Czyli kolejny przepis z cyklu "weekendowe śniadanie". Zamiast tradycyjnych placków z jabłkiem, które robię według tego przepisu, postawiłam na wersję bardziej jabłkową ;)
Składniki:
Szklanka mąki pełnoziarnistej (oczywiście może być też zwykła)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
ok. 1 łyżka cynamonu (ile kto lubi)
ok. 2 łyżeczki cukru z wanilią
kilka łyżek rozpuszczonego masła
1 jajko
ok. 250-300 ml mleka
2 duże jabłka lub 3 mniejsze
Cukier puder do posypania
Mąkę przesiewamy i dodajemy do niej produkty sypkie - proszek do pieczenia, cukier z wanilią i cynamon. Do tego stopniowo dodajemy produkty płynne - jajko, rozpuszczone masło i mleko. Mieszamy/miksujemy dokładnie. Masa nie powinna być zbyt płynna, bo nie zatrzyma się na jabłku.
Jabłka obieramy ze skórki i kroimy na plastry. Wycinamy gniazda nasienne. Jabłka moczymy w cieście z obu stron, smażymy na bardzo małej ilości tłuszczu do zarumienienia z obu stron. Podajemy np. z cukrem pudrem.
niedziela, 17 marca 2013
niedziela, 27 stycznia 2013
Omlet z nadzieniem "caprese"
Tradycyjny omlet "nadziewany" włoską sałatką caprese, czyli pomidorami, mozzarellą i bazylią. Nic prostszego ;).
Składniki (dla 2 osób - 3 małe omlety):
6 jajek
sól, pieprz
ok. 6-7 pomidorków koktajlowych
kawałek sera mozzarella (może być taka biała z zalewy, albo żółta jak do pizzy)
bazylia
rukola
kilka łyżek oliwy
Jajka roztrzepujemy doprawiając je solą i pieprzem.
Pomidorki kroimy na plasterki, mozzarellę ścieramy na tarce.
Na niewielkiej patelni podgrzewamy oliwę i wylewamy na nią pierwszą porcję jajka. Kiedy zetnie się na tyle aby na górze nic się nie rozpływało, delikatnym, szybkim ruchem przekręcamy na drugą stronę. Na połowie układamy pomidorki, mozzarellę i posiekaną bazylię (na zdjęciu poniżej tego "nadzienia" jest trochę za mało).
Po chwili składamy omlet na pół i gotowe :) ja podałam ze świeżą rukolą i dodatkową porcją pomidorków :)
Składniki (dla 2 osób - 3 małe omlety):
6 jajek
sól, pieprz
ok. 6-7 pomidorków koktajlowych
kawałek sera mozzarella (może być taka biała z zalewy, albo żółta jak do pizzy)
bazylia
rukola
kilka łyżek oliwy
Jajka roztrzepujemy doprawiając je solą i pieprzem.
Pomidorki kroimy na plasterki, mozzarellę ścieramy na tarce.
Na niewielkiej patelni podgrzewamy oliwę i wylewamy na nią pierwszą porcję jajka. Kiedy zetnie się na tyle aby na górze nic się nie rozpływało, delikatnym, szybkim ruchem przekręcamy na drugą stronę. Na połowie układamy pomidorki, mozzarellę i posiekaną bazylię (na zdjęciu poniżej tego "nadzienia" jest trochę za mało).
Po chwili składamy omlet na pół i gotowe :) ja podałam ze świeżą rukolą i dodatkową porcją pomidorków :)
czwartek, 22 listopada 2012
Tiramisu
To tradycyjny włoski deser... Puszysty, kremowy, słodki, delikatnie alkoholowy... Po prostu pyszny :).
W dodatku naprawdę bardzo prosty w wykonaniu, więc może go zrobić każdy.
Przedstawiam przepis na idealne tiramisu. Idealne dla mnie - nie za słodkie i bardzo kremowe. Już mam ochotę zrobić następne :).
Składniki (na 4 pucharki)
500 g sera mascarpone
4 jajka
ok. 30ml likieru Amaretto
ok. 150 ml posłodzonej kawy rozpuszczalnej
4 czubate łyżki cukru pudru
kakao
opakowanie biszkoptów (ja do pucharków dodaję okrągłe)
Można dodać też cukier z wanilią.
Zaparzamy kawę z cukrem i studzimy ją.
Jajka sparzamy wrzątkiem (ja zanurzam je w nim na ok. 10 sekund). Oddzielamy żółtka od białek - uwaga, ja zastosowałam wszystkie żółtka, ale białek tylko połowę, gdyż zależało mi aby krem był gęsty. Jeśli ktoś chce mieć więcej tiramisu, a nieco rzadszy krem mu nie przeszkadza - wtedy może zużyć wszystkie białka.
Żółtka ucieramy z 2 łyżkami cukru pudru na bardzo jasną, puszystą masę. To może potrwać nawet 5-15 minut. Dodajemy do niej mascarpone i miksujemy na gładki krem.
Ubijamy białka ze szczyptą soli, pod koniec dodając do nich stopniowo resztę cukru pudru. Kiedy będą sztywne, mieszamy to z masą mascarpone i dokładnie łączymy (mieszając łyżką).
Do kawy dodajemy amaretto i przystępujemy do moczenia biszkoptów. To ważne aby namoczyć je dobrze, ale aby nie nasiąkły całkowicie aż do rozpadnięcia się, bo rozrzedzą nam deser.
Następnie układamy w pucharkach/ płaskim naczyniu wszystkie składniki w kolejności:
namoczone biszkopty
krem mascarpone
przesiane kakao
namoczone biszkopty
krem mascarpone
Deser wstawiamy do lodówki na co najmniej 3 godziny.
Przed podaniem wierzch posypujemy przesianym kakao i przyozdabiamy np. melisą.
Smacznego!
W dodatku naprawdę bardzo prosty w wykonaniu, więc może go zrobić każdy.
Przedstawiam przepis na idealne tiramisu. Idealne dla mnie - nie za słodkie i bardzo kremowe. Już mam ochotę zrobić następne :).
Składniki (na 4 pucharki)
500 g sera mascarpone
4 jajka
ok. 30ml likieru Amaretto
ok. 150 ml posłodzonej kawy rozpuszczalnej
4 czubate łyżki cukru pudru
kakao
opakowanie biszkoptów (ja do pucharków dodaję okrągłe)
Można dodać też cukier z wanilią.
Zaparzamy kawę z cukrem i studzimy ją.
Jajka sparzamy wrzątkiem (ja zanurzam je w nim na ok. 10 sekund). Oddzielamy żółtka od białek - uwaga, ja zastosowałam wszystkie żółtka, ale białek tylko połowę, gdyż zależało mi aby krem był gęsty. Jeśli ktoś chce mieć więcej tiramisu, a nieco rzadszy krem mu nie przeszkadza - wtedy może zużyć wszystkie białka.
Żółtka ucieramy z 2 łyżkami cukru pudru na bardzo jasną, puszystą masę. To może potrwać nawet 5-15 minut. Dodajemy do niej mascarpone i miksujemy na gładki krem.
Ubijamy białka ze szczyptą soli, pod koniec dodając do nich stopniowo resztę cukru pudru. Kiedy będą sztywne, mieszamy to z masą mascarpone i dokładnie łączymy (mieszając łyżką).
Do kawy dodajemy amaretto i przystępujemy do moczenia biszkoptów. To ważne aby namoczyć je dobrze, ale aby nie nasiąkły całkowicie aż do rozpadnięcia się, bo rozrzedzą nam deser.
Następnie układamy w pucharkach/ płaskim naczyniu wszystkie składniki w kolejności:
namoczone biszkopty
krem mascarpone
przesiane kakao
namoczone biszkopty
krem mascarpone
Deser wstawiamy do lodówki na co najmniej 3 godziny.
Przed podaniem wierzch posypujemy przesianym kakao i przyozdabiamy np. melisą.
Smacznego!
poniedziałek, 12 listopada 2012
Ekspresowe ciasteczka
Zawsze warto mieć w lodówce ciasto francuskie. Można zrobić z niego wiele rzeczy, a w dodatku przydaje się kiedy nagle wpadają goście, albo kiedy na tygodniu, nie mając czasu na stanie w kuchni, mamy ochotę na upieczenie czegoś słodkiego.
To kolejny (i nie ostatni) przepis z programu Pyszne 25, który zdecydowałam się zrealizować u siebie w kuchni. Tym bardziej, że to naprawdę ekspresowe słodkości, jeśli ktoś zna inne, które robi się jeszcze szybciej - czekam na informację :)
Składniki:
1 ciasto francuskie
biały, mielony twaróg (ok. 200 g)
rodzynki (ile kto lubi)
jajko
cukier/ksylitol
Wykonanie:
Rozwinięty płat ciasta francuskiego smarujemy twarogiem, posypujemy rodzynkami i cukrem (ok. 2-3 łyżki). Zawijamy to w rulon i tniemy na plasterki. Tak powstałe "ślimaczki" układamy na papierze do pieczenia, smarujemy z wierzchu jajkiem i ewentualnie posypujemy cukrem. Jeśli ślimaczki rozwalają Wam się przy krojeniu - żaden problem, kładźcie je na blachę i lekko rozpłaszczajcie. Może nie wyjdą z tego idealne "ślimaczki z ciasta francuskiego" jak nazwała to autorka, ale też będą wyglądały apetycznie.
Pieczemy w temp. ok. 180, przez 15-18 minut.
To kolejny (i nie ostatni) przepis z programu Pyszne 25, który zdecydowałam się zrealizować u siebie w kuchni. Tym bardziej, że to naprawdę ekspresowe słodkości, jeśli ktoś zna inne, które robi się jeszcze szybciej - czekam na informację :)
Składniki:
1 ciasto francuskie
biały, mielony twaróg (ok. 200 g)
rodzynki (ile kto lubi)
jajko
cukier/ksylitol
Wykonanie:
Rozwinięty płat ciasta francuskiego smarujemy twarogiem, posypujemy rodzynkami i cukrem (ok. 2-3 łyżki). Zawijamy to w rulon i tniemy na plasterki. Tak powstałe "ślimaczki" układamy na papierze do pieczenia, smarujemy z wierzchu jajkiem i ewentualnie posypujemy cukrem. Jeśli ślimaczki rozwalają Wam się przy krojeniu - żaden problem, kładźcie je na blachę i lekko rozpłaszczajcie. Może nie wyjdą z tego idealne "ślimaczki z ciasta francuskiego" jak nazwała to autorka, ale też będą wyglądały apetycznie.
Pieczemy w temp. ok. 180, przez 15-18 minut.
niedziela, 11 listopada 2012
Smalec wegetariański
Smalec wegetariański, czy też pasta z białej fasoli, to dobra alternatywa dla wegetarian lub osób, które nie jedzą smalcu ze względów zdrowotnych.
Niestety, smak prawdziwego smalcu jest nie do podrobienia, ale tutaj możemy nieco "oszukać" nasz organizm taką samą konsystencją i bardzo podobnym wyglądem.
Przepis ten wypatrzyłam u Witaminki kiedy zawitałam na jej blogu przy okazji realizacji jednego z moich projektów marketingowych. Już wtedy pisałam autorce, że koniecznie muszę ten przepis wypróbować, a tym czasem... Udało mi się to dopiero teraz :).
Składniki (na 2 słoiki, dla 2 osób raczej nie do przejedzenia :))
1 szklanka białej, drobnej fasoli
1 cebula
1 jabłko (najlepiej kwaśne, jeśli dodamy słodkie, pasta też będzie miała słodki posmak)
majeranek i cząber
sól i pieprz
olej rzepakowy do smażenia
Polecam również pasztet wegetariański.
Niestety, smak prawdziwego smalcu jest nie do podrobienia, ale tutaj możemy nieco "oszukać" nasz organizm taką samą konsystencją i bardzo podobnym wyglądem.
Przepis ten wypatrzyłam u Witaminki kiedy zawitałam na jej blogu przy okazji realizacji jednego z moich projektów marketingowych. Już wtedy pisałam autorce, że koniecznie muszę ten przepis wypróbować, a tym czasem... Udało mi się to dopiero teraz :).
Składniki (na 2 słoiki, dla 2 osób raczej nie do przejedzenia :))
1 szklanka białej, drobnej fasoli
1 cebula
1 jabłko (najlepiej kwaśne, jeśli dodamy słodkie, pasta też będzie miała słodki posmak)
majeranek i cząber
sól i pieprz
olej rzepakowy do smażenia
Fasolę namaczamy na ok.7-8 godzin. Następnie gotujemy ją do miękkości przez ok. godzinę.
Cebulę kroimy w kosteczkę i podsmażamy na oleju. Jabłko ścieramy na tarce o dużych oczkach i dodajemy do zarumienionej cebuli. Całość dusimy przez ok. 10 minut.
Ugotowaną fasolę odcedzamy, odlewając do osobnego naczynia wodę pozostałą z jej gotowania. Następnie miksujemy ją blenderem na krem, dodając przy tym ok. 3 łyżki wody z jej gotowania.
Doprawiamy suszonymi ziołami i solą oraz pieprzem. Dodajemy cebulę i jabłka z patelni i całość mieszamy lub jeszcze przez chwilę blendujemy.
Gotowe :)Polecam również pasztet wegetariański.
środa, 7 listopada 2012
Makaron z dynią i ricottą
Przepis wypatrzony bodajże w pierwszym odcinku programu "Pyszne 25". Mnie jego realizacja zajęła ciut więcej niż 25 minut - pokroiłam dynię w zbyt dużą kostkę i najwięcej czasu zajęło mi doprowadzenie jej do miękkości.
Składniki (dla 2 osób):
makaron
ok. 500 g dyni (bez miękkiego miąższu i pestek)
kilka szalotek (3-4 szt.)
ok. 3 łyżki masła
150 g sera ricotta
sól, pieprz
tymianek, najlepiej świeży
Gotujemy makaron. Dynię i szalotkę kroimy w drobną kostkę, następnie smażymy na maśle ok. 10 -15 minut (do miękkości). Doprawiamy solą, pieprzem i tymiankiem. Na końcu dodajemy ricottę i jeśli nie zależy nam na ładnym wyglądzie - także makaron. Całość mieszamy i można jeść :))
P.s. W oryginalnym przepisie jest też parmezan i ja także go dodawałam. Ale szczerze mówiąc w ogóle nie czuć jego smaku, więc ja następnym razem na pewno sobie go daruję.
Wpis bierze udział w akcji:
Składniki (dla 2 osób):
makaron
ok. 500 g dyni (bez miękkiego miąższu i pestek)
kilka szalotek (3-4 szt.)
ok. 3 łyżki masła
150 g sera ricotta
sól, pieprz
tymianek, najlepiej świeży
Gotujemy makaron. Dynię i szalotkę kroimy w drobną kostkę, następnie smażymy na maśle ok. 10 -15 minut (do miękkości). Doprawiamy solą, pieprzem i tymiankiem. Na końcu dodajemy ricottę i jeśli nie zależy nam na ładnym wyglądzie - także makaron. Całość mieszamy i można jeść :))
P.s. W oryginalnym przepisie jest też parmezan i ja także go dodawałam. Ale szczerze mówiąc w ogóle nie czuć jego smaku, więc ja następnym razem na pewno sobie go daruję.
Wpis bierze udział w akcji:
poniedziałek, 5 listopada 2012
Makaron z gorgonzolą i orzechami włoskimi
Kolejny przepis z cyklu "obiad w 15 minut", przy czym tutaj 15 minut to za dużo :). Makaron z gorgonzolą pewnie wielu osobom jest już znany, bo to fajne połączenie. Dość intensywny smak gorgonzoli łagodzi tutaj śmietana.
Moja wersja jest bardzo prosta i naprawdę ekspresowa. Można bawić się jeszcze w prażenie orzechów, ale jeśli nie ma na to czasu - równie dobrze smakują zwykłe.
Składniki (dla 2 osób):
Makaron spaghetti
100 g sera gorgonzola
2-3 łyżki śmietany 18%
1 łyżka masła
kilka orzechów włoskich (można je uprażyć)
opcjonalnie: gruszka (u mnie nie ma, bo akurat nie miałam w domu, ale będzie się tu dobrze komponować)
świeżo zmielony pieprz
Wykonanie:
Gotujemy makaron al dente (ok. 8 minut).
W tym czasie podgrzewamy w rondelku łyżkę masła i dodajemy do niego pokrojony w kostkę ser. Kiedy zacznie się rozpuszczać, dodajemy śmietanę. Dodajemy pieprz i jeśli mamy, pokrojoną w kostkę gruszkę.
Na tym etapie można dorzucić też orzechy, choć ja wolę dodać je "poza sosem".
Makaron mieszamy z sosem w garnku lub już na talerzu, posypujemy pokruszonymi orzechami włoskimi.
Moja wersja jest bardzo prosta i naprawdę ekspresowa. Można bawić się jeszcze w prażenie orzechów, ale jeśli nie ma na to czasu - równie dobrze smakują zwykłe.
Składniki (dla 2 osób):
Makaron spaghetti
100 g sera gorgonzola
2-3 łyżki śmietany 18%
1 łyżka masła
kilka orzechów włoskich (można je uprażyć)
opcjonalnie: gruszka (u mnie nie ma, bo akurat nie miałam w domu, ale będzie się tu dobrze komponować)
świeżo zmielony pieprz
Wykonanie:
Gotujemy makaron al dente (ok. 8 minut).
W tym czasie podgrzewamy w rondelku łyżkę masła i dodajemy do niego pokrojony w kostkę ser. Kiedy zacznie się rozpuszczać, dodajemy śmietanę. Dodajemy pieprz i jeśli mamy, pokrojoną w kostkę gruszkę.
Na tym etapie można dorzucić też orzechy, choć ja wolę dodać je "poza sosem".
Makaron mieszamy z sosem w garnku lub już na talerzu, posypujemy pokruszonymi orzechami włoskimi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










