystko co gotuję musi być "al dente". Nie chcę przesadnie rozgotowanych ziemniaków, czy nawet łodyżek botwinki.
W trakcie gotowania przyprawiam zupę pieprzem i sokiem z cytryny.
Na samym końcu dodaję śmietanę - śmietanę należy wlać do kubka i stopniowo dodawać do niej po łyżce gotowej już zupy i mieszać do uzyskania gładkiej konsystencji. Tak przygotowaną mieszanką zabielić zupę.
Podawać z ugotowanym jajkiem i świeżym koperkiem.
czwartek, 17 maja 2012
Zupa szczawiowa
Banalnie prosta zupa szczawiowa. Tak niewiele pracy, tylko kilka garści niepozornej zieleniny i tyle smaku...
Składniki:
ok. 300 g świeżego szczawiu
ok. 2 litry bulionu warzywnego
kilka ziemniaków
przyprawy: sól, pieprz, opcjonalnie ziele angielskie i liść laurowy
kilka łyżek śmietany 18%
Do podania:
jajko na twardo
Szczaw umyć, przebrać i pokroić. Ziemniaki obrać i pokroić na małe, odpowiednie dla zupy kawałki.
Ziemniaki wrzucić do gotującego się bulionu z przyprawami. Kiedy lekko zmiękną, dodać szczaw i gotować to jeszcze przez ok. 10-20 minut.
Śmietanę wlać do kubka i stopniowo dodawać do niej po łyżce gotowej już zupy i mieszać do uzyskania gładkiej konsystencji. Tak przygotowaną mieszanką zabielić zupę.
Zupę podawać z ugotowanym bezpośrednio przed podaniem i ułożonym na talerzyku jajkiem. Można posypać koperkiem.
Składniki:
ok. 300 g świeżego szczawiu
ok. 2 litry bulionu warzywnego
kilka ziemniaków
przyprawy: sól, pieprz, opcjonalnie ziele angielskie i liść laurowy
kilka łyżek śmietany 18%
Do podania:
jajko na twardo
Szczaw umyć, przebrać i pokroić. Ziemniaki obrać i pokroić na małe, odpowiednie dla zupy kawałki.
Ziemniaki wrzucić do gotującego się bulionu z przyprawami. Kiedy lekko zmiękną, dodać szczaw i gotować to jeszcze przez ok. 10-20 minut.
Śmietanę wlać do kubka i stopniowo dodawać do niej po łyżce gotowej już zupy i mieszać do uzyskania gładkiej konsystencji. Tak przygotowaną mieszanką zabielić zupę.
Zupę podawać z ugotowanym bezpośrednio przed podaniem i ułożonym na talerzyku jajkiem. Można posypać koperkiem.
środa, 16 maja 2012
Moussaka - grecka zapiekanka
Czyli przepis z cyklu "niebo w gębie". Jeśli ktoś jeszcze nie przyrządzał moussaki, sugeruję aby nie zrażać się długością przepisu na tę potrawę. To wcale nie jest tak pracochłonne jak może się wydawać. Natomiast w tym wpisie spokojnie możecie pominąć mój przydługi wstęp ;).
Kiedy rozglądałam się w sieci za przepisem idealnym, zauważyłam, że to dość kontrowersyjne danie. Niektórzy uparcie twierdzą, że oryginalna moussaka to tylko taka z ziemniakami, inni jednak powołując się na grecką rodzinę czy znajomych bronią wersji bez ziemniaków tłumacząc, że to kwestia gustu czy ktoś je dodaje czy nie... Spotkałam się też z porównaniem moussaki do bigosu - każdy gotuje go trochę inaczej i nie ma jednego, właściwego przepisu. Grunt, żeby był z kapusty ;). Tak samo według mnie jest z moussaką - najważniejszy jest bakłażan (i mięsiwo ;))
Ja nie pamiętam już czy moussaka próbowana w Grecji miała ziemniaki. Moja ich nie ma tradycyjnie ze względu na ich wysoki IG - skoro nie są obowiązkowe, to po co je dodawać.
Bakłażanowi do towarzystwa dodałam cukinię (w mniejszej ilości), bo kocham to warzywo i akurat miałam w lodówce cukinię wprost błagającą, abym już ją zjadła.
Składniki (dla 3-4 osób):
1 dość duży bakłażan
1/2 cukinii
kilka łyżek oliwy z oliwek
Warzywa pokroić na plastry i skropić oliwą. Zgrillować np. na patelni grillowej.
500 g zmielonego mięsa (najlepiej jagnięcina lub wołowina)
1 duża cebula
1-2 ząbki czosnku
puszka/kartonik pomidorów z puszki lub kilka świeżych (obranych i pokrojonych)
ok. 100 ml białego wina
Zaczynamy od podkrojenia i podsmażenia na oliwie cebuli i czosnku. Po kilku minutach można dodać mięso i cały czas mieszając podsmażyć to wszystko na średnim ogniu. Po ok. 5 minutach dolać wino, znowu chwilę podsmażyć i dodać pomidory. Możemy przystąpić do dodawania przypraw, a będą to:
cynamon (koniecznie!)
kumin
chili
sól
pieprz (niekoniecznie, chili może wystarczyć)
oregano
świeża, posiekana natka pietruszki
Ilość wedle uznania - przyprawiony sos dusimy przez ok. 0,5h pod przykryciem, pod koniec zdejmując przykrywkę aby nadmiar płynu wyparował. Podczas tego gotowania próbujemy czy sos odpowiada nam pod względem przypraw.
Na koniec przygotowujemy sos beszamelowy, do którego potrzebujemy
ok. 40 g masła
3 łyżki mąki
1,25 szklanki mleka
sól, pieprz, odrobina gałki muszkatołowej
ok. 1/2 szklanki tartego twardego sera (ja dodałam grana padano, ale widziałam w niektórych przepisach, że polecana jest nawet feta)
Jeśli chodzi o przygotowanie tego sosu to diabeł tkwi w szczegółach ;) Po rozpuszczeniu masła należy dodać mąkę i energicznie mieszając podsmażyć to przez ok. 2-3 minuty. Ja raz tę czynność odpuściłam i mój sos miał później konsystencję mleka, dlatego zwracam na to uwagę mniej doświadczonym ;). Dopiero do tak podsmażonego masła z mąką dodajemy powoli mleko, a na końcu przyprawy i 3/4 startego sera (cały czas mieszamy). Gotowy sos ma konsystencję zbliżoną do budyniu.
Do żaroodpornego naczynia wysmarowanego oliwą wykładamy na dno warstwę warzyw. Następnie sos mięsny - > warzywa -> sos mięsny -> warzywa i na końcu sos beszamelowy. Całość posypujemy pozostałą resztką sera.
Zapiekamy przez ok. 30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
Kiedy rozglądałam się w sieci za przepisem idealnym, zauważyłam, że to dość kontrowersyjne danie. Niektórzy uparcie twierdzą, że oryginalna moussaka to tylko taka z ziemniakami, inni jednak powołując się na grecką rodzinę czy znajomych bronią wersji bez ziemniaków tłumacząc, że to kwestia gustu czy ktoś je dodaje czy nie... Spotkałam się też z porównaniem moussaki do bigosu - każdy gotuje go trochę inaczej i nie ma jednego, właściwego przepisu. Grunt, żeby był z kapusty ;). Tak samo według mnie jest z moussaką - najważniejszy jest bakłażan (i mięsiwo ;))
Ja nie pamiętam już czy moussaka próbowana w Grecji miała ziemniaki. Moja ich nie ma tradycyjnie ze względu na ich wysoki IG - skoro nie są obowiązkowe, to po co je dodawać.
Bakłażanowi do towarzystwa dodałam cukinię (w mniejszej ilości), bo kocham to warzywo i akurat miałam w lodówce cukinię wprost błagającą, abym już ją zjadła.
Składniki (dla 3-4 osób):
1 dość duży bakłażan
1/2 cukinii
kilka łyżek oliwy z oliwek
Warzywa pokroić na plastry i skropić oliwą. Zgrillować np. na patelni grillowej.
500 g zmielonego mięsa (najlepiej jagnięcina lub wołowina)
1 duża cebula
1-2 ząbki czosnku
puszka/kartonik pomidorów z puszki lub kilka świeżych (obranych i pokrojonych)
ok. 100 ml białego wina
Zaczynamy od podkrojenia i podsmażenia na oliwie cebuli i czosnku. Po kilku minutach można dodać mięso i cały czas mieszając podsmażyć to wszystko na średnim ogniu. Po ok. 5 minutach dolać wino, znowu chwilę podsmażyć i dodać pomidory. Możemy przystąpić do dodawania przypraw, a będą to:
cynamon (koniecznie!)
kumin
chili
sól
pieprz (niekoniecznie, chili może wystarczyć)
oregano
świeża, posiekana natka pietruszki
Ilość wedle uznania - przyprawiony sos dusimy przez ok. 0,5h pod przykryciem, pod koniec zdejmując przykrywkę aby nadmiar płynu wyparował. Podczas tego gotowania próbujemy czy sos odpowiada nam pod względem przypraw.
Na koniec przygotowujemy sos beszamelowy, do którego potrzebujemy
ok. 40 g masła
3 łyżki mąki
1,25 szklanki mleka
sól, pieprz, odrobina gałki muszkatołowej
ok. 1/2 szklanki tartego twardego sera (ja dodałam grana padano, ale widziałam w niektórych przepisach, że polecana jest nawet feta)
Jeśli chodzi o przygotowanie tego sosu to diabeł tkwi w szczegółach ;) Po rozpuszczeniu masła należy dodać mąkę i energicznie mieszając podsmażyć to przez ok. 2-3 minuty. Ja raz tę czynność odpuściłam i mój sos miał później konsystencję mleka, dlatego zwracam na to uwagę mniej doświadczonym ;). Dopiero do tak podsmażonego masła z mąką dodajemy powoli mleko, a na końcu przyprawy i 3/4 startego sera (cały czas mieszamy). Gotowy sos ma konsystencję zbliżoną do budyniu.
Do żaroodpornego naczynia wysmarowanego oliwą wykładamy na dno warstwę warzyw. Następnie sos mięsny - > warzywa -> sos mięsny -> warzywa i na końcu sos beszamelowy. Całość posypujemy pozostałą resztką sera.
Zapiekamy przez ok. 30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
Gorąco polecam!
sobota, 12 maja 2012
Tagliatelle ze szparagami
A ściślej mówiąc - orkiszowe tagliatelle ze szparagami, parmezanem i orzechami.
Do tego dania zainspirował mnie jeden z komentarzy podczas mojej ostatniej wędrówki po blogach.
W swojej kulinarnej karierze nie miałam zbyt wiele do czynienia ze szparagami, pamiętam tylko, że jak jadłam je pierwszy raz, to niczym mnie do siebie nie przekonały. W tym roku robię "drugie podejście", ale póki co daleko mi do obdarzenia ich taką miłością, jaką darzę np. cukinię :).
Niemniej - szparagi są zdrowe i sezon na nie trwa dość krótko, więc warto z tego skorzystać i je przyrządzić.
Składniki:
500 g szparagów
garść orzechów (mieszanki, np. laskowych, włoskich, piniowych)
oliwa do smażenia
ok. 1-2 łyżki octu balsamicznego
parmezan lub inny, podobny, twardy ser, np. grana padano
sól i pieprz
makaron np. tagiatelle
Radzę zacząć od wstawienia wody na makaron ;).
Szparagi umyć, odłamać zdrewniałe końcówki, pokroić na mniejsze kawałki.
Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić na nią szparagi, polać octem balsamicznym i doprawić. Podsmażyć ok. 10 minut, aż szparagi będą miękkie ale nie rozwalone, czyli al dente.
Rozdrobnić orzechy (oprócz piniowych), uprażyć je na patelni.
Na ugotowany makaron położyć usmażone szparagi, posypać je orzechami i tartym serem.
Łatwizna ;)
Do tego dania zainspirował mnie jeden z komentarzy podczas mojej ostatniej wędrówki po blogach.
W swojej kulinarnej karierze nie miałam zbyt wiele do czynienia ze szparagami, pamiętam tylko, że jak jadłam je pierwszy raz, to niczym mnie do siebie nie przekonały. W tym roku robię "drugie podejście", ale póki co daleko mi do obdarzenia ich taką miłością, jaką darzę np. cukinię :).
Niemniej - szparagi są zdrowe i sezon na nie trwa dość krótko, więc warto z tego skorzystać i je przyrządzić.
Składniki:
500 g szparagów
garść orzechów (mieszanki, np. laskowych, włoskich, piniowych)
oliwa do smażenia
ok. 1-2 łyżki octu balsamicznego
parmezan lub inny, podobny, twardy ser, np. grana padano
sól i pieprz
makaron np. tagiatelle
Radzę zacząć od wstawienia wody na makaron ;).
Szparagi umyć, odłamać zdrewniałe końcówki, pokroić na mniejsze kawałki.
Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić na nią szparagi, polać octem balsamicznym i doprawić. Podsmażyć ok. 10 minut, aż szparagi będą miękkie ale nie rozwalone, czyli al dente.
Rozdrobnić orzechy (oprócz piniowych), uprażyć je na patelni.
Na ugotowany makaron położyć usmażone szparagi, posypać je orzechami i tartym serem.
niedziela, 15 kwietnia 2012
Tarta ze szpinakiem
Można powiedzieć, że to wersja dietetyczna, bo ciasto pełnoziarniste, brak dużej ilości sera i śmietany...
Przepis na ciasto znajduje się w poniższej notce, czyli tutaj.
Pozostałe składniki to:
ok. 250 g świeżego szpinaku
1 cebula
kilka ząbków czosnku
1/2 opakowania sera typu feta
suszone pomidory w oleju (ok. pół słoika)
kawałek papryczki chili
pieprz, gałka muszkatołowa
1 jajko
Zaczynam od umycia i segregacji listków szpinaku (wielka mi segregacja ;) parę podejrzanych listków ląduje w koszu). Na oleju rzepakowym podsmażam posiekaną cebulę i czosnek. Dodaję do tego szpinak, papryczkę i suszone pomidory. Kiedy szpinak zdecydowanie zmniejszy swoją objętość, dodaję fetę, całość doprawiam pieprzem i gałką muszkatołową. Wyłączam kuchenkę.
W osobnym naczyniu rozbijam jajko i mieszam je z pozostałym po wykonania ciasta białkiem. Dodaję to do farszu, który jest na patelni i dokładnie mieszam.
Taką mieszankę nakładam na ciasto i wkładam do piekarnika nagrzanego do ok. 180 stopni na ok. 15 minut.
Taka tarta doskonale smakuje również z mozzarellą (dodaną w tym samym momencie co jajko). Latem suszone pomidory zastępuję świeżymi pokrojonymi w plastry, położonymi na samym końcu, przed włożeniem do piekarnika.
U mnie dziś szpinakowy dzień ;) na kolację będzie ta sałatka (którą też bardzo polecam).
Przepis na ciasto znajduje się w poniższej notce, czyli tutaj.
Pozostałe składniki to:
ok. 250 g świeżego szpinaku
1 cebula
kilka ząbków czosnku
1/2 opakowania sera typu feta
suszone pomidory w oleju (ok. pół słoika)
kawałek papryczki chili
pieprz, gałka muszkatołowa
1 jajko
Zaczynam od umycia i segregacji listków szpinaku (wielka mi segregacja ;) parę podejrzanych listków ląduje w koszu). Na oleju rzepakowym podsmażam posiekaną cebulę i czosnek. Dodaję do tego szpinak, papryczkę i suszone pomidory. Kiedy szpinak zdecydowanie zmniejszy swoją objętość, dodaję fetę, całość doprawiam pieprzem i gałką muszkatołową. Wyłączam kuchenkę.
W osobnym naczyniu rozbijam jajko i mieszam je z pozostałym po wykonania ciasta białkiem. Dodaję to do farszu, który jest na patelni i dokładnie mieszam.
Taką mieszankę nakładam na ciasto i wkładam do piekarnika nagrzanego do ok. 180 stopni na ok. 15 minut.
Taka tarta doskonale smakuje również z mozzarellą (dodaną w tym samym momencie co jajko). Latem suszone pomidory zastępuję świeżymi pokrojonymi w plastry, położonymi na samym końcu, przed włożeniem do piekarnika.
U mnie dziś szpinakowy dzień ;) na kolację będzie ta sałatka (którą też bardzo polecam).
sobota, 7 kwietnia 2012
Zupa ogórkowa
W dzieciństwie to była moja ulubiona zupa. Chyba do tej pory jest... Dzisiaj w wydaniu wegetariańskim i bardzo szybkim. Pokrojenie warzyw zajmuje max 10 minut, gotowanie 20.
Bulion z kostki, ale od kiedy zajrzałam do sklepu ze zdrową, ekologiczną żywnością i nabyłam tam nie-chemiczne kostki rosołowe, nie mam już wyrzutów sumienia gotując taką zupę :)
Składniki (na ok. 4 porcje)
2 kostki rosołowe warzywne (bez soli)
1 pietruszka
1/4 selera
1 duża marchew
4 spore ogórki kiszone
1/2 pora
sól, pieprz, koperek
Zupa aż się prosi o dodanie ziemniaków, ale u mnie ich nie ma bo nie jem ziemniaków z powodu ich wysokiego IG.
Zagotować ok. 1 litr wody, rozpuścić w nim kostki rosołowe. Warzywa pokroić w kostkę (pora w talarki), ogórki zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Wrzucić do zupy, doprawić...
Ja gotuję niecałe 20 minut, bo nie chcę aby warzywa były zbyt miękkie. Przed podaniem posypać koperkiem.
Bulion z kostki, ale od kiedy zajrzałam do sklepu ze zdrową, ekologiczną żywnością i nabyłam tam nie-chemiczne kostki rosołowe, nie mam już wyrzutów sumienia gotując taką zupę :)
Składniki (na ok. 4 porcje)
2 kostki rosołowe warzywne (bez soli)
1 pietruszka
1/4 selera
1 duża marchew
4 spore ogórki kiszone
1/2 pora
sól, pieprz, koperek
Zupa aż się prosi o dodanie ziemniaków, ale u mnie ich nie ma bo nie jem ziemniaków z powodu ich wysokiego IG.
Zagotować ok. 1 litr wody, rozpuścić w nim kostki rosołowe. Warzywa pokroić w kostkę (pora w talarki), ogórki zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Wrzucić do zupy, doprawić...
Ja gotuję niecałe 20 minut, bo nie chcę aby warzywa były zbyt miękkie. Przed podaniem posypać koperkiem.
niedziela, 11 marca 2012
Prosta i pyszna zupa z czerwoną soczewicą
Nie mogę się powstrzymać przed dodaniem tych dwóch przymiotników na "p" w tytule, bo wydają mi się one szalenie istotne. Dodam jeszcze, że tę zupę bardzo szybko się robi i to też jest jej dużym plusem.
Przepis pochodzi z jednego z moich ulubionych blogów kulinarnych "Lepszy smak". Jeśli ktoś nie zna to serdecznie polecam, sama bardzo cenię autorkę za zdrowe i dietetyczne potrawy.
Ale do rzeczy:
Składniki (dla 4-5 osób):
3/4 szklanki czerwonej soczewicy
litr bulionu warzywnego
puszka pomidorów w kawałkach
1 duża cebula / 2 małe
2-3 ząbki czosnku
kawałek selera naciowego
sól, pieprz
papryka mielona słodka
chili
Posiekaną cebulę i czosnek smażymy na oleju rzepakowym, solimy i pieprzymy, dodajemy do tego soczewicę, pomidory z puszki i pokrojony w plasterki seler naciowy. Wszystko podsmażamy ze sobą przez kilka minut, po czym zalewamy to bulionem warzywnym. Całość dusimy na niewielkim ogniu przez około 20 minut. Pod koniec dodajemy paprykę i chili.
Zupa jest bardzo rozgrzewająca, szczególnie kiedy nie pożałujemy jej chili ;) naprawdę polecam, bo czas przygotowania to w sumie ok. 30 minut, a czego większość "robi się sama" :)
Przepis pochodzi z jednego z moich ulubionych blogów kulinarnych "Lepszy smak". Jeśli ktoś nie zna to serdecznie polecam, sama bardzo cenię autorkę za zdrowe i dietetyczne potrawy.
Ale do rzeczy:
Składniki (dla 4-5 osób):
3/4 szklanki czerwonej soczewicy
litr bulionu warzywnego
puszka pomidorów w kawałkach
1 duża cebula / 2 małe
2-3 ząbki czosnku
kawałek selera naciowego
sól, pieprz
papryka mielona słodka
chili
Posiekaną cebulę i czosnek smażymy na oleju rzepakowym, solimy i pieprzymy, dodajemy do tego soczewicę, pomidory z puszki i pokrojony w plasterki seler naciowy. Wszystko podsmażamy ze sobą przez kilka minut, po czym zalewamy to bulionem warzywnym. Całość dusimy na niewielkim ogniu przez około 20 minut. Pod koniec dodajemy paprykę i chili.
Zupa jest bardzo rozgrzewająca, szczególnie kiedy nie pożałujemy jej chili ;) naprawdę polecam, bo czas przygotowania to w sumie ok. 30 minut, a czego większość "robi się sama" :)
wtorek, 6 marca 2012
Zapiekanka wieeelowarzywna
Po uczcie owocowej, czas na ucztę warzywną.
Zapiekanka ta jest dość pracochłonna, bo warzywa trzeba przygotować, ugotować, pokroić... Ale warto, bo jest bardzo smaczna i zdrowa (pod warunkiem, że nie przesadzimy z żółtym serem ;)).
Mnie najbardziej w niej podoba się to, że każdy kęs smakuje inaczej :)
Składniki (dla 3 osób):
3 ziemniaki
pół dużej marchewki
1 por
1 cebula
2 ząbki czosnku
pół cukinii
kawałek brokuła
kawałek kalafiora (u mnie mrożony)
kawałek selera naciowego
brukselka - ok. 5-10 sztuk
ok. 200 ml mleka
mieszanka serów żółtych - u mnie tarta gouda i biraghi
3 łyżki mąki
Warzywa gotujemy w posolonej wodzie. Na początku wrzucamy ziemniaki (najlepiej w mundurkach) i marchewkę. Kiedy trochę zmiękną, można dorzucić kawałek brokuła, kalafiora i brukselkę. Na końcu, dosłownie na 2 minuty wrzucamy pokrojoną w plasterki cukinię.
W międzyczasie kroimy cebulę, pora, czosnek i kawałek selera naciowego. Wszystko to podsmażamy na patelni do miękkości. Na końcu zalewamy to mlekiem, zagęszczamy mąką i odrobiną sera żółtego (resztę zostawiamy na koniec).
Ugotowane warzywa układamy warstwowo w naczyniu żaroodpornym. Najpierw płaskie warzywa czyli marchew, cukinię i ziemniaka.
Posypujemy dowolnymi przyprawami, nakładamy warstwę sosu z patelni, posypujemy serem żółtym. Kolejna warstwa to warzywa bardziej kanciaste ;) czyli kalafior, brokuł i brukselka.
To również przykrywamy sosem i serem żółtym. Na górze znowu układamy warzywa płaskie i także przykrywamy je sosem i posypujemy serem żółtym.
Całość zapiekamy przez ok. 20 minut w 180 stopniach.
Zapiekanka ta jest dość pracochłonna, bo warzywa trzeba przygotować, ugotować, pokroić... Ale warto, bo jest bardzo smaczna i zdrowa (pod warunkiem, że nie przesadzimy z żółtym serem ;)).
Mnie najbardziej w niej podoba się to, że każdy kęs smakuje inaczej :)
Składniki (dla 3 osób):
3 ziemniaki
pół dużej marchewki
1 por
1 cebula
2 ząbki czosnku
pół cukinii
kawałek brokuła
kawałek kalafiora (u mnie mrożony)
kawałek selera naciowego
brukselka - ok. 5-10 sztuk
ok. 200 ml mleka
mieszanka serów żółtych - u mnie tarta gouda i biraghi
3 łyżki mąki
Warzywa gotujemy w posolonej wodzie. Na początku wrzucamy ziemniaki (najlepiej w mundurkach) i marchewkę. Kiedy trochę zmiękną, można dorzucić kawałek brokuła, kalafiora i brukselkę. Na końcu, dosłownie na 2 minuty wrzucamy pokrojoną w plasterki cukinię.
W międzyczasie kroimy cebulę, pora, czosnek i kawałek selera naciowego. Wszystko to podsmażamy na patelni do miękkości. Na końcu zalewamy to mlekiem, zagęszczamy mąką i odrobiną sera żółtego (resztę zostawiamy na koniec).
Ugotowane warzywa układamy warstwowo w naczyniu żaroodpornym. Najpierw płaskie warzywa czyli marchew, cukinię i ziemniaka.
Posypujemy dowolnymi przyprawami, nakładamy warstwę sosu z patelni, posypujemy serem żółtym. Kolejna warstwa to warzywa bardziej kanciaste ;) czyli kalafior, brokuł i brukselka.
To również przykrywamy sosem i serem żółtym. Na górze znowu układamy warzywa płaskie i także przykrywamy je sosem i posypujemy serem żółtym.
Całość zapiekamy przez ok. 20 minut w 180 stopniach.
sobota, 12 listopada 2011
Spaghetti alla Carbonara
Kiedy już zdecydowałam się zrobić włoską carbonarę, zależało mi na tym, aby znaleźć jak najbardziej włoski przepis. Polskie przepisy raczej odpadają, gdyż można w nich znaleźć np. pieczarki, a nie wydawało mi się to zbyt włoskie. W końcu zdecydowałam się zastosować przepis jakiejś prawdziwej Włoszki :)
Składniki (nie będę podawać szczegółów, wszystko dajemy na oko w zależności od tego dla ilu osób szykujemy):
makaron
boczek wędzony
tarty parmezan (dosyć dużo)
jajka (przyjmuje się, że jedno żółtko na osobę)
sól, pieprz
1. Gotujemy makaron al dente
2. Podsmażamy drobno pokrojony boczek
3. Roztrzepujemy jajko, solimy je i pieprzymy, dodajemy parmezan
4. Ugotowany i odcedzony makaron mieszamy z boczkiem
5. Makaron i boczek wrzucamy do sosu jajecznego
6. Mieszamy dokładnie, aż jajko delikatnie się zetnie pod wpływem ciepła makaronu
7. Można podawać posypane tartym parmezanem i bazylią
P.s. Niestety znowu zdjęcia przy sztucznym świetle :( nie lubie tego, ale cóż, kiedy po 16tej już robi się ciemno :(
Składniki (nie będę podawać szczegółów, wszystko dajemy na oko w zależności od tego dla ilu osób szykujemy):
makaron
boczek wędzony
tarty parmezan (dosyć dużo)
jajka (przyjmuje się, że jedno żółtko na osobę)
sól, pieprz
1. Gotujemy makaron al dente
2. Podsmażamy drobno pokrojony boczek
3. Roztrzepujemy jajko, solimy je i pieprzymy, dodajemy parmezan
4. Ugotowany i odcedzony makaron mieszamy z boczkiem
5. Makaron i boczek wrzucamy do sosu jajecznego
6. Mieszamy dokładnie, aż jajko delikatnie się zetnie pod wpływem ciepła makaronu
7. Można podawać posypane tartym parmezanem i bazylią
P.s. Niestety znowu zdjęcia przy sztucznym świetle :( nie lubie tego, ale cóż, kiedy po 16tej już robi się ciemno :(
środa, 9 listopada 2011
Gulasz węgierski
Nie jest to niestety danie zrobione przeze mnie, tylko przez mojego mężczyznę, ale jako że jest pyszne, to chętnie podzielę się przepisem :).
Składniki (dla 5-6 osób):
800 g wołowiny
4 różnokolorowe papryki
dużo cebuli (ok. 5-6)
2 pomidory
smalec do smażenia
papryka słodka - dużo ;)
wino wytrawne
bulion wołowy
przyprawy - kminek mielony, majeranek, rozmaryn, cząber, estragon, pieprz
śmietana
2 łyżki mąki
1 łyżeczka cukru brązowego
1. Mięso pokroić na małe kawałki (takie "na kęsa"), to samo zrobić z papryką i cebulą.
2. Na patelni rozpuszczamy kilka łyżek smalcu i szklimy na nim cebulę.
3. Cebulę przełożyć do garnka, do pozostałego na patelni smalcu dołożyć jeszcze jedną łyżkę smalcu i odstawić go do wystygnięcia.
4. Kiedy smalec wystygnie wsypać do niego paprykę słodką (ilość według uznania).
5. Dolać do tego kilka łyżek wody, wymieszać i postawić na ogniu.
6. Po rozgrzaniu dorzucić do tego mięso (jeśli nie mamy dużej patelni, można to robić w partiach - mięso musi się trochę podsmażyć)
7. Dodać przyprawy
8. Zawartość patelni przerzucić do garnka, w którym jest już cebula, dodać paprykę i pomidora, zalać to bulionem (2 rozpuszczone kostki), zagotować.
9. Gulasz przez ok. 1,5h musi się dusić na niewielkim ogniu, w tym czasie trzeba go od czasu do czasu pomieszać aby nic nie przywarło
10. W trakcie gotowania dodajemy do gulaszu wino (ok. 250 ml)
11. Na koniec dla zagęszczenia należy dodać mieszankę śmietany, mąki i cukru brązowego
12. Doprawić ostrą papryką (może być sos, np. z papryczki piri piri)
Podawać :) np. z chlebem.
Składniki (dla 5-6 osób):
800 g wołowiny
4 różnokolorowe papryki
dużo cebuli (ok. 5-6)
2 pomidory
smalec do smażenia
papryka słodka - dużo ;)
wino wytrawne
bulion wołowy
przyprawy - kminek mielony, majeranek, rozmaryn, cząber, estragon, pieprz
śmietana
2 łyżki mąki
1 łyżeczka cukru brązowego
1. Mięso pokroić na małe kawałki (takie "na kęsa"), to samo zrobić z papryką i cebulą.
2. Na patelni rozpuszczamy kilka łyżek smalcu i szklimy na nim cebulę.
3. Cebulę przełożyć do garnka, do pozostałego na patelni smalcu dołożyć jeszcze jedną łyżkę smalcu i odstawić go do wystygnięcia.
4. Kiedy smalec wystygnie wsypać do niego paprykę słodką (ilość według uznania).
5. Dolać do tego kilka łyżek wody, wymieszać i postawić na ogniu.
6. Po rozgrzaniu dorzucić do tego mięso (jeśli nie mamy dużej patelni, można to robić w partiach - mięso musi się trochę podsmażyć)
7. Dodać przyprawy
8. Zawartość patelni przerzucić do garnka, w którym jest już cebula, dodać paprykę i pomidora, zalać to bulionem (2 rozpuszczone kostki), zagotować.
9. Gulasz przez ok. 1,5h musi się dusić na niewielkim ogniu, w tym czasie trzeba go od czasu do czasu pomieszać aby nic nie przywarło
10. W trakcie gotowania dodajemy do gulaszu wino (ok. 250 ml)
11. Na koniec dla zagęszczenia należy dodać mieszankę śmietany, mąki i cukru brązowego
12. Doprawić ostrą papryką (może być sos, np. z papryczki piri piri)
Podawać :) np. z chlebem.
wtorek, 1 listopada 2011
Brokuły w panierce
Doskonały dodatek do obiadu. Niestety dodając do brokuła panierkę i smażąc go na oleju trochę obniżamy jego wartość zdrowotną. Ale czasami można sobie dogodzić i postawić na smak ;).
Składniki:
1 brokuł
1-2 jajka
bułka tarta, suszone zioła, curry
sól, pieprz
olej do smażenia
1. Brokuł gotujemy w osolonej wodzie do miękkości
2. Przygotowujemy jajko i bułkę tartą z przyprawami, np. chilli, ziołami prowansalskimi i curry.
3. Ugotowane różyczki brokuła maczamy w jajku, a następnie w bułce tartej z przyprawami.
4. Smażymy przez ok. 2 minuty na głębokim oleju.
Najlepiej smakują z sosem czosnkowym. Można go przygotować np. z mieszanki śmietany i majonezu, albo w lżejszej wersji z jogurtu naturalnego. Do tego wyciśnięty ząbek lub dwa czosnku i suszone zioła, np. tymianek, oregano i cząber.
Składniki:
1 brokuł
1-2 jajka
bułka tarta, suszone zioła, curry
sól, pieprz
olej do smażenia
1. Brokuł gotujemy w osolonej wodzie do miękkości
2. Przygotowujemy jajko i bułkę tartą z przyprawami, np. chilli, ziołami prowansalskimi i curry.
3. Ugotowane różyczki brokuła maczamy w jajku, a następnie w bułce tartej z przyprawami.
4. Smażymy przez ok. 2 minuty na głębokim oleju.
Najlepiej smakują z sosem czosnkowym. Można go przygotować np. z mieszanki śmietany i majonezu, albo w lżejszej wersji z jogurtu naturalnego. Do tego wyciśnięty ząbek lub dwa czosnku i suszone zioła, np. tymianek, oregano i cząber.
poniedziałek, 31 października 2011
Przekładana zapiekanka ziemniaczano-pomidorowa
Jedno z najprostszych dań, jakie w ogóle można przygotować... Ale bardzo smaczne. Lubię to połączenie smaków.
A więc, składniki:
kilka ziemniaków
1-2 pomidory
suszone zioła
ser żółty, najlepiej mozzarella
sól, pieprz
Ziemniaki kroimy w plastry i smażymy lub gotujemy na parze. Osobiście wolę tę pierwszą wersję, ale druga jest szybsza i zdrowsza, dlatego tym razem padło na nią.
Pomidory kroimy w plastry.
Gotowe ziemniaki układamy jako pierwszą warstwę w naczyniu żaroodpornym. Posypujemy je serem i kładziemy na nie warstwę pomidorów. Posypujemy to ziołami i znowu serem. Powtarzamy te czynności tyle razy, ile trzeba ;).
Całość wkładamy do piekarnika nagrzanego do ok. 170 stopni na ok. 10-15 minut.
A więc, składniki:
kilka ziemniaków
1-2 pomidory
suszone zioła
ser żółty, najlepiej mozzarella
sól, pieprz
Ziemniaki kroimy w plastry i smażymy lub gotujemy na parze. Osobiście wolę tę pierwszą wersję, ale druga jest szybsza i zdrowsza, dlatego tym razem padło na nią.
Pomidory kroimy w plastry.
Gotowe ziemniaki układamy jako pierwszą warstwę w naczyniu żaroodpornym. Posypujemy je serem i kładziemy na nie warstwę pomidorów. Posypujemy to ziołami i znowu serem. Powtarzamy te czynności tyle razy, ile trzeba ;).
Całość wkładamy do piekarnika nagrzanego do ok. 170 stopni na ok. 10-15 minut.
czwartek, 27 października 2011
Makaron z sosem śmietanowo-serowo-brokułowym
Znowu jedzenie "dla królika" ;) czyli zielono na talerzu.
Składniki:
1 brokuł
makaron penne
ser z niebieską pleśnią
parmezan/grana padano
śmietana
kilka ząbków czosnku
sól, pieprz, suszone zioła
Gotuję (w osolonej wodzie, oczywiście osobno) makaron i brokuła (aż zmięknie), w międzyczasie na oliwie podsmażam czosnek (całe ząbki). Kiedy się zarumieni, zdejmuję go z patelni a na jego miejsce wrzucam rozdrobniony ser pleśniowy, kilka łyżek startego parmezanu, ok. 2 łyżki śmietany. Doprawiam solą, pieprzem i ziołami. Wyciskam do tego podsmażony wcześniej czosnek, po czym dorzucam ugotowane różyczki brokuła i makaron. Całość dokładnie mieszam, podsmażam jeszcze przez chwilę i wykładam na talerz. Można ponownie posypać parmezanem.
Zgłodniałam :)
Składniki:
1 brokuł
makaron penne
ser z niebieską pleśnią
parmezan/grana padano
śmietana
kilka ząbków czosnku
sól, pieprz, suszone zioła
Gotuję (w osolonej wodzie, oczywiście osobno) makaron i brokuła (aż zmięknie), w międzyczasie na oliwie podsmażam czosnek (całe ząbki). Kiedy się zarumieni, zdejmuję go z patelni a na jego miejsce wrzucam rozdrobniony ser pleśniowy, kilka łyżek startego parmezanu, ok. 2 łyżki śmietany. Doprawiam solą, pieprzem i ziołami. Wyciskam do tego podsmażony wcześniej czosnek, po czym dorzucam ugotowane różyczki brokuła i makaron. Całość dokładnie mieszam, podsmażam jeszcze przez chwilę i wykładam na talerz. Można ponownie posypać parmezanem.
Zgłodniałam :)
wtorek, 25 października 2011
Pierogi ruskie
Mój pierogowy debiut, muszę przyznać, że zaskakująco udany.
Ruskie uwielbiam, ale co najdziwniejsze - nigdy nie jadłam ich w moim rodzinnym domu. Mama i babcia jakoś gustowały w innych rodzajach pierogów, a ja ruskie poznałam gdzieś indziej, zapewne w jakiejś knajpce. Ogólnie jest to takie moje danie - pewniak, które zawsze mogę zamówić w restauracji i raczej się nie zdarza aby mnie ono rozczarowało. A już rekordy w pożeraniu dużych ilości pierogów ruskich biję podczas wizyt w Zakopanem.
Nadszedł czas na wyprodukowanie własnych :)
Składniki (na ok. 4-5 osób)
Ciasto:
3,5 szklanki mąki
ok. 2 łyżki masła
szklanka bardzo gorącej wody
sól
Farsz:
ok. 7-8 ugotowanych w słonej wodzie ziemniaków
ok. 30 dag twarogu
1 duża lub 2 małe cebule
sól i pieprz (duuużo pieprzu)
Sos (opcjonalnie):
śmietana 18%
przyprawa typu Maggi - wiem, że niezdrowe, ale tutaj idealnie pasuje
Można podawać też ze skwarkami, smażonym boczkiem, smażoną cebulką, samą śmietaną...
Ugotowane ziemniaki przeciskamy przez praskę lub ugniatamy specjalnym przyrządem do "ugniatania" ziemniaków ;). To samo robimy z serem i całość dokładnie ze sobą mieszamy. Dodajemy do tego zeszkloną na oleju cebulkę, doprawiamy solą i dużą ilością pieprzu.
Ciasto energicznie wyrabiamy, dzielimy na 2-3 mniejsze części, wałkujemy na cienkie placki i wykrajamy w nim spore kółka. Należy uważać, aby podczas wałkowania nie podsypywać za dużo mąki, bo ciasto nie będzie nam się kleiło. Równie ważne jest, aby ciasto nie wysychało, więc zaraz po wycięciu kółek trzeba faszerować i sklejać pierogi.
Gotowe pierogi wrzucamy do wrzącej, osolonej wody i gotujemy kilka minut (aż większość z nich wypłynie na wierzch). Jak dla mnie - najlepiej smakują po odsmażeniu.
Palce lizać :)
Ruskie uwielbiam, ale co najdziwniejsze - nigdy nie jadłam ich w moim rodzinnym domu. Mama i babcia jakoś gustowały w innych rodzajach pierogów, a ja ruskie poznałam gdzieś indziej, zapewne w jakiejś knajpce. Ogólnie jest to takie moje danie - pewniak, które zawsze mogę zamówić w restauracji i raczej się nie zdarza aby mnie ono rozczarowało. A już rekordy w pożeraniu dużych ilości pierogów ruskich biję podczas wizyt w Zakopanem.
Nadszedł czas na wyprodukowanie własnych :)
Składniki (na ok. 4-5 osób)
Ciasto:
3,5 szklanki mąki
ok. 2 łyżki masła
szklanka bardzo gorącej wody
sól
Farsz:
ok. 7-8 ugotowanych w słonej wodzie ziemniaków
ok. 30 dag twarogu
1 duża lub 2 małe cebule
sól i pieprz (duuużo pieprzu)
Sos (opcjonalnie):
śmietana 18%
przyprawa typu Maggi - wiem, że niezdrowe, ale tutaj idealnie pasuje
Można podawać też ze skwarkami, smażonym boczkiem, smażoną cebulką, samą śmietaną...
Ugotowane ziemniaki przeciskamy przez praskę lub ugniatamy specjalnym przyrządem do "ugniatania" ziemniaków ;). To samo robimy z serem i całość dokładnie ze sobą mieszamy. Dodajemy do tego zeszkloną na oleju cebulkę, doprawiamy solą i dużą ilością pieprzu.
Ciasto energicznie wyrabiamy, dzielimy na 2-3 mniejsze części, wałkujemy na cienkie placki i wykrajamy w nim spore kółka. Należy uważać, aby podczas wałkowania nie podsypywać za dużo mąki, bo ciasto nie będzie nam się kleiło. Równie ważne jest, aby ciasto nie wysychało, więc zaraz po wycięciu kółek trzeba faszerować i sklejać pierogi.
Gotowe pierogi wrzucamy do wrzącej, osolonej wody i gotujemy kilka minut (aż większość z nich wypłynie na wierzch). Jak dla mnie - najlepiej smakują po odsmażeniu.
Palce lizać :)
niedziela, 23 października 2011
Zupa jarzynowa
Nie jestem jakąś wielką miłośniczką zup, dlatego też nigdy sama ich nie gotowałam (zdawałam się na zupy mojej mamy i babci).
Tym bardziej, że w moim domu uczono mnie, że zupa musi być gotowana na mięsie. Fuj. Fanką kostek bulionowych też zdecydowanie nie jestem, więc jeśli już mam gotować zupę, to musi ona być w 100% naturalna. Z duuuużą ilością warzyw.
I tak pierwszym płynnym daniem jakie przygotowałam w mojej własnej, osobistej kuchni, była zupa wielowarzywna.
Warszywa to podstawa. Dlatego do wody wrzucamy:
Pokrojone ziemniaki
Selera
Startą marchewkę i pietruszkę
Pokrojonego pora
Pokrojoną paprykę
Brokuły
Brukselkę
... kalafiora, fasolkę, cebulę, kapustę... Co akurat mamy w lodówce ;)
Doprawiamy to solą, pieprzem, ziołami... Wszystko zależy od upodobań. My dodaliśmy jeszcze Green Mild Tabasco.
Zupę można podać w formie "czystej", lub zaprawionej śmietaną...
Mój mężczyzna dodawał do niej parmezan, ale dla mnie ma on za mocny smak, więc ja tej wersji nie rekomenduję :)
Tym bardziej, że w moim domu uczono mnie, że zupa musi być gotowana na mięsie. Fuj. Fanką kostek bulionowych też zdecydowanie nie jestem, więc jeśli już mam gotować zupę, to musi ona być w 100% naturalna. Z duuuużą ilością warzyw.
I tak pierwszym płynnym daniem jakie przygotowałam w mojej własnej, osobistej kuchni, była zupa wielowarzywna.
Warszywa to podstawa. Dlatego do wody wrzucamy:
Pokrojone ziemniaki
Selera
Startą marchewkę i pietruszkę
Pokrojonego pora
Pokrojoną paprykę
Brokuły
Brukselkę
... kalafiora, fasolkę, cebulę, kapustę... Co akurat mamy w lodówce ;)
Doprawiamy to solą, pieprzem, ziołami... Wszystko zależy od upodobań. My dodaliśmy jeszcze Green Mild Tabasco.
Zupę można podać w formie "czystej", lub zaprawionej śmietaną...
Mój mężczyzna dodawał do niej parmezan, ale dla mnie ma on za mocny smak, więc ja tej wersji nie rekomenduję :)
sobota, 24 września 2011
Tarta z cukinią i papryką
Potrawa przygotowana w warunkach niemalże polowych ;).
Składniki:
gotowe ciasto francuskie lub kruche
1 cukinia
1 papryka
1 cebula
suszone zioła, sól i pieprz
1/2 opakowania sera typu feta
ostra papryczka
Cebulę dusimy razem z papryką do miękkości. Dodajemy startą na dużych oczkach cukinię (kawałek cukinii zostawiamy sobie na wierzch) i papryczki chili. Doprawiamy solą, pieprzem i ziołami.
Na koniec dodajemy fetę i dokładnie mieszamy.
W międzyczasie wstawiamy do piekarnika samo ciasto na formie do tarty. Warto wysypać na nim np. fasolę, aby nie spuchło w trakcie pieczenia.
Na podpieczone przez ok. 10 minut ciasto wykładamy farsz, przykrywamy go plastrami cukinii i znowu pieczemy ok. 15 minut w temp. 200 stopni.
Składniki:
gotowe ciasto francuskie lub kruche
1 cukinia
1 papryka
1 cebula
suszone zioła, sól i pieprz
1/2 opakowania sera typu feta
ostra papryczka
Cebulę dusimy razem z papryką do miękkości. Dodajemy startą na dużych oczkach cukinię (kawałek cukinii zostawiamy sobie na wierzch) i papryczki chili. Doprawiamy solą, pieprzem i ziołami.
Na koniec dodajemy fetę i dokładnie mieszamy.
W międzyczasie wstawiamy do piekarnika samo ciasto na formie do tarty. Warto wysypać na nim np. fasolę, aby nie spuchło w trakcie pieczenia.
Na podpieczone przez ok. 10 minut ciasto wykładamy farsz, przykrywamy go plastrami cukinii i znowu pieczemy ok. 15 minut w temp. 200 stopni.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






































