Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 sierpnia 2012

Tarta z letnimi owocami

Miesiąc mnie tu nie było ;) myślałam, że lato będzie sprzyjać temu blogowi, ale jakoś teraz szkoda czasu na siedzenie w kuchn...

Ale na dobre ciasto z owocami czasu nie szkoda, dlatego musi się ono tutaj znaleźć. Przepis pochodzi z bloga White Plate i wielu osobom na pewno jest znany. Ja przygotowuję tę tartę z różnymi owocami. Raz była z malinami, borówkami i odrobiną śliwek (duuuuużo owoców):


 

A wczoraj zawitała u mnie wersja śliwkowa:


Składniki na spód:
250 g mąki 
125 g masła
szczypta soli
3-4 łyżki śmietany

Dowolne owoce w dowolnej ilości, byle przykryć całe ciasto ;)

Składniki na "zalewę" owoców
100 ml śmietany 30-36% (ja biorę 36% a z pozostałych 400 ml robię domowe lody :))
2 jajka
100 g cukru pudru
50 g mąki

Przygotowanie:
Z mąki, odrobiny soli i masła wyrabiamy ciasto, śmietanę dodając pod koniec.
Gotowym ciastem wykładamy formę do tarty i wstawiamy ją do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Ja podpiekam samo ciasto przez 15 minut. Następnie wykładam na nie owoce i zalewam płynną częścią ciasta, którą przygotowuję miksując wszystkie składniki.
Całość piekę jeszcze ok. 45 minut aż wierzch się ładnie przyrumieni.

niedziela, 4 marca 2012

Sałatka owocowa

Śniadaniowa bomba witaminowa. Dlaczego śniadaniowa a nie np. deserowa?
Wyczytałam gdzieś i według mnie ma to sens, że owoce powinno się jeść na pusty żołądek. To dlatego, że są one bardzo szybko trawione przez organizm (0,5 - 1h) i dobrze kiedy trafiają do jeszcze nie zajętego innymi posiłkami żołądka. Wtedy ten ekspresowo je trawi i wszystkie witaminy trafiają tam gdzie trzeba. Kiedy natomiast zjemy owoce jako deser, po posiłku, brzydko mówiąc "przemielają" się one z tym, co zostało zjedzone wcześniej i trudno tu mówić o ich szybkim przetrawieniu. Owoc zalega wówczas w naszym układzie pokarmowym i po prostu gnije... Nie wiem na ile ta teoria jest prawdziwa, ale jak już wspomniałam - dla mnie ma ona sens, dlatego owoce zawsze jem przed posiłkiem.

A sałatka owocowa jest fajna, bo zawsze nazywa się tak samo, ale za każdym razem może inaczej smakować ;).


W mojej są:
jabłko
pomarańcza
winogrono jasne
ananas z puszki
kiwi
mięta

Dodatkowo odrobina oleju z pestek winogron (jak wiadomo, niektóre witaminy rozpuszczają się w tłuszczach, więc warto im taki "nośnik" dostarczyć wraz z tym posiłkiem).


Taką sałatkę można modyfikować na 100 różnych sposobów. Oprócz zmiany owoców można np.:
- delikatnie skropić ją jakimś alkoholem (białe wino, rum itp.)
- dodać rodzynki, płatki migdałowe, orzechy, owoce suszone...
- dodać zioła, np. miętę lub/i melisę
- polać jogurtem naturalnym
- jeśli owoce są mało słodkie, można delikatnie oprószyć cukrem pudrem

Macie jeszcze jakieś pomysły?