Dziś przepis na coś, czym zajadam się ciągle od kiedy tego spróbowałam u koleżanki na imprezce. Nie miałam u siebie w domu akurat wszystkich składników, więc zrobiłam wersję okrojoną, ale też była pyszna.
W zasadzie brakuje mi słowa na to "coś". Normalnie nazwałabym to pastą, ale po wizycie we Włoszech to słowo już zupełnie inaczej mi się kojarzy. Na sos to raczej za gęste... Trzymajmy się więc może słowa pasta. Pasta do grzanek.
Składniki (dla 2 osób)
ok. 3/4 słoika suszonych pomidorów
kilka ząbków (polskiego!) czosnku
garść/ kilka gałązek świeżej bazylii
ocet balsamiczny
oliwa z oliwek
olej lniany
oliwki (według uznania)
Opcjonalnie - w wersji mojej koleżanki było też pesto, olej orzechowy i sezamowy. Jeśli akurat posiadacie w domu różne oleje to zachęcam do eksperymentowania z nimi :) mogą mieć duży wpływ na smak.
Nie traktujcie zbyt serio tych proporcji, bo ja dodawałam poszczególne składniki zupełnie nie zwracając uwagi na ich ilość. Można nimi dowolnie manewrować uzyskując za każdym razem trochę inny smak.
Wykonanie jest banalne - wszystko drobno siekamy lub rozdrabniamy blenderem. Oliwki można zostawić pokrojone w plasterki, albo też je zblendować.
Pasta ta świetnie smakuje z grzankami i rukolą. Mówię Wam, niebo w gębie!
Za te pyszności dziękuję Karolinie! :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolacja. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 8 lipca 2013
sobota, 19 maja 2012
Domowy fast food - hamburger
Faktem jest, że jeśli mamy ochotę na zdrowszą wersję "fast fooda", to już raczej nie ma co liczyć, że będzie ona taka "fast" jak ta oryginalna, kupiona na mieście. Żeby było super hiper zdrowo, wypadałoby samemu upiec pieczywo (pełnoziarniste) i oczywiście samemu przygotować mięso. W przypadku hot doga raczej trudno będzie znaleźć zdrowy zamiennik parówki (chyba że sojowa!) ale hamburger? Łatwizna :).
Wszystkie składniki mieszamy i wyrabiamy ręką na okrągłe, płaskie placki. "Smażymy" bez użycia tłuszczu na patelni grillowej lub tradycyjnym grillu.
Podajemy z dowolnymi warzywami, sosami i w bułce. Oczywiście nie bułce specjalnie przeznaczonej do hamburgerów, bo więcej w niej chemii niż mąki. My polecamy ciabattę, podgrzaną razem z mięsem na patelni.
A hot dogi? Te chyba mogę pozostawić bez komentarza ;) grunt to dodać duuużo warzyw i użyć jakiegoś bardziej wartościowego pieczywa ;).
Składniki:
300 g mielonej wołowiny (może być też cielęcina)
1 średnia, drobno posiekana cebula
kilka posiekanych gałązek natki pietruszki
2 łyżki oliwy z oliwek o smaku chili*
1 jajko
2 łyżki bułki tartej
Przyprawy
sól, pieprz, kumin
sól, pieprz, kumin
*Jeśli nie mamy w domu takiej odstanej, można ją zrobić nawet w wersji "fast", wystarczy zatopić w oliwie posiekaną, suszoną papryczkę chili.
Wszystkie składniki mieszamy i wyrabiamy ręką na okrągłe, płaskie placki. "Smażymy" bez użycia tłuszczu na patelni grillowej lub tradycyjnym grillu.
Podajemy z dowolnymi warzywami, sosami i w bułce. Oczywiście nie bułce specjalnie przeznaczonej do hamburgerów, bo więcej w niej chemii niż mąki. My polecamy ciabattę, podgrzaną razem z mięsem na patelni.
A hot dogi? Te chyba mogę pozostawić bez komentarza ;) grunt to dodać duuużo warzyw i użyć jakiegoś bardziej wartościowego pieczywa ;).
Wybaczcie jakość zdjęć - fast food = fast picture ;)
poniedziałek, 14 maja 2012
Sałatka brokułowa
Kolorystycznie bardzo wiosenna i bardzo zdrowa.
Podzielone na różyczki brokuły ugotować na parze (wówczas nie stracą cennych wartości odżywczych tak jak w wodzie), dosłownie kilka minut aby nie były zbyt miękkie.
Składniki (dla 2-3 osób):
1 duży brokuł
2 jajka
1/2 dużego, zielonego ogórka
kilka gałązek świeżego koperku
sól, pieprz
Sos:
nisko-tłuszczowa śmietana lub jogurt naturalny
1 duży ząbek czosnku (lub dwa małe)
suszone zioła, np. cząber, tymianek i oregano
W międzyczasie pokroić w kostkę ogórka zielonego, posiekać koperek i ugotować jajka.
Przygotować też sos czosnkowy z jogurtu, czosnku i ziół.
Wszystkie zielone składniki dokładnie wymieszać ze sobą, z sosem i przyprawami (sól i pieprz). Na końcu dodać pokrojone jajka i też delikatnie wymieszać (aby jajka za bardzo się nie rozwaliły).
Gotowe :)
P.s. do tej sałatki pasuje też ugotowany ziemniak lub kukurydza. Ja nie dodawałam, bo zależało mi na w miarę niskim indeksie glikemicznym.
piątek, 11 maja 2012
Twarogowo - tuńczykowa pasta na kanapki
Bardzo lubię pasty na kanapki bo stanowią bardzo smaczną i zdrową alternatywę dla wędliny. Tę pastę robi się bardzo szybko więc nada się nawet na śniadanie w środku tygodnia, ale chyba jeszcze lepiej będzie smakowała po odstaniu paru godzin w lodówce (to słynne "przegryzanie się" smaków).
Składniki:
Puszka tuńczyka w sosie własnym
ok. 150 g sera białego - rozdrobnić
ok. 1/4 puszki kukurydzy
ok. 1/2 papryki - pokroić
ok. 1/2 niedużej cebuli - pokroić
sól, pieprz
Całość wymieszać ;).
Proporcje można oczywiście dowolnie modyfikować, można też kombinować z innymi składnikami, np. dodać jajko na twardo. Mnie bardzo smakuje taka prosta wersja.
Uwaga - taka pasta doskonale sprawdzi się również na przyjęciach/imprezach jako nadzienie do makaronu muszli.
Składniki:
Puszka tuńczyka w sosie własnym
ok. 150 g sera białego - rozdrobnić
ok. 1/4 puszki kukurydzy
ok. 1/2 papryki - pokroić
ok. 1/2 niedużej cebuli - pokroić
sól, pieprz
Całość wymieszać ;).
Proporcje można oczywiście dowolnie modyfikować, można też kombinować z innymi składnikami, np. dodać jajko na twardo. Mnie bardzo smakuje taka prosta wersja.
Uwaga - taka pasta doskonale sprawdzi się również na przyjęciach/imprezach jako nadzienie do makaronu muszli.
środa, 9 maja 2012
Ziemniaki zapieczone z parmezanem
Jak tu nie kochać prostych przepisów na banalnie proste jedzenie... Kiedy to jest takie pyszne! Ziemniaki w mojej kuchni goszczą rzadko, z powodu swojego wysokiego IG. Łatwiej mi było wyeliminować z diety ziemniaki niż słodycze, ale ostatnio stwierdziłam, że skoro pozwalam sobie na słodycze to czemu rezygnuję z moich ulubionych kartofelków?
I tak oto najpierw najadłam się ziemniaków z grilla. Najpierw podgotowanych, potem ułożonych na folii, przekrojonych na pół, do środka odrobina masła i mieszanki przypraw do ziemniaków... Potem zawinąć w folię i na ruszt. Dopadłam się do nich jakbym z miesiąc nie miała w ustach żadnego posiłku ;)
A kilka dni temu w domu pozwoliłam sobie na kolejną ziemniaczaną rozpustę, do której zainspirował mnie znaleziony na innym blogu przepis.
I tak do szczęścia potrzebne są tylko:
ziemniaki
tłuszcz (masło + olej rzepakowy)
odrobina soli
rozmaryn (u mnie niestety suszony)
ok. pół szklanki parmezanu (może być też np. grana padano)
Ziemniaki kroimy na niewielkie, podłużne kawałki, mieszamy je w misce razem z tłuszczem i posiekanym / suszonym (utartym w moździerzu) rozmarynem. Pieczemy w temp. ok. 200 stopni do miękkości (ok. 20-30 minut). Na końcu posypujemy je parmezanem i zapiekamy jeszcze przez ok. 5-10 minut.
Doskonały dodatek do obiadu, ale świetnie smakują też samodzielnie :)
I tak oto najpierw najadłam się ziemniaków z grilla. Najpierw podgotowanych, potem ułożonych na folii, przekrojonych na pół, do środka odrobina masła i mieszanki przypraw do ziemniaków... Potem zawinąć w folię i na ruszt. Dopadłam się do nich jakbym z miesiąc nie miała w ustach żadnego posiłku ;)
A kilka dni temu w domu pozwoliłam sobie na kolejną ziemniaczaną rozpustę, do której zainspirował mnie znaleziony na innym blogu przepis.
I tak do szczęścia potrzebne są tylko:
ziemniaki
tłuszcz (masło + olej rzepakowy)
odrobina soli
rozmaryn (u mnie niestety suszony)
ok. pół szklanki parmezanu (może być też np. grana padano)
Ziemniaki kroimy na niewielkie, podłużne kawałki, mieszamy je w misce razem z tłuszczem i posiekanym / suszonym (utartym w moździerzu) rozmarynem. Pieczemy w temp. ok. 200 stopni do miękkości (ok. 20-30 minut). Na końcu posypujemy je parmezanem i zapiekamy jeszcze przez ok. 5-10 minut.
Doskonały dodatek do obiadu, ale świetnie smakują też samodzielnie :)
niedziela, 15 kwietnia 2012
Tarta ze szpinakiem
Można powiedzieć, że to wersja dietetyczna, bo ciasto pełnoziarniste, brak dużej ilości sera i śmietany...
Przepis na ciasto znajduje się w poniższej notce, czyli tutaj.
Pozostałe składniki to:
ok. 250 g świeżego szpinaku
1 cebula
kilka ząbków czosnku
1/2 opakowania sera typu feta
suszone pomidory w oleju (ok. pół słoika)
kawałek papryczki chili
pieprz, gałka muszkatołowa
1 jajko
Zaczynam od umycia i segregacji listków szpinaku (wielka mi segregacja ;) parę podejrzanych listków ląduje w koszu). Na oleju rzepakowym podsmażam posiekaną cebulę i czosnek. Dodaję do tego szpinak, papryczkę i suszone pomidory. Kiedy szpinak zdecydowanie zmniejszy swoją objętość, dodaję fetę, całość doprawiam pieprzem i gałką muszkatołową. Wyłączam kuchenkę.
W osobnym naczyniu rozbijam jajko i mieszam je z pozostałym po wykonania ciasta białkiem. Dodaję to do farszu, który jest na patelni i dokładnie mieszam.
Taką mieszankę nakładam na ciasto i wkładam do piekarnika nagrzanego do ok. 180 stopni na ok. 15 minut.
Taka tarta doskonale smakuje również z mozzarellą (dodaną w tym samym momencie co jajko). Latem suszone pomidory zastępuję świeżymi pokrojonymi w plastry, położonymi na samym końcu, przed włożeniem do piekarnika.
U mnie dziś szpinakowy dzień ;) na kolację będzie ta sałatka (którą też bardzo polecam).
Przepis na ciasto znajduje się w poniższej notce, czyli tutaj.
Pozostałe składniki to:
ok. 250 g świeżego szpinaku
1 cebula
kilka ząbków czosnku
1/2 opakowania sera typu feta
suszone pomidory w oleju (ok. pół słoika)
kawałek papryczki chili
pieprz, gałka muszkatołowa
1 jajko
Zaczynam od umycia i segregacji listków szpinaku (wielka mi segregacja ;) parę podejrzanych listków ląduje w koszu). Na oleju rzepakowym podsmażam posiekaną cebulę i czosnek. Dodaję do tego szpinak, papryczkę i suszone pomidory. Kiedy szpinak zdecydowanie zmniejszy swoją objętość, dodaję fetę, całość doprawiam pieprzem i gałką muszkatołową. Wyłączam kuchenkę.
W osobnym naczyniu rozbijam jajko i mieszam je z pozostałym po wykonania ciasta białkiem. Dodaję to do farszu, który jest na patelni i dokładnie mieszam.
Taką mieszankę nakładam na ciasto i wkładam do piekarnika nagrzanego do ok. 180 stopni na ok. 15 minut.
Taka tarta doskonale smakuje również z mozzarellą (dodaną w tym samym momencie co jajko). Latem suszone pomidory zastępuję świeżymi pokrojonymi w plastry, położonymi na samym końcu, przed włożeniem do piekarnika.
U mnie dziś szpinakowy dzień ;) na kolację będzie ta sałatka (którą też bardzo polecam).
niedziela, 26 lutego 2012
Sałatka ze szpinakiem i bobem
To druga odsłona sałatki ze szpinakiem w roli głównej. Przepis ten zapadł mi w pamięć już kilka lat temu, kiedy to spróbowałam tej sałatki w jednej knajpce. Posmakowała zarówno mnie jak i koleżankom i później odtwarzałyśmy ją w domowych czy też nawet biurowych warunkach.
Składniki (na ok. 3-4 porcje)
pół torebki szpinaku
pół puszki bobu (o tej porze roku może być też mrożony ugotowany)
ok. 3/4 gruszki
garść pestek ze słonecznika, dyni i orzeszków piniowych
kawałek parmezanu/grana padano/pecorino, dobrze smakuje też gran biraghi, który ma lekko słodkawy, owocowy smak
kilka łyżek octu balsamicznego
odrobina oliwy z oliwek
Szpinak myjemy, delikatnie osuszamy i wyrzucamy najbrzydsze listki.
Bób obieramy ze skórki i dzielimy na połówki.
Gruszkę kroimy na niewielkie plasterki.
Pestki prażymy na suchej, rozgrzanej patelni i dosypujemy do pozostałych składników.
Później na tę samą patelnię wlewamy ocet balsamiczny i podgrzewamy go na małym ogniu przez kilka minut aż wyparuje ocet i pozostanie sam esencjonalny sos balsamiczny (to uwalnia niezbyt przyjemny zapach octu, ale warto się poświęcić ;)).
Sałatkę delikatnie skrapiamy oliwą i sosem balsamicznym. Dodajemy krojone np. obieraczką do warzyw "wiórki" twardego sera.
Pychotka!
A przepis doskonale pasuje do durszlakowej akcji "Fit na wiosnę"
Składniki (na ok. 3-4 porcje)
pół torebki szpinaku
pół puszki bobu (o tej porze roku może być też mrożony ugotowany)
ok. 3/4 gruszki
garść pestek ze słonecznika, dyni i orzeszków piniowych
kawałek parmezanu/grana padano/pecorino, dobrze smakuje też gran biraghi, który ma lekko słodkawy, owocowy smak
kilka łyżek octu balsamicznego
odrobina oliwy z oliwek
Szpinak myjemy, delikatnie osuszamy i wyrzucamy najbrzydsze listki.
Bób obieramy ze skórki i dzielimy na połówki.
Gruszkę kroimy na niewielkie plasterki.
Pestki prażymy na suchej, rozgrzanej patelni i dosypujemy do pozostałych składników.
Później na tę samą patelnię wlewamy ocet balsamiczny i podgrzewamy go na małym ogniu przez kilka minut aż wyparuje ocet i pozostanie sam esencjonalny sos balsamiczny (to uwalnia niezbyt przyjemny zapach octu, ale warto się poświęcić ;)).
Sałatkę delikatnie skrapiamy oliwą i sosem balsamicznym. Dodajemy krojone np. obieraczką do warzyw "wiórki" twardego sera.
Pychotka!
A przepis doskonale pasuje do durszlakowej akcji "Fit na wiosnę"
wtorek, 7 lutego 2012
Naleśniki pełnoziarniste (razowe)
Staram się stopniowo eliminować białą mąkę ze swojej diety. Nie zawsze będzie to możliwe, ale tam gdzie jest - korzystam.
Dziś w roli głównej naleśniki z mąki pełnoziarnistej.
Składniki:
2 szklanki mąki pełnoziarnistej
2 jajka
1 szklanka mleka
1 szklanka wody (może być też gazowana)
szczypta soli
ok. 3 łyżek oleju
Składniki oczywiście miksujemy na gładką masę. Ciasto musi być dość rzadkie, tylko wtedy ładnie rozprowadzi się po patelni. Jeśli rozprowadza się źle - dodajemy mleko lub wodę i ponownie mieszamy.
Smażyć ok. 1-2 minuty z jednej strony na średnim ogniu, bez tłuszczu.
U mnie dziś naleśniki na słodko - z powidłami albo z twarogiem śmietankowym z domowym cukrem waniliowym.
Moje naleśniki biorą udział w durszlakowej akcji :)
Dziś w roli głównej naleśniki z mąki pełnoziarnistej.
Składniki:
2 szklanki mąki pełnoziarnistej
2 jajka
1 szklanka mleka
1 szklanka wody (może być też gazowana)
szczypta soli
ok. 3 łyżek oleju
Składniki oczywiście miksujemy na gładką masę. Ciasto musi być dość rzadkie, tylko wtedy ładnie rozprowadzi się po patelni. Jeśli rozprowadza się źle - dodajemy mleko lub wodę i ponownie mieszamy.
Smażyć ok. 1-2 minuty z jednej strony na średnim ogniu, bez tłuszczu.
U mnie dziś naleśniki na słodko - z powidłami albo z twarogiem śmietankowym z domowym cukrem waniliowym.
Moje naleśniki biorą udział w durszlakowej akcji :)
sobota, 7 stycznia 2012
Prosty przepis na krewetki
Proste, aromatyczne, pikantne, bardzo smaczne... Przepis banalny i zdaje się, że robi już karierę w Internecie. A co tam, też mogę go polecić ;)
Składniki dla dwóch osób:
ok. 250 g krewetek królewskich (z ogonkami)
kilka ząbków czosnku
papryczka chili
oliwa z oliwek
natka pietruszki
sok z cytryny (spotkałam się też z przepisem, kiedy zamiast soku stosowano białe wytrawne wino)
Rozgrzewamy oliwę i smażymy na niej (do zarumienienia) krewetki z pokrojonym w plasterki czosnkiem i również pokrojoną papryczką chili.
Na samym końcu wyciskamy na patelnię sok z połowy cytryny i posypujemy posiekaną natką. Zdejmujemy z ognia i podajemy. Najlepiej jeść palcami ;) chwytając za ogonki.
Fajnie smakują w połączeniu z grzankami - na zdjęciu z masłem czosnkowym i ziołowym.
Przepis polecam szczególnie anty-fanom krewetek, do których przyznaję - sama się zaliczałam. Spotykam się z opiniami, że krewetki podane w ten sposób przekonały do siebie kilka osób :).
Składniki dla dwóch osób:
ok. 250 g krewetek królewskich (z ogonkami)
kilka ząbków czosnku
papryczka chili
oliwa z oliwek
natka pietruszki
sok z cytryny (spotkałam się też z przepisem, kiedy zamiast soku stosowano białe wytrawne wino)
Rozgrzewamy oliwę i smażymy na niej (do zarumienienia) krewetki z pokrojonym w plasterki czosnkiem i również pokrojoną papryczką chili.
Na samym końcu wyciskamy na patelnię sok z połowy cytryny i posypujemy posiekaną natką. Zdejmujemy z ognia i podajemy. Najlepiej jeść palcami ;) chwytając za ogonki.
Fajnie smakują w połączeniu z grzankami - na zdjęciu z masłem czosnkowym i ziołowym.
Przepis polecam szczególnie anty-fanom krewetek, do których przyznaję - sama się zaliczałam. Spotykam się z opiniami, że krewetki podane w ten sposób przekonały do siebie kilka osób :).
poniedziałek, 31 października 2011
Grzanko-zapiekanki
W weekend śniadanie musi być "na ciepło". Ta zasada świetnie się komponuje z leniwymi porankami i brakiem chęci wyskoczenia do sklepu po świeże pieczywo. Wtedy właśnie najlepiej sprawdzają się różnego rodzaje zapiekanki/grzanki, do których świetnie nadaje się nie pierwszej świeżości pieczywo.
Mój sposób na nie jest prosty - smaruję je pesto (czerwone lub zielone, jeśli czerwone to dodatkowo posypuję je ziołami prowansalskimi), a na to kładę to, co akurat jest w lodówce ;) przykładowo pomidora, paprykę, oliwki, cebulę, suszone pomidory...
Tym razem padło na oliwki, cebulę, suszone pomidory i papryczkę chilli. Całość posypuję tartym serem i zapiekam ok. 10 minut.
Podaję posypane świeżą, posiekaną bazylią.
Mój sposób na nie jest prosty - smaruję je pesto (czerwone lub zielone, jeśli czerwone to dodatkowo posypuję je ziołami prowansalskimi), a na to kładę to, co akurat jest w lodówce ;) przykładowo pomidora, paprykę, oliwki, cebulę, suszone pomidory...
Tym razem padło na oliwki, cebulę, suszone pomidory i papryczkę chilli. Całość posypuję tartym serem i zapiekam ok. 10 minut.
Podaję posypane świeżą, posiekaną bazylią.
Przekładana zapiekanka ziemniaczano-pomidorowa
Jedno z najprostszych dań, jakie w ogóle można przygotować... Ale bardzo smaczne. Lubię to połączenie smaków.
A więc, składniki:
kilka ziemniaków
1-2 pomidory
suszone zioła
ser żółty, najlepiej mozzarella
sól, pieprz
Ziemniaki kroimy w plastry i smażymy lub gotujemy na parze. Osobiście wolę tę pierwszą wersję, ale druga jest szybsza i zdrowsza, dlatego tym razem padło na nią.
Pomidory kroimy w plastry.
Gotowe ziemniaki układamy jako pierwszą warstwę w naczyniu żaroodpornym. Posypujemy je serem i kładziemy na nie warstwę pomidorów. Posypujemy to ziołami i znowu serem. Powtarzamy te czynności tyle razy, ile trzeba ;).
Całość wkładamy do piekarnika nagrzanego do ok. 170 stopni na ok. 10-15 minut.
A więc, składniki:
kilka ziemniaków
1-2 pomidory
suszone zioła
ser żółty, najlepiej mozzarella
sól, pieprz
Ziemniaki kroimy w plastry i smażymy lub gotujemy na parze. Osobiście wolę tę pierwszą wersję, ale druga jest szybsza i zdrowsza, dlatego tym razem padło na nią.
Pomidory kroimy w plastry.
Gotowe ziemniaki układamy jako pierwszą warstwę w naczyniu żaroodpornym. Posypujemy je serem i kładziemy na nie warstwę pomidorów. Posypujemy to ziołami i znowu serem. Powtarzamy te czynności tyle razy, ile trzeba ;).
Całość wkładamy do piekarnika nagrzanego do ok. 170 stopni na ok. 10-15 minut.
sobota, 24 września 2011
Tarta z cukinią i papryką
Potrawa przygotowana w warunkach niemalże polowych ;).
Składniki:
gotowe ciasto francuskie lub kruche
1 cukinia
1 papryka
1 cebula
suszone zioła, sól i pieprz
1/2 opakowania sera typu feta
ostra papryczka
Cebulę dusimy razem z papryką do miękkości. Dodajemy startą na dużych oczkach cukinię (kawałek cukinii zostawiamy sobie na wierzch) i papryczki chili. Doprawiamy solą, pieprzem i ziołami.
Na koniec dodajemy fetę i dokładnie mieszamy.
W międzyczasie wstawiamy do piekarnika samo ciasto na formie do tarty. Warto wysypać na nim np. fasolę, aby nie spuchło w trakcie pieczenia.
Na podpieczone przez ok. 10 minut ciasto wykładamy farsz, przykrywamy go plastrami cukinii i znowu pieczemy ok. 15 minut w temp. 200 stopni.
Składniki:
gotowe ciasto francuskie lub kruche
1 cukinia
1 papryka
1 cebula
suszone zioła, sól i pieprz
1/2 opakowania sera typu feta
ostra papryczka
Cebulę dusimy razem z papryką do miękkości. Dodajemy startą na dużych oczkach cukinię (kawałek cukinii zostawiamy sobie na wierzch) i papryczki chili. Doprawiamy solą, pieprzem i ziołami.
Na koniec dodajemy fetę i dokładnie mieszamy.
W międzyczasie wstawiamy do piekarnika samo ciasto na formie do tarty. Warto wysypać na nim np. fasolę, aby nie spuchło w trakcie pieczenia.
Na podpieczone przez ok. 10 minut ciasto wykładamy farsz, przykrywamy go plastrami cukinii i znowu pieczemy ok. 15 minut w temp. 200 stopni.
niedziela, 11 września 2011
Placki z jabłkiem i żurawiną
Niedzielny poranek to idealny czas na leniwe śniadanie na ciepło :). Dwa jabłka z sadu mojej cioci aż się prosiły o spożytkowanie ich przy tej okazji :)
Składniki (na dwie osoby)
1 szklanka mąki
3/4 szklanki mleka
kilka łyżek śmietany
jajko
cukier wanilinowy
cukier cynamonowy
jabłka
żurawina
do posypania cukier puder i cynamon
olej do smażenia
Może nie będę się ośmieszać opisywaniem sposobu przygotowania ;)
Składniki (na dwie osoby)
1 szklanka mąki
3/4 szklanki mleka
kilka łyżek śmietany
jajko
cukier wanilinowy
cukier cynamonowy
jabłka
żurawina
do posypania cukier puder i cynamon
olej do smażenia
Może nie będę się ośmieszać opisywaniem sposobu przygotowania ;)
poniedziałek, 2 maja 2011
Pizza na cienkim cieście
To mój ulubiony rodzaj ciasta do pizzy. Sama jednak raczej takiego nie przygotowuję, bo przepis który posiadam (i który świetnie się sprawdza) jest dosyć czasochłonny. Ale jeśli dysponujemy wolnym popołudniem, a na kolację marzy nam się pyszna pizza - polecam.
Przepis na ciasto (dla 2-3 osób)
1,5 szklanki mąki
150 ml ciepłej wody
15 g drożdży świeżych
pół łyżeczki cukru
łyżka oliwy z oliwek
łyżeczka soli
Przykładowy sos pomidorowy
kilka łyżek koncentratu pomidorowego
łyżka oliwy z oliwek
pół cebuli
przyprawy według uznania
sos z ostrej papryczki lub posiekana ostra papryczka - opcjonalnie
Cebulę szklimy na oliwie, dodajemy pozostałe składniki, podgrzewamy i gotowe :)
Przepis na ciasto (dla 2-3 osób)
1,5 szklanki mąki
150 ml ciepłej wody
15 g drożdży świeżych
pół łyżeczki cukru
łyżka oliwy z oliwek
łyżeczka soli
Przykładowy sos pomidorowy
kilka łyżek koncentratu pomidorowego
łyżka oliwy z oliwek
pół cebuli
przyprawy według uznania
sos z ostrej papryczki lub posiekana ostra papryczka - opcjonalnie
Cebulę szklimy na oliwie, dodajemy pozostałe składniki, podgrzewamy i gotowe :)
Do ok. 1/4 szklanki wody dodajemy drożdże, kilka łyżek mąki i cukier. Mieszamy i odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 1/2 godziny. Po tym czasie rozczyn dodajemy do przesianej mąki z solą, wyrabiamy dodając łyżkę oliwy i resztę ciepłej wody.
Wyrobione ciasto odstawiamy na ok. 2 godziny. W tym czasie przygotowujemy dodatki na pizzę.
Wyrośnięte ciasto rozwałkowujemy na cienkie placki (mi z tego przepisu wychodzą 2), układamy je na posmarowanej oliwą blasze i jeśli nie jesteśmy jeszcze bardzo głodni - odstawiamy do wyrośnięcia jeszcze na 1/2 godziny. Można jednak pominąć ten element ;).
Na końcu ciasto smarujemy sosem, wykładamy dodatkami i pieczemy ok. 10 minut w piekarniku nagrzanym do ok. 220 stopni.
Ciasto z tego przepisu wychodzi bardzo cienkie, chrupiące na brzegach.
I składniki z niego nie spadają ;)
Smacznego!
sobota, 9 kwietnia 2011
Naleśniki ze szpinakiem
Wczoraj w mojej kuchni zapachniało naleśnikami z nadzieniem szpinakowo-fetowym. Nie ma co się rozpisywać, przejdę do szczegółów ;)
Jeśli ktoś nie zna przepisu na ciasto, to podaję go poniżej - składniki dodawałam raczej na oko, więc do podanych tu ilości należy dodać słowo "około" a samemu robić według własnego wyczucia
2 szklanki mąki,
2,5 szklanki mleka,
niepełna szklanka wody
2 jajka
sól
olej - pewnie ok. 10 łyżek, nie mam pojęcia bo nie odmierzałam.
Do naleśników na słodko można dodać cukier wanilinowy.
Patelnię smarujemy odrobiną oleju przed usmażeniem pierwszego naleśnika, potem nie ma takiej potrzeby.
Nadzienie:
niecałe opakowanie szpinaku mrożonego, rozdrobnionego
1 op. sera typu feta
pieprz - dużo ;)
czosnek - według własnych upodobań
opcjonalnie - ostra papryczka
Rozmrażamy, rozdrabniamy, mieszamy, smażymy, doprawiamy...
Voila!
Jeśli ktoś nie zna przepisu na ciasto, to podaję go poniżej - składniki dodawałam raczej na oko, więc do podanych tu ilości należy dodać słowo "około" a samemu robić według własnego wyczucia
2 szklanki mąki,
2,5 szklanki mleka,
niepełna szklanka wody
2 jajka
sól
olej - pewnie ok. 10 łyżek, nie mam pojęcia bo nie odmierzałam.
Do naleśników na słodko można dodać cukier wanilinowy.
Patelnię smarujemy odrobiną oleju przed usmażeniem pierwszego naleśnika, potem nie ma takiej potrzeby.
Nadzienie:
niecałe opakowanie szpinaku mrożonego, rozdrobnionego
1 op. sera typu feta
pieprz - dużo ;)
czosnek - według własnych upodobań
opcjonalnie - ostra papryczka
Rozmrażamy, rozdrabniamy, mieszamy, smażymy, doprawiamy...
Voila!
niedziela, 27 marca 2011
Lato na talerzu
Jeden z moich ulubionych smaków lata. Grillowane warzywa. Wiadomo, że patelnia grillowa to nie to samo co zwykły grill ogrodowy, ale podczas tej zimniejszej części roku można (i trzeba) zadowolić się tym domowym zamiennikiem.
Przedstawiony poniżej przepis (jeśli w ogóle można to tak nazwać) to wersja spontaniczna i ekspresowa. Czas nas gonił więc nie było mowy o pozostawieniu warzyw w marynacie czy przygotowaniu do nich jakiegoś fajnego sosu. Od razu mogę zapowiedzieć, że to "danie" jeszcze się tutaj pojawi w staranniej wykonanej wersji ;)
Dowolne warzywa (np. cukinia, bakłażan, papryka, cebula, pomidor) kroimy
w niezbyt grube plastry
Układamy je na rozgrzanej patelni grillowej (ja moją posmarowałam odrobiną tluszczu)
Grillujemy z obu stron do miękkości
Podajemy (na przykład) oprószone suszonymi ziołami i z serem typu feta
Przedstawiony poniżej przepis (jeśli w ogóle można to tak nazwać) to wersja spontaniczna i ekspresowa. Czas nas gonił więc nie było mowy o pozostawieniu warzyw w marynacie czy przygotowaniu do nich jakiegoś fajnego sosu. Od razu mogę zapowiedzieć, że to "danie" jeszcze się tutaj pojawi w staranniej wykonanej wersji ;)
Dowolne warzywa (np. cukinia, bakłażan, papryka, cebula, pomidor) kroimy
w niezbyt grube plastry
Układamy je na rozgrzanej patelni grillowej (ja moją posmarowałam odrobiną tluszczu)
Grillujemy z obu stron do miękkości
Podajemy (na przykład) oprószone suszonymi ziołami i z serem typu feta
...
poniedziałek, 21 lutego 2011
Inauguracja
"Uroczysta" inauguracja pachnie pieczonymi oliwkami, papryką, suszonymi pomidorami i ziołami. Zioła obowiązkowo.
Kolacja w pół godziny - gotowe ciasto francuskie, na nie pesto (lub oliwa z oliwek i przyprawy) i wszystko to, co akurat mamy w lodówce i co mamy ochotę zjeść...
U mnie padło na zielone oliwki, ser typu feta, suszone pomidory, paprykę, ostrą papryczkę i cebulę.
Wielką fanką papryczek chili nie jestem, bo nie lubię kiedy coś wypala mi kubki smakowe... Ale i tak uważam, że warto je dodawać (z umiarem) do bardzo wielu potraw.
Poza tym muszę przyznać, że bardzo pozytywnie mi się kojarzą. Z węgierską kuchnią i Budapesztem. Z wieczorem, który rozpoczął się obserwacją miasta ze wzgórza Buda Castle, a zakończył się... w kasynie ;).
Pamiętam, że jedną z moich pamiątek z Węgier były właśnie takie papryczki, zakupione w formie ususzonej za "grosze" w supermarkecie Tesco :) długo służyły mi jako bardzo ważny element sosu do pizzy.
A żeby było smaczniej i zdrowiej - gotowe "francuskie pizzunie" warto po upieczeniu, bezpośrednio przed spożyciem skropić jeszcze oliwą z oliwek.
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)






































.